Obroty rynku korporacyjnego nauczania na odległość osiągną w ciągu dwóch lat zawrotną sumę 11,6 mld dolarów - szacuje International Data Corporation. Nic dziwnego, wirtualna edukacja pozwala na kształcenie pracowników w dowolnym czasie i miejscu. W nieustannie zmieniającym się środowisku elastyczność szkoleń jest bardzo ważna. Poprzez Internet można dostosować program do specyfiki przedsiębiorstwa, a szefowie na bieżąco mogą śledzić postępy pracowników. Czy można oczekiwać wzrostu popularności analogicznych programów także w Polsce?
WWW zamiast tablicy
W czasie tradycyjnych szkoleń godziny i harmonogram zajęć są szczegółowo ustalone. W klasach online wystarczy zalogować się, by móc uczestniczyć w programie o dowolnej porze. Nie ma mowy o niedyspozycji wykładowcy - dzięki interaktywności tutor obecny jest w każdej chwili. Efektywność nauczania przez sieć nie ustępuje metodom tradycyjnym.
W Stanach Zjednoczonych naukowcy pracujący na uczelniach już dawno dostrzegli dobrodziejstwa Internetu. Studia przez WWW prowadzą wszystkie renomowane placówki naukowe. Uniwersyteckie serwery pękają w szwach od publikacji czy materiałów na kolokwia.
Technologia na trwałe zadomowiła się w akademickich murach. Studiować za pomocą sieci można także w Polsce. Od października 2001 r. ruszył zaoczny program studiów na Politechnice Warszawskiej (www.pw.edu.pl), dzięki któremu można będzie zdobyć tytuł inżyniera, ucząc się z wykorzystaniem Internetu. - Przez sieć można przekazać wiedzę w bardzo profesjonalny sposób - uważa prof. Jerzy Woźnicki, rektor uczelni. Uczestnicy programu spotykają się co semestr na egzaminy i zajęcia w laboratoriach. Konsultacje, przesyłanie zadań i materiałów odbywa się za pomocą poczty elektronicznej i WWW.
Spora część zajęć będzie się odbywać online. 180 studentów będzie miało szansę specjalizować się w atrakcyjnych rynkowo dziedzinach, np. inżynieria komputerowa i techniki multimedialne. Program jest na tyle elastyczny, że student może dostosować tempo nauki do swoich możliwości. 100 tys. dolarów na sprzęt i oprogramowanie wyłożyła firma IBM. Studia z informatyki, turystyki i zarządzania za pomocą WWW oferuje kilka wyższych szkół prywatnych. W Mila College (www.mila.edu.pl) uczy się rocznie 150 osób, płacąc za semestr blisko 4 tys. złotych.
Nowe specjalności cieszą się dużą popularnością wśród absolwentów kierunków humanistycznych oraz pracowników firm, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje. - W społeczeństwie XXI wieku, społeczeństwie informacyjnym najważniejszym czynnikiem rozwoju będzie kapitał wiedzy. To inżynierowie-informatycy posiadający wszechstronne przygotowanie w zakresie przetwarzania i zarządzania informacjami będą w sposób decydujący wpływać na losy firmy, korporacji czy kraju - uważa rektor szkoły, Andrzej Żyławski.