Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Rekordowy rok dla inwestycji

06:12 15.06.2007



Premier Kazimierz Marcinkiewicz na początku 2006 roku zapowiedział: "W tym roku chcemy osiągnąć 10 mld dolarów inwestycji zagranicznych na naszym terenie". Rok później okazało się, że plan został zrealizowany i to z dużą nawiązką. Wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) w 2006 r. wyniosła 14,7 mld USD (ok. 11 mld euro) i była najwyższa w historii Polski. Taki rezultat nie tylko poprawia wyniki gospodarki, ale również wizerunek naszego kraju w świecie.

Analiza



Okazuje się, że rok 2006 był wyjątkowo dobry dla inwestycji zagranicznych na całym świecie. W skali globalnej napływ BIZ osiągnął poziom 1 biliona 230 mld USD i był o ponad 34% wyższy niż w roku 2005. Z danych przedstawionych przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ) oraz Narodowy Bank Polski wynika, że wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce w 2006 roku wyniosła 11 093 mln euro i była ona wyższa o 44% w stosunku do roku poprzedniego, w którym wyniosła 7 703 mln euro. Do tej pory najlepszy był rok 2004, gdy wielkość inwestycji wyniosła 12,9 mld USD (ok. 9,7 mld euro).



Szacuje się, że w 2006 roku 82,7% napływu BIZ pochodziło z krajów Unii Europejskiej. Omawiane środki ulokowali w Polsce inwestorzy pochodzący z głównie z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz z Francji. Natomiast największymi inwestorami spoza Unii Europejskiej byli przedsiębiorcy ze Szwajcarii, Korei Południowej, Japonii oraz ze Stanów Zjednoczonych.

W zeszłym roku najatrakcyjniejsze dla inwestorów okazały się województwa: dolnośląskie (12 inwestycji), mazowieckie (9 projektów) oraz kujawsko-pomorskie (5 projektów). Pod względem wartości inwestycji zagranicznych Polska w 2006 roku wypadła najlepiej spośród wszystkich nowych (10) członków Unii Europejskiej, pozostawiając w tyle największych rywali: Czechy, Węgry i Słowację.

Niestety, nie jest już tak dobrze, gdy przeliczymy powyższą rekordową wartość BIZ na liczbę ludności zamieszkałą w tych krajach lub na udział procentowy BIZ w PKB tych państw. Wtedy okazuje się, że - owszem - przyciągamy najwięcej inwestycji, ale w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski przypada zaledwie 366 zainwestowanych dolarów, podczas gdy średnia dla mieszkańców nowych 10 członków UE wynosi już 518 USD, a dla 25 krajów UE - 1 125 USD. Nie powinniśmy się więc zawczasu cieszyć, że z wymienionych krajów Europy Środkowo-Wschodniej w Polsce pod wpływem BIZ utworzono najwięcej miejsc pracy, bo po przeliczeniu na jednego mieszkańca może się okazać, że w rzeczywistości najmniej.

Podobnie niekorzystnie jako kraj wypadamy, gdy porównamy wartość zeszłorocznych BIZ jako procent naszego PKB, dla Polski wynosi ono 2,9%, dla nowych 10 członków UE - 3,2%, a dla 25 państw UE już 4,8%. Z powyższych danych wynika, że zeszłoroczny sukces okazuje częściowy, bo mamy jeszcze sporo do nadrobienia.

A czym wygrywamy z europejskimi konkurentami? Przede wszystkim "...dynamicznym wzrostem wydajności pracy w przemyśle, dużym rynkiem zbytu oraz tanią, jak na warunki europejskie, siłą roboczą" - twierdzi Leszek Kąsek, ekonomista z Banku Światowego. Jego zdaniem - dużą część rekordowego w 2006 r. napływu inwestycji stanowiły, oprócz nowych projektów, reinwestowane zyski. - Świadczyć o tym mogą bardzo dobre wyniki finansowe przedsiębiorstw w 2006 r. - powiedział.

Paweł Łobejko, dyrektor otwartego w zeszłym roku Centrum Usług Outsourcingowych Accenture w Warszawie, dodaje, że jego firma zdecydowała się wybrać naszą stolicę spośród wielu potencjalnych innych lokalizacji, ze względu na liczną grupę wykwalifikowanych, wysoce zmotywowanych młodych specjalistów, nowoczesną infrastrukturę oraz polityczną i ekonomiczną stabilność Polski. Jak podkreśla, decyzja o utworzeniu centrum BPO w Polsce poprzedzona była dogłębną analizą i oceną wielu potencjalnych lokalizacji. Jego zdaniem czynniki, które zadecydowały o wyborze Polski, to:
- dostęp do zasobów ludzkich, reprezentujących odpowiedni poziom umiejętności językowych i technologicznych,
- stabilność ekonomiczna i przyjazny inwestorom klimat biznesowy,
- konkurencja na rynku pracy,
- dostęp do już istniejących zasobów i wiedzy Accenture (korzyści wynikające z bliskiej lokalizacji działających już w Europie centrów outsourcingu procesów biznesowych i technologii),
- lokalizacja i infrastruktura miasta oraz jego walory kulturalne,
- czas środkowoeuropejski, który jest szczególnie wygodny w komunikacji z innymi częściami Europy.

Inni inwestorzy, niereprezentujący branży usługowej, do tych zalet dodają jeszcze: dogodne położenie geograficzne Polski i niewykorzystany do tej pory spory rynek konsumpcyjny. W przyciąganiu nowych inwestycji pomagają nam również międzynarodowe rankingi i raporty publikowane co jakiś czas przez międzynarodowe firmy badawcze i konsultingowe.

W jednym z takich raportów, "Polska - dlaczego nie?", przygotowanych w zeszłym roku przez firmę KPMG czytamy, że jedna trzecia firm rozważa inwestycje w Polsce, a dalsze 36% badanych przedsiębiorstw ich nie wyklucza. Uwagę zwraca fakt, że inwestorom Polska trzy razy częściej kojarzy się z wykształconą kadrą niż z niskimi kosztami pracy.

Krzysztof Lipka,
partner KPMG

Rok 2006 potwierdził, że trend rozpoczęty po wejściu Polski do Unii Europejskiej nie jest tylko krótkotrwałą modą, ale stabilną i wzmacniającą się tendencją. Coraz więcej firm skupia się na racjonalizacji swojej formuły działania i jedną z bardziej oczywistych kwestii jest, czy i jakie funkcje organizacyjne można wydzielić i zlecić ich realizację podmiotom zewnętrznym. Okazuje się, że można wiele. Jednocześnie, globalne koncerny dostrzegły możliwość uzyskania znacznych oszczędności przy lokalizacji swoich własnych centrów usługowych w którymś z tańszych państw Europy Centralnej. Wygrywa na tym również Polska. Oczekuje się, że trend ten wzmocni się jeszcze w roku 2007. Śladem światowych gigantów podążać będą mniejsze firmy i możemy oczekiwać, że zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi będzie wzrastać. Polskie firmy śmiało naśladują najlepsze wzorce i wiele z nich już wprowadza bądź rozważa podobne zmiany organizacyjne.
Polska ciągle jest krajem niższych kosztów i jednocześnie nieźle wykształconych i gotowych do dużego wysiłku kadr. A przy tego rodzaju usługach jakość pracownika to podstawa sukcesu. Niestety, często przegrywamy rywalizację z Czechami, Węgrami czy ostatnio Słowacją, bo nasza infrastruktura zdecydowanie odstaje od poziomu innych krajów. Wielu inwestorów odstrasza też nie do końca doskonałe prawo, a w szczególności mało elastyczne prawo pracy.
W minionym roku zajęliśmy piątą lokatę w rankingu krajów, jakie duże międzynarodowe korporacje decentralizujące swoje operacje uważają za atrakcyjne z punktu widzenia kosztów działania, dostępności wykwalifikowanej siły roboczej i klimatu dla inwestycji. Ranking przygotował brytyjski ośrodek badawczy Economist Intelligence Unit (EIU).

EIU sugeruje firmom rozważającym offshoring w Polsce, by skierowały uwagę na regiony, gdzie koszty pracy na wstępnym etapie bywają do 30% niższe niż w Warszawie czy Krakowie, a podaż wykwalifikowanych pracowników jest bardzo duża. Sukces Czech autorzy raportu tłumaczą prężną agencją obsługującą zagranicznych inwestorów, CzechInvest. Inwestycje offshoringowe w Polsce w 2006 r. Dane dotyczące napływu BIZ w 2006 roku wskazują, iż największą popularnością inwestorów zagranicznych cieszyły się centra usług finansowych, informatycznych, zarządzania zasobami kadrowymi, sektor elektroniczny oraz motoryzacyjny. Warto zwrócić uwagę, że koncerny międzynarodowe umieściły Polskę na liście krajów, do których warto przenieść nieprodukcyjne funkcje firmy, na przykład działy księgowe czy call centers. Polska staje się europejskim centrum nowoczesnych usług business process offshoring (BPO). W 2006 roku powstało w sumie 20 takich centrów usług. Do największych należy zaliczyć m.in.:
- Centrum outsourcingu procesów biznesowych (BPO) firmy Accenture - Warszawa;
- Centrum finansowo-księgowe potentata naftowego - koncernu Shell - Kraków;
- Centrum outsourcingu IT firmy Capgemini - Katowice;
- Europejskie Centrum Serwisowe kanadyjskiej firmy Guest - Tek, dostawcy zaawansowanych rozwiązań i usług internetowych dla branży hotelarskiej - Warszawa;
- Centrum finansowo-księgowe całej grupy France Telecom - Lublin;
- Centrum telefonicznej obsługi klienta (call center) amerykańskiej firmy American Communication Network (ACN) - Wrocław;
- Centrum usług finansowych koncernu TRW Automotive - Częstochowa.

Co najmniej 50 wielkich przedsiębiorstw otworzyło już u nas biura obsługujące wszystkie swoje europejskie filie. Ośrodki usług BPO ulokowane w Polsce przedstawia tabela 2.

Firmy świadczące usługi BPO w Polsce pracują głównie na rzecz dużych koncernów międzynarodowych. Ich oferta obejmuje wiele zakresów, między innymi usługi:
- technik informacyjnych,
- finansowe i księgowe,
- badań i rozwoju,
- logistyczno-magazynowe.



Przykładem może być fabryka samochodów Fiata w Bielsku- Białej, która zleca usługi administracyjno-księgowe firmie Business Solution Polska. Dzięki zapotrzebowaniu na takie usługi Business Solution Polska stworzyła nowy oddział przetwarzający dane dla kontrahentów z Niemiec, Francji, Włoch, Hiszpanii i Belgii. Biuro w Polsce zajmuje się rachunkowością i finansami wszystkich przedsiębiorstw należących do koncernu. Wg danych dziennika Le Figaro, corocznie przechodzi przez nie trzy i pół miliona faktur.

Polskie firmy oferują także rozwiązania z dziedziny technik informacyjnych. Dobrym przykładem współpracy z międzynarodowymi koncernami jest przedsiębiorstwo Biatel, rodzima firma kooperująca m.in. z Hewlett-Packard, IBM, Oracle, Siemens, Dell, Nokia. Dostarcza ona rozwiązania z zakresu telekomunikacji, informatyki, oprogramowania, budowy sieci rozległych oraz bezprzewodowej transmisji danych.

Prognoza

Powstawanie centrów BPO ma duże znaczenie dla rozwoju polskiego rynku pracy, gdyż stworzenie jednego miejsca pracy w tym sektorze wymaga stosunkowo niskich nakładów. Szacuje się, że pod koniec 2010 r. w tych placówkach znajdzie zatrudnienie 550 tysięcy osób. Globalny rynek offshoringu, w ocenie EIU, w 2008 roku będzie wart ok. 100 mld USD.

Czołowy amerykański dziennik New York Times i europejski Le Figaro już nazywają nasz kraj światowym tygrysem. Zdaniem tego pierwszego, w ciągu najbliższych czterech lat szybki rozwój Europy Środkowo-Wschodniej może doprowadzić do tego, że Polska, Czechy czy Węgry staną się największymi w świecie skupiskami firm zagranicznych, a prowadzenie w tych krajach biznesu daje również doskonałe możliwości dalszej ekspansji do Ukrainy, Rumunii i innych rynków Europy Wschodniej.

Z kolei w Le Figaro czytamy, że Polska chce być europejską stolicą w dziedzinie usług i nasz kraj jest w uprzywilejowanej sytuacji w Europie Środkowej. Obok licznie wymienianych zalet, które posiadamy jako kraj do inwestowania, gazeta podaje, że dynamicznie rozwijający się w Polsce rynek usług już w tej chwili daje zatrudnienie ponad 200 tysiącom ludzi. W utrzymaniu wzrostowej tendencji BIZ powinno pomóc też EURO 2012. Wybór Polski i Ukrainy na organizatora Piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 roku wpłynie na budowę nowych obiektów sportowych, rozbudowę dróg czy portów lotniczych, rozbudowę sieci hotelowych i infrastruktury gastronomicznej.

- Rozbudowując sieci dróg i infrastrukturę budowlaną, w tym hotelową, trzeba pamiętać, że będzie ona także w przyszłości stanowiła bazę do rozwoju naszych miast. Zła infrastruktura to jedna ze słabych stron Polski, wskazywana przez inwestorów zagranicznych. Dzięki przygotowaniom do EURO, ta przeszkoda zniknie - zauważyła Anna Kamińska, wiceprezes PAIiIZ. Na organizacji mistrzostw piłkarskich, na co wskazuje historia, zawsze się zarabia. Tak było w przypadku mundialu we Francji i w Niemczech oraz podczas mistrzostw Europy w Portugalii w 2004 roku. Według szacunkowych danych, Portugalia na organizacji mistrzostw zarobiła blisko 800 mln euro. Niemcy natomiast po ubiegłorocznych mistrzostwach obliczają swoje zyski na ponad 150 mln euro, ale są to dane dotyczące samej imprezy, bez uwzględnienia inwestycji w transport i korzyści płynących dla turystyki.

Te wyliczenia wskazują na to, że również przed Polską stoi ogromna szansa na wypromowanie się i zarobienie sporych pieniędzy, ale żeby zarobić, najpierw musimy sporo zainwestować. Paweł Wojciechowski, nowy prezes PAIiIZ, dodaje, że Polska jest w czołówce państw, w których zagraniczni przedsiębiorcy chcą inwestować. Ta pozytywna opinia o naszym kraju gwarantuje utrzymanie napływu BIZ na bardzo wysokim poziomie.

Więcej informacji w publikacji: "Outsourcing w Polsce. Raport Specjalny 2006"
Źródło: Outsourcing Magazine
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy