Prowadzenie własnej firmy jest niejednokrotnie wielkim wyzwaniem. Pozwala wykorzystać raczkującym przedsiębiorcom posiadane talenty oraz daje niezależność finansową. Ponadto uwalnia od narzekań szefa, którego iloraz inteligencji jest często mniejszy niż rozmiar jego buta. Można być jednak pewnym, że ambitne plany bez szczegółowego przygotowania, wystarczającej ilości środków finansowych oraz energii do pracy będzie bardzo trudno zrealizować.
Najtrudniejszy pierwszy krok
Prowadzenie własnej firmy jest niejednokrotnie wielkim wyzwaniem. Pozwala wykorzystać raczkującym przedsiębiorcom posiadane talenty oraz daje niezależność finansową. Ponadto uwalnia od narzekań szefa, którego iloraz inteligencji może być mniejszy niż rozmiar jego buta. Można być jednak pewnym, że ambitne plany bez szczegółowego przygotowania, wystarczającej ilości środków finansowych oraz energii do pracy będzie bardzo trudno zrealizować. Należy też już na początku pozbyć się złudzeń, że własny interes pozwoli nam uwolnić się od przyziemnych, często znienawidzonych czynności, jakim jest chociażby tzw. „papierkowa robota”.
Jeffrey R. Cornwall - dyrektor Centrum Przedsiębiorczości przy Belmont University w Nashville - twierdzi, że podstawowy błąd popełniany przez początkujących biznesmenów, to podejmowanie decyzji pod wpływem impulsu. J. R. Cornwall porównuje założenie firmy do nowej miłości: na początku jesteśmy bezkrytycznie zafascynowani drugą osobą, a dopiero później zaczynamy przeglądać na oczy.
Może nas spotkać wtedy spore rozczarowanie, a w interesach z pewnością należy tego unikać. Solidnym fundamentem pod założenie firmy jest biznesplan. Powinien on powstać w oparciu o racjonalne dane i wskaźniki oraz co najważniejsze być konsekwentnie wdrażany. W przeciwnym wypadku amerykański sen o sukcesie może okazać się całkowitą katastrofą.