Na wstępie należy podkreślić, że przez umowę leasingu finansujący zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, nabyć rzecz od oznaczonego zbywcy na warunkach określonych w tej umowie i oddać tę rzecz korzystającemu do używania albo używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony, a korzystający zobowiązuje się zapłacić finansującemu w uzgodnionych ratach wynagrodzenie pieniężne, równe co najmniej cenie lub wynagrodzeniu z tytułu nabycia rzeczy przez finansującego. Pojęcie "nabycie" rzeczy dla korzystającego, o którym jest mowa w art. 709(1) kc., powinno być, jak się wydaje, rozumiane ściśle, w sensie nabycia własności rzeczy w tym przypadku pojazdu przez przedsiębiorstwo.
Wydaje się słusznym, że osoba w ramach umowy zlecenia może użytkować pojazd wykorzystując go oczywiście wraz z innymi osobami tylko i wyłącznie na potrzeby przedsiębiorstwa. Niedopuszczalnym byłoby natomiast na gruncie tej regulacji zawarcie umowy podleasingu ze zleceniobiorcą, który będzie użytkował samochód i z tego tytułu rozliczał się ze zleceniodawcą, będącym w tym przypadku leasingobiorcą. W mojej ocenie sytuacja taka jest niedopuszczalna z punktu widzenia literalnego art. 709(1) kc. Zatem użytkowanie pojazdu w ramach umowy zlecenia z leasingobiorcą nie będzie dla przyjmującego zlecenie rodzić żadnych zobowiązań podatkowych, ponieważ zobowiązania te występują już u leasingobiorcy.
Należy pamiętać, że do kosztów uzyskania przychodu leasingobiorca zalicza w całości czynsze leasingowe, wszelkie opłaty manipulacyjne związane z leasingiem, a także koszty eksploatacji wyleasingowanego dobra.
Podstawa prawna:
Wiadomość archiwalna. Treść artykułu dotyczy stanu prawnego obowiązującego w czasie jego publikacji.

Przemysław Gogojewicz, radca prawny, właściciel Kancelarii Usług Prawnych Gogojewicz & Współpracownicy, Radcy Prawni i Doradcy Podatkowi www.gogojewicz.com