Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Podwyżki będą, tylko jakie?

15:32 30.10.2006

Żądania protestujących, w szczególności lekarzy, były większe - z natychmiastowym terminem realizacji, ale ostatecznie złożona przez ministra Zbigniewa Religę obietnica 30-proc. podwyżki wchodzącej w życie 1 października spowodowała wygaśnięcie protestów.

Nie oznacza to oczywiście rozwiązania problemu zarobków lekarzy i innych fachowych pracowników medycznych w polskiej publicznej służbie zdrowia, Zarobkowa migracja trwa, żeby nie powiedzieć, że przybiera na sile. W wielu placówkach brakuje już lekarzy i pielęgniarek. Np. w Warszawie nie należą do rzadkości sytuacje, kiedy jeden anestezjolog asystuje jednocześnie przy dwóch operacjach. W tej specjalności emigracja zarobkowa ma największe rozmiary, ale i w innych specjalnościach lekarzy nie wystarcza, by zaspokoić istniejące potrzeby kadrowe, a pielęgniarki również coraz śmielej rozglądają się za pracą zagranicą.

W tej sytuacji ogromne znaczenie ma wysokość i sposób realizacji obiecanej podwyżki, która w chwili, gdy piszę te słowa jest wprowadzana w życie. I od razu pierwsze potknięcie. Podwyżka miała być od 1 pażdziernika, a pieniędzy na nią we wszystkich placówkach jeszcze nie ma. W niektórych przypadkach trwają negocjacje z NFZ dotyczące wysokości potrzebnych środków, w innych pieniądze nie dotarły z innych powodów, ale to wszystko nie zmienia faktu, że obiecane na październik pieniądze wszyscy zainteresowani dostaną do połowy listopada.

Problem drugi - znacznie dla odczucia zainteresowanych poważniejszy. W poszczególnych zakładach służby zdrowia wysokość otrzymanych środków finansowych, a tym samym podwyżki będzie się różniła i to niekiedy dość znacznie. Jak stwierdził dyrektor warszawskiego Centrum Onkologii, czyli szpitala klinicznego, prof. Nowacki pieniędzy wystarczy na ponad 30% podwyżkę płac - dla lekarzy wyniesie ona 36%, dla pielęgniarek 35%. W wyrazie złotówkowym oznacza to 1400 zł dla lekarza, a dla pielęgniarki 870-900 zł. Najniższe podwyżki otrzyma personel administracyjny - na poziomie 16%. Należy przypuszczać, że podobna sytuacja będzie w innych klinikach. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie fundusz podwyżkowy wyniesie 30% funduszu płac, ale w marcu br. W tym szpitalu były już podwyżki wynagrodzeń. Jak będą wyglądały podwyżki w poszczególnych grupach zawodowych jeszcze nie wiadomo, trwają przewidziane w ustawie "podwyżkowej" negocjacje ze związkami zawodowymi.

Im niżej, tym gorzej. W szpitalu powiatowym w Płońsku na podwyżki będzie już tylko 26% dotychczasowych kosztów pracy, w niewielkim, niespełna 140 łóżkowym szpitalu w Połczynie Zdroju - 21,8%. O konkretnej wysokości podwyżek dla poszczególnych grup zawodowych w dwóch ostatnich przypadkach również trudno jeszcze w tej chwili mówić.

Tak znaczne różnice sytuacji w poszczególnych szpitalach są - zdaniem ministra Religi - są wynikiem różnej struktury zatrudnienia. Tam gdzie zatrudnienie zostało zrestrukturyzowane podwyżki wyniosą co najmniej 30%. Tam gdzie nie było restrukturyzacji czyli są przerosty zatrudnienia, podwyżki będą mniejsze. Bo jeśli np. dla obliczenia wysokości środków na podwyżki przyjmuje się, że w kwocie kontraktu zawartego z NFZ koszty pracy stanowią 56% i od tych pieniędzy liczy się 30%, to w połczyńskim szpitalu, gdzie liczba zatrudnionych powoduje, że koszty pracy wynoszą 70% kwota na podwyżki jest taka jaka jest, czyli znacznie niższa od zakładanych 30%.

Można by więc opinie prof. Religi uznać za w pełni wyjaśniającą sytuację, gdyby nie zaobserwowane zjawisko. Im wyższej rangi szpital, tym lepiej. Im niżej tym gorzej.

Według zgodnej opinii dyrektorów zakładów służby zdrowia aktualna podwyżka jest tylko środkiem "na tymczasem" i trudno się z tym nie zgodzić. Wszyscy oczekują na zmiany systemowe, w tym wynagrodzeń, które - jak zapowiedział minister Zbigniew Religa - mają nastąpić w 2008 r. Jeżeli ta obietnica nie będzie dotrzymana, czarno widzę opiekę na naszym zdrowiem, która - jaka jest obecnie - każdy widzi.
Źródło: Nowe Życie Gospodarcze
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy