Czy świat sfeminizował? Czy we wszystkich dziedzinach zmierzamy powoli do matriarchatu? Kto wie…
Kobiety klikają
Tymczasem załóżmy, że główne podwaliny pod istnienie Internetu i e-commerce położyli mężczyźni. Stworzyli system, który odzwierciedlał ich potrzeby, punkt widzenia i estetykę. Był to twardy świat suchych instrukcji, bardzo stonowanych szarych barw i bezosobowych komend.
Jednak programiści to też ludzie i w końcu zaczęli dostrzegać kobiety oraz dopuszczać je do głosu. Komputery zyskały pastelowe obudowy, a korporacje - szefów w spódnicach.
Prawda statystyk
Oczywiście, w każdym kraju sytuacja wygląda inaczej i odmienne mogą być szczegółowe prognozy. Badania z ostatnich lat pokazują wszakże widoczne tendencje.
Wydatki na sprzęt elektroniczny kojarzą nam się zdecydowanie "męsko". Można wręcz twierdzić, że do niedawna ów sprzęt był projektowany wyraźnie pod kątem "brzydkiej" (cudzysłów dla metroseksualnych...) płci. Jednak - ankieta telefoniczna sprzed ponad roku w USA wykazała, że z kwoty 96mld dolarów rocznych zakupów w sklepach z elektroniką, 55mld wydają kobiety. Wprawdzie mówimy tu głównie o sprzedaży "off-line", jednak jest to swoisty szok.
Z kolei, kiedy spojrzymy na średnią ostatnich lat w USA w ramach zbiorczych danych e-sprzedaży, realne zjawisko potwierdzi się wirtualnie. Kobiety decydują i zapełniają internetowo domowy budżet w 63 procentach. Nawet 80% ogólnych wydatków w gospodarstwie domowym de facto dokonywanych jest właśnie przez panie około trzydziestki i starsze. Tendencję feminizacji e-commerce na pewno wzmocni pokolenie obecnych nastolatków czy starszej młodzieży. Dziewczyny pokazują swoją siłę w obsługiwaniu sieciowych i mobilnych aplikacji w równym stopniu jak ich koledzy.
W amerykańskim, czyli jednym z najbardziej "zinternetowanych" społeczeństw, po prostu proporcje płci w bywaniu on-line odzwierciedlają mniej więcej proporcje płci w życiu w ogóle. Kobiety w sposób naturalny nieco przeważają, stanowiąc nawet blisko 52% populacji. Zaczęły natomiast doganiać mężczyzn w wirtualnym świecie, startując z poziomu 30% w latach 80ch - jeżeli chodzi o wskaźniki korzystania z WWW. Prognozy eMarketera na podstawie danych z agend rządu USA mówią o ustaleniu się tendencji w najbliższych latach - proporcje w populacji internautów będą pod koniec dekady jak 53 do 47 na korzyść kobiet.
Nieco inne informacje, na podstawie własnych analiz, podaje firma comScore. Tam odsetek mężczyzn jest większy - początek bieżącego roku to ich przewaga w korzystaniu z internetu w wymiarze 50,5%. W każdym razie - w ciągu dwóch dekad dokonały się wyraźne zmiany.