Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Naprawdę dobry rok

06:47 16.02.2007

Wyniki firm budowlanych już w 2005 roku były bardzo dobre, bo trwał boom na rynku nieruchomości. Wtedy jednak słabo było z inwestycjami. W ubiegłym roku inwestycje wystrzeliły jednak jak korki od szampana

Na razie trudno podać dokładne liczby. Przedstawiciele branży nie mają jednak wątpliwości, że 2006 rok był niezwykle udany dla budowlanki. Pierwsze sześć miesięcy 2006 roku nie wskazywało jednak, że na koniec roku branża będzie świętować. W drugiej połowie roku gospodarka jednak ruszyła zdecydowanie do przodu i spółki odrobiły z nawiązką straty poniesione srogą zimą przełomu 2005 i 2006 roku.

DOBRA DYNAMIKA

Na pewno więc wyższa niż rok temu była wartość inwestycji firm budowlanych. W 2005 roku ten wskaźnik obniżył się do 453,7 mln zł - z 472 mln rok wcześniej. Podobnie było u deweloperów. Mimo początków boomu na rynku nieruchomości, ograniczyli oni więc inwestycje - z 464 mln zł do 217 mln zł. W 2006 roku jednak ceny mieszkań wystrzeliły gwałtownie w górę. Wystrzał podniósł również ceny usług budowlanych, a nakłady inwestycyjne wreszcie zaczęły rosnąć z dwucyfrową dynamiką. Ubiegłoroczny wzrost w branży budowlanej skutkować będzie też dobrą dynamiką także w innych sektorach.

- Biorąc pod uwagę długość cykli inwestycyjnych w budownictwie, uważam, że poprawę wyników w najbliższym czasie powinny odnotować przedsiębiorstwa dostarczające usługi i materiały wykończeniowe, a także meble i wyposażenie wnętrz - twierdzi Piotr Her, analityk DM Millennium.

WALKA O SPECJALISTÓW

Wzrost przychodów od razu przełożył się na coraz większe zatrudnienie w budownictwie. W odróżnieniu od wielu innych branż, tu firmy nie zwalniały pracowników w poszukiwaniu oszczędności. Mało tego: już w ubiegłym roku po raz pierwszy przedsiębiorstwa zaczęły odczuwać brak chętnych do pracy i zaczęły walczyć ze sobą o specjalistów. Problem ten stał się jeszcze bardziej widoczny w tym roku. W związku z otwieraniem się coraz to nowych rynków pracy dla Polaków, wielu, skuszonych wyższymi zarobkami, wyjeżdża za granicę. Przy rosnącej liczbie zawieranych kontraktów spółki borykające się z brakiem rąk do pracy zaczęły już postulować możliwość "importu" chętnych z zagranicy, np. z Ukrainy i Białorusi.

KIERUNEK: WSCHÓD

Ubiegły rok był dla wielu firm także okresem odkrywania zagranicznych rynków. Choć rekordzistami pod względem części przychodów uzyskiwanych z eksportu pozostają podmioty od dawna działające za granicą (np. Unibud), na obecnej liście pojawiło się kilka nowych przedsiębiorstw, chociażby firma J.W. Construction, która odkryła dla siebie rynek rosyjski - od ubiegłego roku buduje osiedle mieszkaniowe pod Moskwą.

Na wschodnich rynkach widzą swoją życiową szansę również producenci materiałów budowlanych - w ślad za Atlasem, który już kilka lat temu postawił swoją fabrykę w Rosji, poszły m.in. Barlinek i Cersanit, które coraz więcej inwestują w produkcję na Wschodzie. Za granicą pojawia się także coraz więcej polskich firm, które specjalizują się w budownictwie komercyjnym. Do działającego z powodzeniem od lat Globe Trade Centre dołączył w ubiegłym roku gdański Polnord, podpisując kontrakt na budowę kompleksu biurowego w Rosji.

HAMULCE KONIUNKTURY

Chwaląc się dobrymi wynikami, firmy jednocześnie zwracają uwagę na bariery w rozwoju branży. Do dziś na przykład nie znowelizowano ustaw, które mogłyby umożliwić przyspieszenie rozwoju budownictwa mieszkaniowego.

- W budżecie na 2006 rok zapisano najmniejsze w całej powojennej historii Polski wydatki na sferę mieszkaniową. W latach 1992-2003 nakłady te wynosiły 2-3 mld zł rocznie, a w 2006 roku spadły prawie trzykrotnie, do ok. 1 mld zł - zwraca uwagę Andrzej Malinowski, prezes Konfederacji Pracodawców Polskich.

Rząd także do dziś nie rozstrzygnął definicji społecznego budownictwa mieszkaniowego, co dałoby możliwość stosowania w budownictwie obniżonej stawki VAT. Branża cały czas czeka na nowelizację "Ustawy o planowaniu przestrzennym", której brak hamuje rozwój sektora z powodu wydłużających się procedur wydawania decyzji budowlanych.

Ale branża budowlana nie traci optymizmu. Wszystko wskazuje na to, że dobra passa w sektorze się utrzyma - ogólna koniunktura w budownictwie jest dobrze oceniana przez przedsiębiorców.

Michał Baranowski
Źródło: Fakty
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy