Biuletyn

Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu

Wiadomości wg miesiąca

Echo tygodnia

Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.

więcej >>

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Franchising Info

06:13 21.02.2007
Źródło: Franchising Info

Złóż sobie sklep meblowy

Ikea wyrosła z biznesu akwizycyjnego. Handlowała nasionami i prasą. Przez pierwsze 10 lat była niedużą firmą.

Te dwa zdania każdemu kandydatowi na przedsiębiorcę dają nadzieję na zostanie multimilionerem. Ikea też nie była od razu koncernem, a jej twórca Ingvar Kamprad nie zarobił po miesiącu tyle, by z miejsca stać się jednym z pięciu najbogatszych ludzi świata (w zależności od różnicy kursu Euro do dolara bywa nawet bogatszy od Billa Gatesa).

Ikea urodziła się w Smalandii, najbiedniejszym regionie Szwecji, gdzie surowe warunki życia zmuszały ludzi do oszczędności, pomysłowości i przedsiębiorczości. Założyciel Ikei urodził się na farmie Elmtaryd, w parafii Agunnaryd, kilka kilometrów od miasteczka Almhult. Dziś znajduje się tam centrum projektowania oraz produkcja katalogów Ikei dla całego świata. Te trudne do wymówienia i zapamiętania nazwy są o tyle ważne, że to właśnie od pierwszych liter imienia i nazwiska właściciela oraz nazw tych miejscowości powstała nazwa IKEA (Ingvar Kamprad, Elmtaryd, Agunnaryd).

Nie od razu Sztokholm zbudowano

Firma Kamprada zaczynała od obwoźnego handlu nasionami, rybami i prasą dostarczając te produkty szwedzkim farmerom. W kraju o małym zaludnieniu, w którym nie opłacało się zakładać sklepu dla kilku domostw, pierwszym pomysłem na biznes był handel obwoźny. Drugim pomysłem Kamprada, wtedy pomysłem naprawdę rewolucyjnym, była sprzedaż wysyłkowa z katalogu. Realizując zamówienia, podczas wizyt u farmerów, Kamprad zauważył, że wielu farmerów ma stare, zużyte meble, ale nie chce ich wymieniać tylko ze względu na wysoką cenę. Szukając towaru, który da mu największą marżę zaprojektował więc meble składane z elementów, których cena była dużo niższa od oferty konkurencji. Kamprad wiedział, że szwedzki farmer to typ klienta samodzielnego, który bez problemu złoży sobie meble, a przy zakupie głównie kieruje się przystępną ceną. W planie promocji Ikei ­ obok katalogu ­ pojawiła się wystawa mebli, którą można uznać za pierwowzór dzisiejszego showroom'u, miejsca inspiracji w sklepie Ikea, gdzie prezentowane są urządzone mieszkania. Te trzy elementy: tani mebel do złożenia, szeroka dystrybucja katalogu i prezentacje gotowych wnętrz przetrwały do dziś stając się podstawą biznesu międzynarodowego koncernu.

Ingvar Kamprad zarejestrował firmę w 1943 roku, ale meble zaczął oferować dopiero po 7 latach, w 1953 roku otworzył pierwszą wystawę mebli w Almhult i dopiero 5 lat później swój pierwszy sklep. "Praca na znaną markę nie trwa nigdy krócej niż 10 lat" ­ twierdzą marketingowcy ­ i przypadek Ikei zdaje się to potwierdzać. W 1965 roku, czyli dopiero 22 lata od założenia firmy powstał w Sztokholmie wielkopowierzchniowy sklep Ikea, w przybliżeniu taki jakim znamy go dziś. Pierwszym rynkiem poza Skandynawią, gdzie pojawiła się Ikea, była Szwajcaria. We wrześniu 1990 roku otwarto pierwszy sklep w Polsce, ale tak naprawdę Ikea obecna była u nas od 1961 roku, gdy podpisała z Fabryką Mebli Giertych w Radomsku umowę na wykonywanie swoich produktów. Niektóre z tych mebli, jako odrzuty z eksportu, trafiały w czasach PRL-u na polski rynek. Dziś Ikea współpracuje z ponad 80 polskimi dostawcami wyposażenia wnętrz, a polski eksport do Ikea z 415 mln zł w 1995 roku wzrósł do ponad 4 mld w 2006 roku.

Życiowe inspiracje dla Polaków

­ Kamprad będąc raczej bystrym obserwatorem niż projektantem stał się jedną z najważniejszych postaci współczesnego designu skandynawskiego. Pamiętając o farmerach, swoich głównych klientach proponował meble proste, funkcjonalne i tanie ­ tłumaczy Marcin Mazurek, absolwent wydziału wzornictwa przemysłowego na warszawskiej ASP, dekorator Ikea. ­ W latach 70. daje się zauważyć ogromne oddziaływanie kultury pop. Pojawiają się nowe wzory i materiały np. tworzywa sztuczne. Połączenie tych dwóch styli spowodowało ogromną ekspansje wzornictwa skandynawskiego w Europie. Wiele artykułów Ikea, jakby dla podkreślenia swojego rodowodu nosi nazwy szwedzkich miejscowości.

W Szwecji uważa się jednak, że ciągłe obniżanie cen zmniejszyło jakość i zaszkodziło skandynawskiemu stylowi. Mimo protestów samych Skandynawów Ikea należy do sztuki wzorniczej świata. Na wydziałach sztuki użytkowej na Akademii Sztuk Pięknych uczy się o Ikei jako o rewolucji we wzornictwie przemysłowym: składane meble z katalogu i zunifikowane wzornictwo pod uśredniony gust mają już swoje miejsce w historii.

Ikea promuje wzornictwo demokratyczne ­ dla wszystkich, ale jednocześnie przygląda się lokalnym potrzebom i upodobaniom swoich klientów. Badania pokazały, że większość polskich mieszkań jest małych lub średnich. Oczywistym jest, że jako jeden z priorytetów przy projektowaniu wnętrz przyjęto tzw. życie na małej przestrzeni. Rozwiązania polskich projektantów w Ikea są więc odpowiedzią na ten problem.

­ Podczas urządzania wnętrza musimy pamiętać o wszystkich funkcjach życiowych mieszkańców. W pokoju, łazience i kuchni niczego ma nie zabraknąć. Stąd wynika pewna gęstość projektu ­ mówi Mazurek. Projektujemy pod prawdziwe życie Polaków, staramy się urządzić dom pod każdą z ich codziennych czynności.

Tanio, coraz taniej

W Ikei panują sieciowe zasady: takie same sklepy wymagają tych samych działań i wystroju co czyni je niskokosztowymi i pozwala obniżyć cenę produktu dla klienta. W Ikei projektanci korzystają z globalnego, wewnętrznego intranetu, gdzie umieszcza się najkorzystniejsze rozwiązania przestrzenne wymyślone w różnych krajach.

­ Kopiujemy te rozwiązania bez wstydu, bo kopiowanie oznacza oszczędność czasu i co za tym idzie, pieniędzy ­ tłumaczy Mazurek.

Niska cena to marketingowy priorytet sklepu. Każdy klient bez problemu odnajdzie najtańsze artykuły idąc po "nitce" czerwonych cen. Firma idąc w ślad za ideą tanich i funkcjonalnych mebli, co roku szuka oszczędności, które pozwalają, mimo inflacji, obniżyć ceny niektórych produktów o przynajmniej kilka procent. Pierwsze reklamy wykorzystywały wizerunek taniego Volkswagena garbusa jako typowego samochodu klienta. Ten motyw przetrwał w reklamie Ikei do dziś: volkswagen wiezie na dachu kilkanaście pudeł z meblami już od kilkudziesięciu lat.

Arkadiusz Słodkowski (miesięcznik "Własny Biznes")

Wiadomość archiwalna