Niefortunny wygląd poprzedniej generacji samochodu spowodował, że na rynku amerykańskim sprzedało się nieco ponad 18 tysięcy egzemplarzy. Według planów producenta, nabywców miało znaleźć aż 36 tysięcy sztuk sportowo-rekreacyjnego Subaru. Tak więc brzydkie kaczątko nie okazało się łabędziem, w tym nieco ciasnym już segmencie.
Japończycy postanowili jednak uczyć się na błędach. W nowej generacji nie uświadczymy już "charakterystycznego" grilla wzorowanego na samochodach marki Edsel, produkowanych na przełomie lat 50 i 60-tych. Zamiast tego pojawi się bardziej konwencjonalny, jednoczęściowy element, wprawdzie nie wyróżniający go z tłumu, lecz z pewnością poprawiający walory estetyczne. Nadwozie auta wygląda teraz bardziej muskularnie.
Zmieniono reflektory, wloty powietrza, wyprofilowano maskę, pod którą pojawi się nowa jednostka. Pojemność silnika została zwiększona do 3,5 litra, a zaimplementowano w niej system Active Valve Control, pozwalający wydobyć moc 256 koni mechanicznych. Subaru zapowiada, że nowa generacja będzie o 10 procent bardziej oszczędna, a przy okazji bardziej przyjazna dla środowiska.
W wyposażeniu standardowym pojawią się takie technologie jak S-AWD, a także system VDC oraz uaktualniony system kontroli trakcji. Data wejścia nowej generacji do salonów nie jeszcze znana. Tak samo jak jego cena.
Źródło: Car Magazine