Naturalnie każda czynność dokonywana na majątku dłużnika powinna odbywać się w obecności policji i przy udziale komornika. Wszelkie działania wierzyciela, zmierzającego do poszukiwania dłużnika na własną rękę, raczej będą stanowiły działania bezprawne. Zarówno nachodzenie żony dłużnika, jak również jej przełożonych, którzy nie mają nic wspólnego z osobą dłużnika, będzie zachowaniem nagannym. W konsekwencji może to obrócić się przeciwko wierzycielowi. Najlepszym rozwiązaniem w tej materii będzie działanie poprzez komornika, który z urzędu będzie się starał odzyskać dług wierzyciela.
Urząd skarbowy nie ma obowiązku udzielania informacji o zatrudnieniu dłużnika, nawet przy okazaniu tytułu egzekucyjnego wierzyciela. O takie informacje może jedynie dopominać się komornik. Warto podkreślić, że opłatę stałą w wysokości 3 proc. przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, komornik pobiera od wierzyciela w przypadku otrzymania zlecenia poszukiwania majątku dłużnika w trybie art. 7971 Kodeksu postępowania cywilnego. W razie nieuiszczenia opłaty w terminie 7 dni od otrzymania wezwania, komornik zwraca wniosek zawierający zlecenie. W razie odnalezienia majątku dłużnika, komornik pobiera opłatę stałą w wysokości 5 proc. szacunkowej wartości tego majątku, nie więcej jednak niż 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego.
Podstawa prawna: Ustawa o komornikach sądowych i egzekucji (Dz.U. z 2006 r. Nr 176, poz. 1191 ze zm.)
Wiadomość archiwalna. Treść artykułu dotyczy stanu prawnego obowiązującego w czasie jego publikacji.

Przemysław Gogojewicz, radca prawny, właściciel Kancelarii Usług Prawnych Gogojewicz & Współpracownicy, Radcy Prawni i Doradcy Podatkowi www.gogojewicz.com