Podczas przerwy między jazdami testowymi na torze Nurburgring, kierowca otworzył klapę silnika, aby jednostka mogła się szybciej schłodzić. Pomimo rygorystycznych testów jakie model przechodził zimą, lato zaczęło dawać się we znaki, a przede wszystkim sposób jazdy kierowcy, który wyciskał z "siódemki" siódme poty. Zupełnie tak, jakby jeździł modelem M3. Taka jest właśnie filozofia inżynierów BMW. Sprawić, aby 2,5 tonowy kolos prowadził się możliwie lekko i sportowo, zachowując przy tym wszystkie kanony komfortowej jazdy limuzyną.
Według obserwacji zagranicznych dziennikarzy, samochód ostro wchodził w zakręty z kontrolowaną nadsterownością, zamiast podsterowności dostarczanej przez samochody wyposażone w napęd na przednią oś. Do dynamiki na prostych odcinkach nie można było mieć zastrzeżeń. Auto przyspieszało z taką samą gracją jak mniejsze modele z bawarskiej stawki.
Dotychczasowa generacja BMW Serii 7 zadebiutowała na rynku w 2002 roku, natomiast pierwszy odmładzający face-lifting przyszedł dopiero w 2005 roku. Nadchodząca wersja, jak widać po zdjęciach będzie nieco większa pod względem gabarytów. Poza tym niemal wszystkie elementy nadwozia przejdą stylistyczną przemianę.
Źródło: worldcarfans.com