Premier mówił z... "puszki"?
14:56
19.04.2007
Premier Jarosław Kaczyński w każdy wtorek jest gościem porannych "Sygnałów Dnia" w Polskim Radiu. Wywiad przeprowadzany przez Jacka Karnowskiego nagrywany jest jednak już poniedziałek wieczorem.
"Następnego dnia rano o 7.15 puszczają ich z taśmy - jak to radiowcy mówią "z puszki" - wszyscy oszukują, że jest to rozmowa na żywo" - donosi czwartkowa "Trybuna".
Rozmowa z Jackiem Karnowskim, dyrektorem Informacyjnej Agencji Radiowej
Małgorzata Wyszyńska: Dlaczego rozmowa z premierem nie jest przeprowadzana na żywo? Od poprzedniego dnia wieczorem wiele może się wydarzyć. Nie żal Panu, że nie może zadać premierowi pytań wynikających z gorących newsów?
Jacek Karnowski: Żal, ale nie mieliśmy innej możliwości. Powszechnie wiadomo, że premier konsekwentnie odmawia pojawiania się gdziekolwiek przed godz. 9 rano. Ryzykujemy, bo nigdy nie wiemy z jakim newsem wyskoczą rano dzienniki.
Nie lepiej byłoby w tej sytuacji emitować wywiad wieczorem?
Poźnym wieczorem mało kto by tego słuchał, a poranne "Sygnały Dnia" mają wysoką słuchalność.
Pozostaje wrażenie, że wywiad na żywo jest udawany.
Nigdy nie ukrywaliśmy, że jest nagrywany wcześniej.
A skąd słuchacze wiedzą jak jest w istocie?
[milczenie]
Małgorzata Wyszyńska
Źródło:
