Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Lobbing? Tak, jeśli uczciwy

07:32 18.05.2006


Związki polityki z gospodarką były, są i będą. Politycy tworzą prawo i decydują o tym, w jakim tempie i w jakim kierunku gospodarka będzie się rozwijać. Dlatego biznesmeni naciskają na polityków, żeby podejmowali korzystne dla nich decyzje. Ta forma nacisku nazywa się lobbingiem.

Co w tym złego?

Prof. Barbara Kudrycka, rektor Wyższej Szkoły Administracji Państwowej i eurodeputowana:
- Lobbing powinien być uregulowany prawnie, bo biznesmeni powinni mieć wpływ na kształt niektórych aktów prawnych. Jest to problem, o którym mówi się i w Polsce i w Parlamencie Europejskim. Może lobbyści powinni spotykać się z politykami w towarzystwie osób trzecich. Może trzeba utworzyć przy parlamencie listę akredytowanych lobbystów.
Nic złego w lobbingu nie widzi Lech Pilecki, prezes Podlaskiego Klubu Biznesu.
- Chcemy spotykać się z politykami, rozmawiać z nimi i naciskać na nich - powiedział "Porannemu". - Spotkania w szerszym gronie, z których możemy dowiedzieć się czegoś o nowych projektach legislacyjnych, inwestycjach lub zaproponować swoje rozwiązania są nam potrzebne. Jeśli jednak ktoś spotyka się z politykiem, żeby załatwić swoje interesy, to jest naganne.

Państwo w grze

Według Rafała Zgorzelskiego, wiceprezesa ogólnopolskiego Stowarzyszenia Stop Korupcji związki polityki z gospodarką są zbyt ścisłe.
- Tak nie powinno być, bo to zjawisko prowadzi do korupcji - twierdzi. - Wszyscy znamy firmy państwowe, w których kierownicze stanowiska obsadzane są z klucza partyjnego.
Podobnie dzieje się u nas. "Poranny" pisał niedawno, że wojewoda podlaski Jan Dobrzyński (PiS) zastąpił działaczy SLD w radach nadzorczych podległych jemu firm państwowych, ludźmi kojarzonymi z PiS. I tak np. fachowcy od rolnictwa i lotnictwa znaleźli się w radach PKS-ów w Łomży i Siemiatyczach, a technik budowlany w radzie białostockiej firmy Supon.
- Niestety jest u nas jeszcze wiele przedsiębiorstw z udziałem skarbu państwa - podkreśla Zbigniew Sulewski z Centrum Adama Smitha. - To niedobre zjawisko. Państwo jest jednocześnie regulatorem prawa i uczestnikiem gry rynkowej. Z tego korzystają politycy: m.in. mają intratne stanowiska. Tak nie powinno być.


Kurier Poranny
(row)
Źródło:
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy