Samochód służbowy - dla jednych nieodzowne narzędzie pracy, dla innych - naturalny dodatek do pełnionej funkcji. Wśród świadczeń pozafinansowych firmowe auto stanowi dość popularny bonus, choć nie awansowało jeszcze do rangi dodatków standardowych, jak np. telefon komórkowy. Przyznanie samochodu służbowego jest uwarunkowane zwykle zajmowanym stanowiskiem kierowniczym oraz potrzebą częstych wyjazdów, np. związaną z utrzymywaniem kontaktów z klientami. Jaki wpływ na korzystanie z samochodu służbowego i używanie go dla celów prywatnych - często bezpłatnie - ma miejsce zajmowane w strukturze organizacyjnej firmy?
Za kółkiem członkowie zarządu i dyrektorzy
Członkowie zarządu są najbardziej uprzywilejowani - 75 proc. z nich jeździ samochodami służbowymi; wśród dyrektorów populacja obdarowanych firmowym autem to 65 proc. Za kierownicą można najczęściej zobaczyć szefów działów: sprzedaży, marketingu, finansowego oraz logistyki - średnio 80 proc.
Cztery koła dla repówMoże zastanawiać, ale to tylko powierzchowna ocena, zbliżony (nieco powyżej 20) procent kierowników i specjalistów, którym przedsiębiorstwa oddały samochody do dyspozycji. Jednakże po głębszej analizie łatwo ten fakt wytłumaczyć. Otóż pracownicy na stanowiskach specjalistycznych to także członkowie zespołów sprzedażowych, i o ile samym specjalistom nie są tak hojnie przyznawane samochody, to handlowcy skutecznie tę statystykę zawyżają.
Ponad 90 proc. przedstawicieli handlowych - zarówno ds. kluczowych klientów, jak i zwykłych "repów” - przysługuje samochód służbowy. To jeden z przykładów traktowania grupy sprzedawców w sposób uprzywilejowany (z racji ich potrzeb i wymogów stanowiska). Pracodawcy wyposażają ich równie często w telefon komórkowy czy laptop.
Auto do celów prywatnych - bezpłatnie
W większości firm udostępnianie pojazdu do celów prywatnych to sprawa delikatna; wykorzystywanie wówczas auta bezpłatnie lub odpłatnie zależy od prestiżu stanowiska, szczebla w hierarchii organizacyjnej, a nierzadko od indywidualnych potrzeb pracownika. Sam fakt posiadania samochodu firmowego nie świadczy bowiem o tym, iż wolno nim jeździć w celach innych aniżeli służbowy, nie partycypując w wydatkach.
Tylko 56 proc. członków zarządu, którym przysługuje samochód, może bezpłatnie wykorzystywać go do celów prywatnych. W przypadku dyrektorów jest to 58 proc. Bezsprzecznie dominują tutaj szefowie działów sprzedaży - aż 71 proc. z nich nie ma ograniczeń po otrzymaniu tego bonusu. Na nieskrępowane używanie firmowego auta nie mogą zbytnio narzekać kierownicy (57 proc.) i specjaliści (36 proc.). Do stanowisk, na których swoboda korzystania z firmowego auta jest szczególnie wysoka (80-100 proc.) należą: kierownik projektu, specjalista ds. BHP oraz regionalny kierownik sprzedaży.