Ścieżka kariery nie zawsze prowadzi na szczyt. Jeśli nawet tak jest trzeba zawsze mieć na uwadze, że droga ta ma górki i dołki
16:26
25.06.2007
Na strome szczyty zazwyczaj wchodzi się szybciej, dużymi krokami, ale trudniej się na nich utrzymać i częściej spada się w dół. Taki spadek zwykle jest dość bolesny i często wiąże się z uszczerbkiem na zdrowiu i zniechęceniem do kolejnych wyzwań. Szczyty łagodne zdobywa się wolniej, sukcesywnie pokonując kolejne dystanse. Można dłużej postać na górze, rozejrzeć się dookoła, a zejście już nie niesie ze sobą tak wielkiego ryzyka groźnego upadku.
Czy tak samo dzieje się w przypadku ścieżki kariery, czy droga na szczyt kariery wygląda podobnie?
Pewnie nie do końca tak jest. Zawsze jednak, niezależnie od tego, co obierzemy sobie za cel, czy górski szczyt, czy wymarzone stanowisko pracy, musimy w międzyczasie pokonać wiele górek i dołków. Często też okazuje się, że obrany cel zmienia się wraz z kolejnym naszym krokiem do przodu i nową perspektywą.
br>Górki i dołki, czyli sukcesy i porażki są nieodzownym elementem każdego biznesu. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę i nie popadać w skrajne emocje. Zarówno euforia, związana z osiągnięciem konkretnego celu, ani przygnębienie wynikające z upadku, nie będą miały korzystnego wpływu na to, co potoczy się dalej. Każdą nierówność traktujmy więc jak drogę, czyli od dołka odbijamy się w górę, a górkę mijamy bez dłuższego przystanku i wędrujemy dalej, dalej, dalej do celu.
br>W mentalności Polaków leży ukrywanie porażek. Polscy menedżerowie wyraźnie wstydzą się własnych potknięć, traktując je jak błędy, do których nie mają prawa i niechętnie o nich opowiadają.
Szkoda, ponieważ porażki są w istocie doskonałym źródłem wiedzy i doświadczeń, a otwarte przyznanie się do nich nie świadczy wcale o braku kompetencji, czy słabości menedżera. Wręcz przeciwnie. Osoba, która śmiało i z przekonaniem mówi o własnych błędach, kreuje się jako silną jednostkę, potrafiącą łatwo wyciągnąć wnioski na przyszłość i określić drogę dalszego postępowania.
Upadają niestety nawet najlepsi. Warto jednak zabezpieczyć się tak, aby z upadku można było się podnieść. O tym, że nie zawsze tak jest przekonało się wielu dużych przedsiębiorców, wystarczy wspomnieć o porażce Arthura Andersena, Swissairu, Alpinusa, czy Air Polonia.
Jeśli już musimy spaść, a często jest to od nas niezależne, spadajmy z godnością, tak, aby ktoś inny zechciał wziąć nas na przewodnika swojej nowej perspektywicznej wyprawy w góry.
Competitive Skills
Źródło:
