Hanna Gronkiewicz-Waltz śni o metropolitalnej Warszawie
06:16
11.04.2007
Pani prezydent, według raportu "European Cities Monitor" Warszawa awansowała do pierwszej dwudziestki najlepszych lokalizacji biznesowych w Europie. Jakie czynniki decydują o atrakcyjności inwestycyjnej Warszawy?
- Na atrakcyjność Warszawy pod tym względem wpływa kilka czynników. Jednym z nich jest bez wątpienia nasze położenie geograficzne i geopolityczne. Warszawa jest największą stolicą wśród stolic nowych członków Unii. To miasto ludzi młodych i dobrze wykształconych, znających języki obce i kulturę pracy obowiązującą w krajach członkowskich. Warszawa to duży i chłonny rynek, który dodatkowo oferuje stosunkowo niskie koszty pracy. Powinniśmy wykorzystać te atuty, przedstawiając stolicę jako przyjazną inwestorom. Choć Warszawa od lat jest atrakcyjnym miejscem dla kapitału zagranicznego, ciągle powinniśmy starać się o jego pozyskiwanie.
A czy Warszawa ma miejsce na nowe inwestycje? Czy jest jeszcze miejsce w centrum, czy tylko na obrzeżach? Nowo otwarte Złote Tarasy sprawiają wrażenie "wciśniętych" w centrum... O jakich innych nowościach należałoby wspomnieć?
- Centra wielkich miast zawsze są szczelnie zabudowane. Warszawa jest pewnym ewenementem z wolnymi przestrzeniami w ścisłym Śródmieściu. Zagospodarowanie tego terenu, a dokładniej okolic placu Defilad, to temat, którym obecnie się zajmujemy. Jego zachodnia strona - z wieżowcami, które stały się wizytówką nowoczesnej Warszawy - daje przedsmak kształtu ścisłego centrum. W ich sąsiedztwie niedługo powstanie awangardowy wieżowiec projektu Daniela Libeskinda, a po wschodniej stronie placu - budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Warszawa dysponuje dużą ilością niezabudowanych terenów w dzielnicach przylegających do Śródmieścia. Inwestycje na tych obszarach utrudnia złożona struktura własnościowa oraz brak planów zagospodarowania przestrzennego. To trzeba zmienić. Pracujemy nad jasnymi i klarownymi procedurami upłynniania terenów inwestycyjnych i nad przyśpieszeniem regulacji stanu prawnego nieruchomości. W 2007 roku zwiększymy też ilość planów zagospodarowania przestrzennego z 16,4 do ponad 20 procent.
Warszawa w godzinach szczytu. Główne arterie i skrzyżowania stoją. Poirytowani i niecierpliwi kierowcy nawzajem utrudniają sobie jazdę. Czy da się "odkorkować" Warszawę? Jaką rolę odegrają tutaj Most Północny i obwodnica?
- Korki w Warszawie to rzeczywiście problem. Ich rozładowanie to nie tylko ułatwienie życia mieszkańcom, ale także ważny wyznacznik rozwoju metropolii. Stolica musi mieć taki system komunikacyjny, jakim dysponują inne metropolie europejskie.
Prace związanie z Mostem Północnym postępują sprawnie. Ratusz zdecydował się na realizację projektu dwustopniowo i rezygnację z formuły "projektuj i buduj". Gdy wszystko pójdzie po naszej myśli, to niedługo wyłonimy wykonawcę i w I kwartale 2008 roku przystąpimy do budowy. Most powstanie do 2010 roku. Inne kluczowe elementy usprawnienia systemu komunikacji to właśnie budowa obwodnicy, początek prac przy drugiej linii metra, przygotowanie kolejnych przepraw przez Wisłę, ale też zintegrowany system zarządzania ruchem, na który chcemy przeznaczyć w tym roku ponad 60 milionów złotych.
Kluczowa kwestia to również nakłanianie warszawiaków, by korzystali z komunikacji miejskiej. Dlatego w 2007 roku miasto będzie miało do dyspozycji 400 nowych klimatyzowanych autobusów. Ratusz uruchomił nocne kursy metra w weekendy i wprowadził patrole do środków komunikacji. Wszystko po to, by mieszkańcy stolicy mogli bez obaw przesiąść się ze swoich samochodów do autobusów czy metra.
Jakie jeszcze palące problemy ma Warszawa i w związku z tym jakie stoją przed panią wyzwania?
- Na tak postawione pytanie należałoby odpowiadać bardzo długo. Chciałabym, by Warszawa została regionalnym centrum finansowym w skali stosownej do polskiej gospodarki. Stworzenie takiego centrum pozwoli, by Warszawa odgrywała rolę stolicy regionu. Instytucje rynku kapitałowego, firmy konsultingowe i analityczne, kancelarie prawne czy firmy public relations potrzebują dużego kapitału wiedzy. Rozwój tych podmiotów i pozyskanie przez nich najlepszych polskich specjalistów będzie wspierać rozwój innych branż - branży nieruchomości, nowych technologii, oczywiście usług.
Budowa centrum finansowego to coś więcej niż tworzenie dobrych, wysokopłatnych miejsc pracy. Skupienie w jednym miejscu pokrewnych usług o wysokiej wartości dodanej tworzy synergię oraz efekty mnożnikowe. Jako miasto będziemy grali w innej lidze - nie tylko jako centrum outsourcingu czy centrum logistyczne, ale jako centrum wiedzy i usług najwyższej jakości.
Budowa takiego centrum to ogromne wyzwanie. By ono powstało, trzeba zadbać o sprawną komunikację, przyjazną przestrzeń metropolitarną, bezpieczeństwo. To praca na lata, ale warto ją rozpocząć.
Proszę powiedzieć słowo o tegorocznym budżecie. Na co miasto przeznaczy środki finansowe w 2007 roku?
- Kluczowy jest fakt, że miasto przeznaczy ponad 2 mld zł na inwestycje, głównie na budowę i remonty dróg oraz na utrzymanie komunikacji miejskiej. W zeszłym roku było to około 1,2 mld zł. Trzeba nadmienić, że dochody miasta wzrosną o 350,5 mln zł, a deficyt zmniejszy się o 204 mln zł. Nie będziemy w tym roku zaciągać kredytów, bo dysponujemy niewykorzystanymi pieniędzmi z lat ubiegłych. Przede wszystkim będzie więcej wydatków na transport (ponad 32 mln), oświatę i edukację (prawie 27 mln) oraz na ochronę zdrowia (ponad 31 mln).
Generalnie rzecz biorąc, to nie jest do końca "nasz" budżet, ale poprawiliśmy go na tyle, na ile było to możliwe.
Czy fundusze strukturalne stanowią istotne wsparcie dla rozwoju Warszawy? Co konkretnego z ich pomocą sfinansowało miasto stołeczne?
- Oczywiście, bez wsparcia ze strony Unii Europejskiej rozwój Warszawy byłby znacznie utrudniony. Od 2004 roku Warszawa pozyskała dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w wysokości ok. 1786 mln zł. Według danych Unii Metropolii Polskich na dzień 15 marca 2006 roku stolicy udało się uzyskać dofinansowanie do swoich projektów w wysokości około 1735,7 mln zł, co stanowiło wówczas 23 proc. środków z funduszy europejskich przyznanych 12 największym miastom metropolitalnym.
Mamy jednak problemy z pozyskiwaniem środków. Sytuacja ta jest typowa dla większych samorządów i wynika częściowo z mniejszej "sterowności" administracją samorządową dużych aglomeracji. Nie da się ukryć faktu, że Warszawa plasuje się dopiero na szóstym miejscu pod względem wykorzystania funduszy w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Stolica niestety żyła mitem globalnej absorpcji środków, podczas gdy per capita zostawała daleko za Wrocławiem czy Bydgoszczą. Należy to zmienić. Warszawa zawsze była liderem zmian i tak powinno również być, gdy chodzi o pozyskiwanie funduszy z Unii Europejskiej. Stolica przygotowała ponad 40 projektów, na które w latach 2007-2013 chcielibyśmy uzyskać ok. 19,8 mld zł z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności. Obejmują one inwestycje z takich obszarów, jak transport czy infrastruktura drogowa, ale także życie społeczne, nauka, dziedzictwo kulturowe, rozwój turystyki oraz informatyki. Regularnie te projekty przeglądam, bo nie ma nic gorszego niż stracone szanse.
Rozmawiał Wojciech Grochowski
Źródło:
