Supermenedżer = menedżer + dobry wizerunek
07:00
06.07.2007
Powstaje pytanie co decyduje o pozycji menedżera? Cechy osobowościowe, jakimi dysponuje dany człowiek? Podejście do pracy? Wiedza, fachowość, kompetencje? Czy doświadczenie? A może relacje?
Supermenadżer
Z doświadczenia wyraźnie widać, że osoby, które znajdują się na właściwym miejscu, mają władzę i autorytet. Czyli połączenie kompetencji, wiedzy, doświadczenia z cechami osobowościowymi. Na autorytet menedżera wpływa wiele czynników, jak choćby umiejętności wywierania wpływu na innych, konsekwencja i przestrzeganie zasad, umiejętność delegowania i rozwiązywania konfliktów.
Bardzo ważnym z punktu widzenia budowania wizerunku menedżera jest nie tylko umiejętność zarządzania, bycie liderem, ale także umiejętności komunikacyjne. Umiejętności te są szczególnie przydatne, w kwestii komunikowania decyzji, przeprowadzania zmian czy przekonywania do swoich pomysłów.
Bez względu na to, do czego chcemy przekonać innych, umiejętność rozmowy, perswazji bazującej na argumentacji, wyjaśnianiu przyczyn, powodów i oczekiwanych efektów - zyskuje się bardzo wiele. Jednak perswazja musi być subtelna, nadawca komunikatu nie może wprost pokazywać swoich korzyści i do nich przekonywać, ale wykazać się obiektywizmem, a wręcz pozornie nie wpływać na postawy i zachowania odbiorców. Ilość argumentów nie może zmęczyć przeciwnika. Uwaga: same racjonalne powody nie wystarczą, trzeba poruszyć emocje.
Menadżer nie komunikuje się tylko ze swoim zespołem, ale także z innymi menedżerami, zespołami, podwykonawcami, itp. Często menedżerowie zaniedbują obszar komunikacji z innymi menedżerami i stąd wynikają problemy z forsowaniem swoich pomysłów. Zdarzają się sytuacje, kiedy jeden menadżer prezentuje swoje pomysły a inny menadżer je podważa. Napięta atmosfera nie sprzyja pracy, projekty zatrzymują się na fazie pomysłu, ludzie tracą zapał do pracy i przejawiania inicjatywy. Jednak korzystając z banalnych, starych sposób komunikacyjnych, można przeciwdziałać takim problemom. Wystarczy choćby odpowiednio wcześniej porozmawiać z kilkoma osobami, skonsultować się, przyjąć konstruktywne uwagi. Angażując innych w pomoc, sprawiamy, że czują oni, że wnieśli coś od siebie w projekt, a tym samym pozyskujemy ich wstępną aprobatę do pomysłu. Dopiero jak ustalimy pewne kwestie ustnie (spotkanie, telefon) możemy przejść do kwestii formalnych.
Ważnym czynnikiem budującym pozycję jest nie tylko zdecydowanie i dążenie do określonych celów, ale i pewna elastyczność - zmienia się sytuacja, więc należy zweryfikować taktykę. Trzeba zatem odbierać sygnały z zewnątrz, słuchać innych, aby nie przeoczyć ważnych rzeczy.
Silniejszą pozycję będzie miał menadżer zaangażowany w pracę niż ten, który zaangażowania nie wykazuje. Co więcej, taki menadżer może oczekiwać większych profitów i wpływu na decyzję. Dobra kondycja psychiczna i fizyczna wspomogą zaangażowanie. Dlatego trzeba dbać o siebie - menadżer bez reszty oddany pracy nie będzie efektywny. Szybko się wypali, gdyż nie mając odskoczni (hobby, przyjaciele, rodzina), nie będzie umiał "odreagować" i odpocząć po pracy. Praca staje się sposobem na wypełnienie czasu - i przez pewien czas "nakręca" - daje poczucie rozwoju, sukcesy, poprawia samoocenę. Jednak jak nie ma z kim dzielić się profitami, radość jest krótkotrwała. Zatem zalecane jest zaangażowanie, ale nie bez opamiętania. Jednak samo zaangażowanie nie wystarczy - musi być zauważone przez innych. I tak wracamy do odpowiedniej promocji własnej osoby.
Spotkania - idealne miejsce na promocję wizerunku
Większość swojej pracy menadżer spędza na spotkaniach, podczas których nie tylko omawiane są bieżące sprawy, ale zapadają także ważne decyzje. Należy zatem takie spotkania wykorzystać do budowania pozycji swojej i zespołu.
Menadżer powinien mieć własne zdanie, umieć je wybronić, ale także słuchać argumentów innych - dyskutować. Bycie elastycznym sprzyja. Niemniej ważna jest pozycja w strukturze firmy. I rzecz niezwykle istotna - jeżeli robi się ważne i "dobre" dla firmy rzeczy, trzeba o nich informować, w przeciwnym razie nie zostaną zauważone.
Władza a wizerunek
Każdy menadżer, bez względu na to czy zbudował swoją pozycję czy nie, posiada pewną dozę władzy. Po prostu, menadżer musi mieć władzę, bo bez niej nie będzie możliwe realizowanie zadań. Jednak władza często jest nadużywana - a to szkodzi wizerunkowi. Granica pomiędzy zarządzaniem a nadużywaniem władzy jest dość płynna. Jasne zasady, kanały komunikacji, akceptacje, sposoby rozliczania się, nie są gwarancją na to, że władza nie będzie nadużywana. Kiedy przekroczona zostaje jej granica, zespół czuje się, jakby pracował z tyranem. W skrajnych sytuacjach decyzje są narzucane, pracownicy wykonują zadnia "bo szef tak kazał", co rodzi wiele niekorzystnych następstw. Pracownicy nie są zaangażowani w zadanie i wykonują je machinalnie. Jednak najgorsze w skutkach dla firmy są sytuacje, w których narzucona decyzja jest niekorzystna dla firmy (menadżer czasami nie zdaje sobie nawet z tego sprawy). Wtedy - jeżeli menadżer nie zasięgnie informacji od współpracowników, bezdyskusyjnie narzuci swoje zdanie - pomyłka będzie go dużo kosztować. Co więcej, aby decyzja przyniosła efekt, musi być dobrze wdrożona, a punktem wyjścia do tego będzie dobra komunikacja i argumentacja.
Skuteczny będzie ten menadżer, który potrafi wypośrodkować - nie popada w żadną skrajność. Prawdziwa władza nie wynika z autorytatywnego zarządzania, a raczej wiedzy, umiejętności zarządczych i komunikacyjnych. Nawet jeżeli menadżer ma rację, to nie może forsować swojego zdania, ale przekonać innych do swoich poglądów. Zdarza się, że jest to proces długofalowy i wymaga cierpliwości. Weźmy np. sytuację, w której menadżer musi wprowadzić niezbędne zmiany organizacyjne. Jeżeli będzie forsował swoje zdanie, postawi pracowników przed faktem dokonanym - wywoła opór wobec zmiany (formy mogą być łagodne bądź ostre). Jeżeli natomiast menadżer odpowiednio wcześniej przeprowadzi rozmowy ze współpracownikami, zaangażuje ich w proces decyzyjny, pozyska ich aprobatę do zmiany, tym samym zmniejszy opór. Co więcej, zazwyczaj jak podejmowane są kontrowersyjne decyzje, ludzie pierwszą rzecz, którą podważają to sposób w jaki zostały podjęte. Zatem dbałość o wspólne podjęcie decyzji jest kluczowa. Jednak jest to pewien proces, który wymaga czasu (kilku miesięcy).
Menadżer ma w sobie coś z polityka
Budowanie pozycji menedżera trzeba dostosować do typu organizacji - działania muszą być dopasowane do kultury organizacyjnej. Nie oznacza to oczywiście, że nie można wprowadzać nowych narzędzi komunikacji, a wręcz przeciwnie - jest to wskazane, jednak bez rewolucji. Budowanie pozycji zespołu ma znamiona zabawy w politykę - promowanie własnego wizerunku, pozyskiwanie sprzymierzeńców, wymiana przysług. Mówimy tu o nienamacalnych aspektach pracy menedżera, rzeczach, których nie da się "wymierzyć", skalkulować i przedstawić na wykresach.
Ważnym aspektem budowania pozycji menedżera w firmie jest jego udział w różnego rodzaju projektach - w ten sposób buduje się sieć kontaktów - a to właśnie kontakty sprzyjają zdobywaniu informacji i władzy. Pozyskanie popleczników, sprzymierzeńców jest niezwykle istotne w przypadku podejmowania decyzji.
Jeżeli menadżer potrafi zbudować relacje z innymi ludźmi, jest lubiany, jego wpływ na zachowania innych ludzi jest większy. Pozycja menedżera w firmie będzie wynikała nie tylko z miejsca, jakie ma w firmie, czym się zajmuje, jakie znaczenie ma wkład jego pracy dla organizacji, a także od jego charakteru, kompetencji i relacji jakie nawiązuje z ludźmi. Dobre relacje - to kredyt na przyszłość. Zazwyczaj jest tak, że osoba umiejąca budować dobre relacje, posiada też cechy mediatora. A osoby, które nie podgrzewają konfliktów, są najbardziej szanowane w firmie. Szacunek to istotny element dobrego wizerunku.
Bardzo ciekawym aspektem budowania pozycji menedżera jest wygląd i atrakcyjność. Ludzi o miłej aparycji, czy po prostu ładnych, postrzegamy jako ludzi sukcesu, fajnych. Atrakcyjni mają większą siłę przebicia i więcej można im wybaczyć. Menadżer może zadbać o swój wygląd odpowiednim ubiorem, zachowaniem, gestami. Ludzie będą się z nim identyfikować.
Brak dobrego wizerunku
Zdarza się, że silna pozycja nie wynika z logicznych przesłanek a raczej nieformalnych konotacji, bazowaniu na wcześniejszych sukcesach, itp. Bądź menadżer dotychczas nie dbał o swój wizerunek, czy po prostu nie wie jak się za to zabrać. Czasami błędy z przeszłości rzutują na pozycję menedżera w firmie. W takich czy innych trudnych okolicznościach zadanie budowania wizerunku jest znacznie trudniejsze, bowiem nie startuje się od "zera" ale "z debetu". Co więcej, niemało jest sytuacji, w których ludzie palą za sobą mosty i nie mają szans na rehabilitację. Jednak, jeżeli nawet zdarzyła się "wpadka" ale organizacja dała szansę, warto podjąć się zadania odbudowania wizerunku. Będzie to dłuższy proces, powiązany z pozyskaniem pierwszych sprzymierzeńców, powolnym budowaniu wizerunku, potem przejściem do etapu subtelnej sprzedaży pomysłów, sukcesów. Proces zdecydowanie długi, ale wart zachodu. Tym bardziej, że w trakcie odbudowywania wizerunku menadżer zapewne nawiąże wiele miłych kontaktów i bliżej pozna współpracowników.
Recepta na supermenedżera
Nie ma recepty na "supermenedżera" - istnieją pewne reguły, zasady, które są pomocne w budowaniu autorytetu i silnej pozycji. Jednak najważniejsze, aby tworząc swój wizerunek nie odbiec od tego kim się jest. Należy promować swój wizerunek - na swój sposób, a relacje budowac zgodnie ze swoimi przekonaniami. Trzeba być sobą, bo wtedy jest się wiarygodnym, przewidywalnym i godnym zaufania.
Źródło:
