Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

W kurzu i błocie...

14:15 06.07.2007




Rajd znany dotychczas znany pod nazwą Berlin - Wrocław, wystartował tym razem z Drezna, stąd też zmiana nazwy. Koncepcja organizatorów nie uległa jednak zmianie. Podobnie jak w latach ubiegłych, tak i w tym roku przed zawodnikami trudy zróżnicowanych odcinków - od szybkich, leśnych lub piaszczystych duktów, po bagniste i rzeczne przeprawy.

Wśród ponad 250. zawodników, którzy stawili się na uroczystym starcie w centrum Drezna, gdzie gościem honorowym była Jutta Kleinschmidt, spotkać można było zarówno motocyklistów, jak i kierowców quadów, samochodów terenowych i ciężarowych. Przygotowano dla nich siedem wymagających etapów, poprzedzonych widowiskowym prologiem, którego trasa wytyczona została w Regensburgu pod Dreznem. Wydarzenie to zgromadziło tysiące kibiców, wśród których nie zabrakło licznej grupy Polaków.



Rodzime załogi nie zawiodły od pierwszych metrów. Krzysiek Kretkiewicz i Jacek Bujański na swych quadach Yamaha, zajęli odpowiednio pierwsze i drugie miejsce. Z kolei wśród kierowców samochodów terenowych prym wiedli Grzesiek z córką Izą Szwagrzyk, zajmując pierwsze miejsce. W trójce znalazł się również Mirek Kozioł z Michałem Sitko.

Wysoką formę zaprezentowali Robert i Ernest Góreccy w Tomcacie, Wojtek Tolak z Maćkiem Szurkowskim w Mercedesie G, oraz Olek Sachanbiński z Darkiem Brzozowskim w drugim Tomcacie. Na prologu trzecie miejsce w swojej klasie zajął Krzysztof Ostaszewski z Wojciechem Tarasem, jadący ciężarówką Ural napędzaną silnikiem Volvo.



Pierwsze trzy etapy odbyły się pomiędzy Zgorzelcem a Żaganiem, gdzie ponad 250 załóg, musiało zmierzyć się najpierw z torem motocrossowym w Olszynie, a następnie z odcinkiem leśnym w okolicach Zgorzelca. Kolejny, czwarty etap to już kwintesencja rajdu, czyli odcinek zwany Hannibal - w tym roku liczy aż 460 kilometrów, z czego prawie 400 to odcinki specjalne.

Źródło: KP
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy