Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Prawy i sprawiedliwy budżet

06:06 11.12.2006


Czarna rozpacz! Od kilkunastu lat wydajemy więcej, niż wynoszą dochody budżetu. Co gorsza, wciąż mamy złą strukturę wydatków. Złą i skostniałą. Udział tak zwanych wydatków sztywnych, czyli wymuszonych przez różne, przeforsowane w Sejmie ustawy, sięga bowiem 70 proc. i nadal wzrasta. Powoduje to, że w przypadku jakichkolwiek poważniejszych perturbacji gospodarczych, które zawsze mogą się zdarzyć, szef publicznej kasy jest praktycznie bezradny. Minister finansów Zyta Gilowska trzyma jednak fason. "Jest to budżet rozsądny i pozbierany. Luzy, które znaleźliśmy, przeznaczyliśmy na dwa cele: integrację i bezpieczeństwo" - uważa szefowa resortu. Wicepremier Gilowska zaznacza, że projekt budżetu jest jej autorstwa, podobnie jak przyjęty przez rząd projekt nowelizacji "Ustawy o finansach publicznych", który zakłada włączenie do budżetu środków z UE. Dodaje, że chciałaby jednak "pójść dalej" i obniżyć koszty pracy. "Mam nadzieję, że nastąpi to w 2008 roku" - deklaruje.

Według pani profesor, w projekcie budżetu rząd uwzględnił fakt, że wpływy podatkowe "byłyby w wielu miejscach niższe". Projekt nie uwzględnia natomiast wzrostu cen autogazu i olejów opałowych. Minister zaznaczyła, że celem planowanego zrównania cen tych towarów nie było wzbogacenie budżetu, ale walka z "mafią paliwową". Zgodnie z planami rządu, stawka akcyzy na olej opałowy wzrośnie z obecnych 232 do 1139 zł za tysiąc litrów. Stawka akcyzy na gaz płynny do napędu samochodów zostanie natomiast podniesiona z obecnych 695 do 1000 zł za tysiąc litrów. Decyzja o podwyżce zależy od uchwalenia przez Sejm stosownej ustawy. Odnosząc się do planowanej podwyżki akcyzy, m.in. na benzynę i papierosy, szefowa finansów powiedziała, że podwyżki te "praktycznie idą razem z inflacją". Projekt budżetu uwzględnia zmiany w podatkach, w tym w podatku akcyzowym. Do najważniejszych zmian należy zaliczyć podwyżki akcyzy na benzynę o 25 gr na litrze, na papierosy - średnio o 13 proc. w skali roku oraz piwo - o 10 proc.

NIESPRAWNA KOTWICA

"To jest budżet przejadania przyszłości. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że mamy wysokie podatki. One hamują rozwój. Biorą się wyłącznie ze zbyt dużych wydatków. Po drugie, mimo że podatki są wysokie, to nie wystarcza jeszcze pieniędzy, trzeba kraj zapożyczać - i to jest drugi hamulec naszego rozwoju" - uważa Leszek Balcerowicz, prezes NBP.

Projekt budżetu na 2007 rok zakłada dochody w wysokości 226,8 mld zł i 30 mld zł deficytu. Wzrost wydatków wyniesie blisko 14 mld zł, w tym m.in. na obronę narodową - 3 mld zł, na rewaloryzację rent i emerytur - 3 mld zł, na policję - 2 mld zł, na autostrady i drogi - 1 mld zł, na podwyżki pensji dla nauczycieli - 1 mld zł. Balcerowicz krytykuje tzw. kotwicę budżetową, czyli zasadę, że deficyt w każdym roku rządów Prawa i Sprawiedliwości nie może przekraczać 30 mld zł. "To jest kotwica, która nie trzyma całego statku, ponieważ odnosi się tylko do części finansów publicznych, do budżetu centralnego. Po drugie, ona tak naprawdę jest z gumy, bo dodaje się 30 mld zł do szacunku dochodów i tu są możliwości rozmaitych zysków" - twierdzi prezes NBP. Dodaje też, że kotwica nie gwarantuje usuwania najważniejszych problemów, tzn. nadmiernego fiskalizmu, zbyt dużego obciążenia podatkowego i zadłużania państwa. Zdaje sobie z tego sprawę koalicja rządowa, szykując się do rewolucji budżetowej. Nie tyle jednak w wydatkach, co w strukturze samego projektu. Chodzi o zadaniowy budżet państwa, który po raz pierwszy zostanie sporządzony w 2009 roku. Wprowadzany zaś ma być stopniowo w latach 2009-2010. W tym czasie budżet ma być w dwóch wariantach: takim jak obecnie oraz w układzie zadaniowym. Od 2011 roku już tylko w nowej wersji.

ZADANIA BUDŻETOWE

Według rządu budżet zadaniowy to nowoczesna forma planowania wydatków państwa. Ma zwiększyć przejrzystość finansów publicznych i jasno określić cele, na jakie będą przeznaczane pieniądze. Ma też być stopniowo wdrażany w jednostkach samorządu terytorialnego. Pierwszy poziom budżetu będą stanowić funkcje państwa, np. edukacja, zdrowie, rolnictwo czy obrona narodowa. Funkcje te będą realizowane przez programy budżetowe stanowiące drugi poziom budżetu zadaniowego. I tak na przykład funkcji państwa w zakresie nauki przypisany będzie program "Wzmocnienie badań służących praktycznym zastosowaniom". Program będzie zawierał zadania, które zapewnią szczegółową realizację danego projektu. Zadania będą trzecim poziomem nowego typu budżetu. W przypadku programu naukowego zadaniem będzie na przykład wsparcie badań i prac rozwojowych na rzecz przedsiębiorców. Rząd zakłada także, że obok rocznego budżetu państwa będzie przygotowywał 3-letnie programy, które wytyczą kierunki jego działania. Dla oceny wykonania planu budżetowego zastosowane będą następujące mierniki: produktu - analizują wykonanie zadań w krótkim okresie, rezultatu - badają bezpośrednie skutki realizacji zadań oraz oddziaływania - oceniają długofalowe konsekwencje przeprowadzonych działań.

WSZYSTKO SIĘ MOŻE ZDARZYĆ

Zgodnie z konstytucją, prezydent podpisuje ustawę w ciągu 7 dni od daty przedstawienia jej przez marszałka Sejmu. Projekt budżetu na 2007 rok został przekazany do Sejmu 29 września. Konstytucja nakazuje, że budżet powinien zostać uchwalony i przekazany do podpisania prezydentowi w ciągu 4 miesięcy od tej daty. Jeżeli ustawa budżetowa nie będzie przekazana do podpisu prezydenta w tym czasie, głowa państwa może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Jeżeli ustawa ta nie wejdzie w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, czyli 1 stycznia, rząd będzie prowadził gospodarkę finansową na podstawie projektu budżetu. Konstytucja mówi też, że Sejm nie może zwiększyć deficytu ustalonego w projekcie. Posłowie mogą tylko dokonywać przesunięć w dochodach i wydatkach.

O tym, czy opracowany harmonogram prac zostanie wykonany, dowiemy się za kilka miesięcy. Na chwilę obecną z sejmowej arytmetyki wynika, że partia rządząca osiągnie swój cel. Jednak w przypadku tej koalicji naprawdę wszystko może się zdarzyć.

Michał Baranowski
Źródło: Fakty
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy