.

Zgodnie z przewidywaniami obniżyła się stopa bezrobocia. Lepiej jest w budownictwie.
W sierpniu 2006 r. produkcja budowlano-montażowa w porównaniu z analogicznym miesiącem roku poprzedniego wzrosła o 15,3% (w lipcu o 4,9%). Po korekcie prognoz produkcji i sprzedaży w przemyśle i handlu detalicznym oraz w budownictwie tempo wzrostu PKB w 2006 r. jest wyższe od dotychczas przewidywanego i wynosi (w nawiasie przed korektą):
- III kw. 5,0%(5,0),
- IV kw. 4,7%(4,5),
- 2006 r. 5,1%(5,1),
- 2007 r. 4,5%(4,5).
Rządowi należy się uznanie za zakończenie w terminie prac nad projektem ustawy budżetowej na 2007 r. Uznanie tym większe, że obrona dokumentu projektu przyczyniła się do rozpadu koalicji PiS z Samoobroną. W projekcie prognozuje się znaczne podwyższenie prognozowanego oficjalnie tempa wzrostu PKB w 2006 r. (z 4,6% do 5,2%) oraz podtrzymanie dotychczasowej prognozy wzrostu PKB 2007 r. (wykres 2). W przyszłym roku może być trochę gorzej, bo nie wiadomo czy i w jakim stopniu utrzymają się korzystne tendencje w rozwoju koniunktury na rynkach zagranicznych, w tym w Niemczech.

Na niskim poziomie prognozowana jest inflacja. W 2006 r. ma ona wynieść 1,1%, a w 2007 r. 1,9%. Z różnych ekspertyz wynika, że inflacja może okazać się trochę wyższa (od 0,1 pkt.% do 0,5 pkt.%). Nawet po tej korekcie inflacja w Polsce pozostawałaby jednak na poziomie jednym z najniższych w UE.
Teoretycznie parlament mógłby przystąpić do prac nad budżetem od początku września. Przedłożeniu projektu budżetu do parlamentu może jednak towarzyszyć debata parlamentarna nad wotum nieufności dla rządu. Czyli nie nad tym, jak będzie w Polsce za kilka miesięcy funkcjonowała władza wykonawcza, ale nad tym, kto i z kim będzie rządził. Nadzieja w tym, że ruletka ma swoje ograniczenie w czasie. Wybory samorządowe zakończą się w listopadzie, a ewentualne przyspieszone wybory parlamentarne także prawdopodobnie nie później, niż w ciągu kilku najbliższych miesięcy.