W związku z zarzutami o rzekomym nieinformowaniu przez ZUS płatników składek o ewentualnych nadpłatach, Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyjaśnia, że informacje podane przez "Gazetę Wyborczą" są nieścisłe. Oto oświadczenie Zakładu na temat rzeczywistej praktyki.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych udziela płatnikom składek informacji o stanie rozliczeń należności z tytułu składek oraz dokonuje na wniosek zwrotów nadpłat z tytułu nienależnie opłaconych składek. Informacja o stanie rozliczeń nie może być jednak udzielona przez telefon, jak również osobie nieupoważnionej. Dlatego też informacje takie są udzielane wyłącznie na pisemny lub złożony osobiście w oddziale ZUS wniosek płatnika składek, w terminie określonym przepisami kodeksu postępowania administracyjnego.
Zwroty nienależnie opłaconych składek, zgodnie z obowiązującymi przepisami, są dokonywane przez Zakład w ciągu 30 dni, jeżeli nie ma żadnych nieprawidłowości na koncie płatnika. W bieżącym roku, w skali miesiąca jest dokonywanych około 12 tyś. zwrotów nadpłat. Ponadto w przypadku, gdy płatnik nie opłaca składek w pełnej należnej wysokości, Zakład podejmuje działania zmierzające do ich wyegzekwowania. W 2005r. podjętych zostało około 5,6 mln takich działań, natomiast w I półroczu 2006r. - około 2,6 mln.
Wyjaśnienia również wymaga fakt, że Zakład sporządza systemowo dokumenty rozliczeniowe za płatników składek, zwolnionych z obowiązku ich składania, wbrew temu co zostało powiedziane w artykule. Miesięcznie dokumenty te są sporządzane dla około 600 tyś. płatników, tj. dla 1/3 wszystkich płatników składek. Płatnicy ci są zobowiązani jedynie do zapłaty należnych składek.