Kryzys na rynku nieruchomości to problem dla banku
06:00
29.03.2007
Jeżeli mieszkanie w chwili zakupu było warte 300 tys. zł i w takiej wysokości je skredytowano, zaś za rok wartość mieszkania spadła do 250 tysięcy, to kwota kredytu znacznie przekracza posiadane zabezpieczenie, czyli zwiększa ryzyko banku. Marża kredytu, która wyznaczana była na podstawie wartości nieruchomości oraz wkładu własnego klienta, jest jednak wpisana na stałe w umowę i nie może zostać jednostronnie zmieniona przez bank, nawet w sytuacji obniżenia cen nieruchomości.
Dla kredytobiorcy negatywne konsekwencje pojawiają się w razie konieczności sprzedaży nieruchomości w takim niekorzystnym momencie. Żeby sprzedać wspomniane mieszkanie, trzeba dołożyć prawie 50 tys. zł, aby spłacić kredyt. Najlepszą metodą na dołek na rynku nieruchomości jest jego przeczekanie, dlatego inwestycje w nieruchomości powinny z założenia być długoterminowe. A efektywnym rozwiązaniem może być równoległe inwestowanie na rynku kapitałowym, które pomaga podzielić ryzyko i zgromadzić środki na ewentualne pokrycie strat na rynku nieruchomości.
Źródło:
