Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Które buty dotrzymają tempa?

08:48 20.07.2007

Coraz więcej Polaków odkrywa przyjemność joggingu. W tym sporcie podstawa to buty. Które są najlepsze? Sprawdźcie w teście.

Niemiecka Fundacja Warentest poddała szczegółowym badaniom 13 par butów do biegania, i to zarówno w laboratorium, jak i w praktyce. Która para wygrała ten wyścig jakości? Największe problemy ujawniły się w badaniu na wytrzymałość.

Bieganie w powietrzu?

Bieganie boso jest naturalne i zdrowe - mówią ortopedzi. Jednak jeśli mamy do pokonania dłuższą trasę, boso możemy ją przebiec tylko po odpowiednio miękkim podłożu: po leśnych ścieżkach, po piasku czy trawie. Jednak cywilizacja sprawia, że otaczają nas twarde nawierzchnie: beton, asfalt, drogi utwardzone. Aby i na nich biegać, a przy tym zachować zdrowie, potrzebujemy butów, które zapewnią nam odpowiednią ochronę. Ich producenci od lat tworzą innowacyjne systemy i wynajdują materiały, dzięki którym buty do biegania odciążają nasze stopy i ciało. Dziś buty mają znacznie lepsze właściwości amortyzujące niż kiedyś. Kamieniem milowym było stworzenie butów ze specjalnym wypełnieniem podeszwy środkowej wykonanym ze związku o nazwie etylen/octan winylu, w skrócie EVA. To wynalazek firmy Brooks z 1974 r. Później Nike stworzył innowacyjny Air-System, a Asics - amortyzację żelową (1984 r.).

Jakie buty
na zbyt dużą pronację?

Każdy but zmienia naturalny ruch stopy, a tym samym i siły działające na 26 kości, około 30 stawów i ponad 100 wiązadeł, z których składa się stopa. - W normalnym przypadku stąpamy najpierw piętą nieco na zewnątrz, a następnie stopa przekręca się lekko tak, że kostkę zginamy trochę do środka. Ten efekt zwany pronacją to naturalny amortyzator stopy. Jednak zbyt duża pronacja jest szkodliwa. Jeśli nasza kostka silniej wygina się do środka, potrzebujemy butów mocniej trzymających stopę.

na zbyt małą pronację?
Jeśli jednak podczas biegu stawiamy stopę bardziej na jej zewnętrznej krawędzi (supinacja), naturalna amortyzacja stopy to za mało. Wtedy potrzebujemy butów zapewniających większą amortyzację. Wybór butów o podeszwach z większą amortyzacja jest wskazany również bardzo ciężkim biegaczom lub biegającym często po twardym podłożu, na przykład po asfalcie.














Płaski but

Ostatnio można zauważyć nową tendencję w amortyzacji: w niektórych butach znajduje się znacznie mniej materiałów amortyzujących, w związku z czym są one bardziej płaskie od innych. Fachowcy nazywają je butami niskoprofilowymi. Spośród modeli z naszego testu do tej nowej generacji butów można zaliczyć model Puma Complete.

Dla kogo buty neutralne?

W teście przebadano 13 aktualnych modeli butów do biegania dla mężczyzn. Były to buty neutralne, przeznaczone dla biegaczy zarówno lekkich, jak i ciężkich, bez problemów ortopedycznych. Oprócz modeli neutralnych, możemy kupić również buty, które stabilniej trzymają stopę oraz silniej kontrolują jej ruch - to dobry wybór dla osób o zbyt dużej pronacji.

Bieg na 180 km

Co to jest pronacja? Tym mianem określa się naturalny amortyzujący ruch stopy w dolnym stawie skokowym. Ruch ten to lekkie zgięcie stopy do środka. W przypadku zbyt dużej pronacji stopa wygina się za mocno, w wyniku czego jej wewnętrzna część, ścięgna i stawy są silnie obciążane. Negatywne efekty takiego dużego obciążenia odczuwają nie tylko nasze stopy - boleć mogą też kolana i biodra. Odwrotna sytuacja, czyli bieganie na zewnętrznych krawędziach stóp nazywane jest natomiast supinacją.

W ramach badań praktycznych Fundacja Warentest wysłała 20 doświadczonych biegaczy na dziewięciokilometrową trasę. Ochotnicy musieli przebiec ten odcinek w każdej z testowanych par butów, czyli łącznie trasa została pokonana 260 razy. Biegacze otrzymywali buty w przypadkowej kolejności. Po biegu musieli wypełnić szczegółową ankietę na ich temat. Na końcu testu praktycznego każdy z butów miał za sobą już 180 km drogi.

Historia butów do biegania

Historia butów do biegania była pełna pomyłek i ślepych uliczek. Ale w końcu udało się stworzyć buty zaawansowane technicznie - takie, wśród których możemy wybierać dziś.

Początek historii butów do biegania mógłby się zacząć w 1920 r. Wtedy to niejaki Adi Dassler przedstawił w Niemczech pierwszy but treningowy do biegania wykonany ze wzmocnionego płótna. Pierwszy but do biegania po ulicy został wynaleziony w latach 30. XX w. przez amerykańską firmę z Bostonu - New Balance. W międzyczasie Adi Dassler założył wspólnie ze swoim bratem Rudolfem firmę Dassler. W 1948 r. kłótnia rozdziela braci. Powstają dwie konkurujące ze sobą firmy: Adidas i Puma - obie z siedzibami blisko siebie, w niemieckim Herzogenaurach.

Wyścig w dążeniu do wynalezienia najlepszego materiału rozgrywa się głównie podczas igrzysk olimpijskich. Wielki sukces przyniosły igrzyska w Tokio w 1964 r. założycielowi firmy Asics, Kihachiro Onitsuki. Udało mu się wtedy przekonać Abebe Bikila, etiopskiego zawodnika biegającego boso, aby ten założył jego buty. Bikila wygrał w nich maraton, czym przyniósł światową sławę japońskiej firmie Asics z Kobe.

Buty z tamtych lat były tylko lekką ochroną stóp. Do czasu, do lat 70. Wtedy nastąpił prawdziwy przełom. Producenci butów zaczęli zmieniać ich konstrukcje. Prym w tych innowacjach wiódł Nike, firma założona przez Phila Knighta, byłego dystrybutora Asics w USA. To Nike stworzył całkowicie nową konstrukcję buta. Bodźcem do zmian była coraz większa liczba urazów biegaczy, która wiązała się z coraz większą modą na jogging. Naukowcy sądzili, że przyczyną urazów była siła, z jaką biegacz uderzał o podłoże - siła równa dwuipółkrotnej wadze ciała. Co rozwiązałby ten problem? Odpowiedź brzmiała: amortyzacja. Walkę producentów o wynalezienie najlepszej amortyzacji rozpoczął Nike i jego system komór powietrza umieszczanych w podeszwach. W tylnych częściach podeszew producenci zamykali powietrze, żel, poliuretan i specjalne pianki, a buty stawały się coraz wyższe. Negatywnym skutkiem tych zabiegów okazało się zwiększenie ruchu pronacji stopy. Dlatego producenci zaczęli skupiać się nie tylko na amortyzowaniu butów, ale i podtrzymywaniu oraz prowadzeniu stopy. Ale na tym jeszcze nie koniec ulepszania butów dla biegaczy. Dziś jedno jest pewne: jogging po twardych, płaskich nawierzchniach (a właśnie po takich najczęściej przychodzi nam biegać) wymaga ochrony w postaci butów stworzonych specjalnie do biegania. Dlatego amortyzacja nadal pozostanie istotną cechą butów. A jaki jest obecnie trend w innowacjach butów? Stawia się na naturalny ruch stopy, który but ma wspomagać.
































Nierówne siły nacisku

Ale subiektywna ocena biegaczy jeszcze nie wystarcza do pełnej oceny butów. Mogło przecież dochodzić do zbyt wysokiej oceny osobistych faworytów biegaczy. Zdarzało się też, że z powodu jakiejś drobnostki, zbyt radykalnie obniżano ocenę. Do akcji musieli więc wkroczyć laboranci ze swoim sprzętem pomiarowym. Po teście praktycznym nastąpiła więc seria badań biomechanicznych w laboratorium. Ponadto dwóch ekspertów oceniło ortopedyczne właściwości butów.

W laboratorium biomechanicznym 20 biegaczom podłączono następujące urządzenia: malutkie czujniki - do podstawy stopy, miernik przyspieszenia - na wysokości piszczeli, elektroniczne mierniki nachylenia - do tylnej części buta. Tak podłączeni ochotnicy rozpoczęli na bieżni jogging z prędkością 12 km/h.

Nogi biegaczy przekazywały wprost do komputera informacje o tym, w jakim stopniu buty amortyzują twarde uderzenia, jak trzymają stopę i jak rozkładają siły nacisku. Zakresu i prędkości pronacji nie da się co prawda zmierzyć bezpośrednio, ale pomiar kąta nachylenia (nachylenie ścięgna Achillesa w stosunku do prostopadłej tylnej części buta) stanowi w biomechanice wystarczający parametr do określenia pronacji. Każdy but przeszedł w sumie 100 cykli pomiarowych.

Po dokonaniu oceny zebranych w pomiarach danych już było wiadomo, która para jest zwycięzcą testu laboratoryjnego. Badania wskazały też buty stosunkowo twarde i o małej amortyzacji, probacji także te o największej i najmniejszej kontroli pronacji.

Wytrzymałość wystawiona na próbę

Na początku przeprowadzono automatyczny test na wytrzymałość butów. Specjalne urządzenie przystawia w tylnej części buta coś w rodzaju stempla. W ten sposób imituje nacisk wywierany na butach podczas biegu na odcinku 1000 km. Materiał niektórych butów był po tym badaniu wyraźnie zmieniony. Na szczęście nie miało to wpływu na jakość biegania. Biomechanika butów po badaniu wytrzymałościowym nie pogorszyła się w znaczący sposób.

Jednak dwa kolejne badania sprawdzające wytrzymałość wykazały słabe strony obuwia. Jakie? Otóż w badaniu odporności na ścieranie wewnętrznego materiału przy pięcie i w badaniu na wytrzymałość na zginanie podeszwy najsłabiej wypadły trzy pary: w pierwszej materiał przy pięcie był wyraźnie zdarty, a w dwóch pozostałych pojawiły się pęknięcia podeszwy.

Za to pocieszający był wynik badania na zawartość szkodliwych substancji w materiale butów. Oprócz śladowych ilości takich związków w przypadku dwóch testowanych par, nie wykryto żadnych poważniejszych zagrożeń.

Jak biegać?

Biegaj w dobrych butach i z głową - stopy to lubią.

Jaki typ butów? Ruchy wykonywane przez stopę podczas biegu są bardzo złożone. Równie skomplikowane jest dobranie odpowiedniego dla niej typu buta. Najlepiej zrobić to po analizie biegu na bieżni lub u ortopedy. Możemy też zaprosić do wspólnego joggingu doświadczonego biegacza, który będzie biegł za nami i obserwował, czy nasze stopy nie odchylają się zbyt mocno do wewnątrz. W takim wypadku będziemy potrzebowali butów dobrze trzymających stopę. Także cięższe osoby będą potrzebowały butów mocniej trzymających stopę.

Dużo czasu na zakupy: Najważniejsza podczas wyboru butów do biegania nie jest marka, lecz idealne dopasowanie butów. A więc przymierzajmy w sklepie dużo różnych modeli. W każdym przebiegnijmy się na próbę - najlepiej przed sklepem. Uwaga na rozmiary - traktujmy je tylko jako przybliżoną wielkość, bo mogą się bardzo różnić w zależności od modelu butów.

Jak dobrać rozmiar? But powinien ściśle przylegać do pięty, ale nie uciskać. Z kolei z przodu powinno zostać trochę wolnego miejsca, ponieważ ta część stopy puchnie podczas wysiłku. W odległość między dużym palcem a czubkiem butów powinien zmieścić się kciuk. Zwróćmy uwagę, żeby but dał się dobrze zasznurować w swojej środkowej części, ale bez zbytniego nacisku na podbicie stopy.

Oczy otwarte: Jeśli już wybierzemy idealną, upragnioną parę butów, spójrzmy na nią jeszcze raz krytycznie. Wyjmijmy wkładkę, sprawdźmy wszystkie szwy i miejsca sklejane. Jeśli pojawi się cień wątpliwości, poprośmy o przyniesienie innej pary z magazynu.

Nie przesadzać: W nowych butach nie biegnijmy od razu maratonu. Lepiej powoli zwiększać dystansy i przebiegać raczej częściej w ciągu tygodnia krótsze odcinki, niż raz odcinek ekstremalny.

Rozgrzewka jest ważna: Przed biegiem koniecznie trzeba się rozgrzać, rozciągnąć mięśnie nóg i zrobić skręty ciała. Bieg należy kończyć powoli zwalniając i potem przechodząc do marszu. W przeciwnym razie gwałtownie wzrośnie ciśnienie krwi, a to jest ryzykowne.

Dwie pary są lepsze niż jedna: Jeśli przebiegamy ponad 20 km tygodniowo, najlepiej używać na zmianę dwóch różnych modeli butów. Dzięki temu stopy będą obciążane w różny sposób, zamiast nieustannie tak samo.

































Ilu ludzi, tyle stóp

Kiedy już wiemy, czym charakteryzują się poszczególne modele butów z testu, pora na wybór pary odpowiedniej dla nas. Początkujący biegacze powinni sprawdzić w specjalistycznym sklepie na bieżni lub u ortopedy, jaki mają typ stopy, aby mogli wybrać właściwe buty. Najważniejsze jest dopasowanie buta do stopy - musi przylegać idealnie i nie może w żadnym wypadku uwierać. Kobiety powinny zaopatrywać się w modele skonstruowane specjalnie dla nich. Mogą jednak zaczerpnąć informacji również z niniejszego testu butów, bo jak pokazał poprzedni test Fundacji Warentest, modele damskie wypadły bardzo podobnie do odpowiadających im modeli męskich.

A zatem wybór butów dokonany, można więc zaczynać: najpierw rozgrzewka, rozciąganie i rozpoczynamy: zawsze najpierw wolnym truchtem, bez zbędnych ambicji.

Wybrane, zbadane, ocenione

Niemiecka Fundacja Warentest przetestowała 13 par męskich modeli butów do biegania. Według informacji od producentów były to buty tzw. neutralne. Testowane produkty zakupiono w grudniu 2006 r. i styczniu 2007 r. O wyniku w teście decydowała: w 35% ocena biomechaniki, w 20% - ocena ortopedyczna, w 25% - bieganie w praktyce, w 15% - ocena wytrzymałości i w 5% - ocena zawartości szkodliwych substancji.

Obniżenie oceny

W przypadku uzyskania oceny miernej za ścieranie materiału przy pięcie, nota za wytrzymałość mogła być maksymalnie o stopień wyższa. Przy miernej wytrzymałości podeszwy na zginanie wytrzymałość mogła być najwyżej o pół stopnia lepsza. Jeżeli z kolei wytrzymałość oceniono miernie, ogólna ocena mogła być maksymalnie o pół stopnia wyższa.

BIOMECHANIKA 35%

Badania nastąpiły po przebiegnięciu w butach 180 km. Zastosowano bieżnię pomiarową, miernik przyspieszenia, elektroniczny miernik kąta nachylenia (goniometr) oraz czujniki nacisku. 20 doświadczonych biegaczy-ochotników bez wad ortopedycznych (o stopach neutralnych) wykonało po pięć biegów testowych w każdych butach na bieżni podłączonej do komputera, który przeanalizował statystycznie wszystkie dane. Amortyzacja: tu decydujące dla oceny końcowej były trzy parametry: maksymalne przyspieszenie mierzone na wewnętrznej krawędzi kości piszczelowej, wzrosty sił i spektrum częstotliwości sygnałów sił oddziałujących pionowo. Funkcja podtrzymywania (kontrola pronacji): Ustalenie wielkości i prędkości pronacji za pomocą elektrogoniometru (kąt nachylenia ścięgna Achillesa). Rozkład sił nacisku: Za pomocą siedmiu czujników nacisku umieszczonych pod stopą zmierzono i oceniono maksymalne naciski na przednią i tylną część stopy, a także maksymalne wzrosty nacisków.

OCENA ORTOPEDYCZNA 20%

Ortopeda oraz ortopeda-technik zajmujący się butami ocenili buty już noszone oraz nieużywane według następujących kryteriów: prowadzenie pięty, elastyczność podeszwy, kontrola pronacji, zachowanie buta podczas ruchu na podłożu, sznurowanie, ilość miejsca na duży palec i wykończenia buta.

BIEGANIE W PRAKTYCE 25%

20 ochotników przebiegło w każdej parze butów trasę 9 km, prowadzącą częściowo po wzniesieniach i spadkach, po asfalcie i podłożu leśnym. Po każdym biegu oceniali: ogólne wrażenie podczas biegu, zakładanie i zdejmowanie oraz komfort stopy (dopasowanie, miejsca ucisku, ogólne odczucia wygody stopy).

WYTRZYMAŁOŚĆ 15%

Aby sprawdzić wytrzymałość materiału przy pięcie, wykonano badanie w ramach automatycznego testu na wytrzymałość, w którym każdy but musiał przejść 240 tys. zmian obciążenia. Na początku i na końcu tego badania rozrysowano przebieg sił podczas obciążania buta. Oceniono zmiany parametrów pochłaniania energii i utraty energii, jak i sztywność i wysokość materiału przy pięcie. Dodatkowo zbadano mechaniczne właściwości materiału podeszwy. W tym celu z wysokości 50 mm zrzucano na tył buta balast o wadze 8,5 kg. Badanie przeprowadzono zgodnie z ASTM (F 1614). Ścieranie wewnętrznego materiału i wkładki zmierzono według normy DIN EN ISO 12947 pocierając go 25600 razy. Wytrzymałość podeszwy na zginanie zmierzono według normy DIN EN ISO 20344. Naciągnięto ją w ten sposób, że punkt maksymalnego zgięcia odpowiadał punktowi największego zgięcia występującego podczas biegu. Okolice maksymalnych zgięć nakłuwano igłą; nakłuwano zarówno spód podeszwy, jak i jej boki. Na koniec podeszwę zgięto 30 tys. razy.

SUBSTANCJE SZKODLIWE 5%

Analiza tekstyliów, z których wykonano wierzchnią część buta, mająca na celu wykrycie zawartości azo-barwników, barwników alergizujących lub rakotwórczych, rozpuszczalnych metali ciężkich, związków organicznych cyny, chlorowanych fenoli i formaldehydu. Buty o intensywnym zapachu poddano badaniu na zawartość lotnych komponentów organicznych.






















































Wyniki testu na: www.swiatkonsumenta.pl
Źródło: Świat Konsumenta
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy