Ich pojazd wzbudzał powszechne zainteresowanie. Bo Malucha przerobionego na kabriolet już widzieliśmy, ale takiego autka z frędzelkami, ciągniętego przez konika, to jeszcze nigdy.
Niezwykle sympatyczna okazała się starsza pasażerka motokonika. Z dystynkcją machała ręką, pozdrawiając kierowców mijających ją aut.