|
Jakie buty na zbyt dużą pronację? Każdy but zmienia naturalny ruch stopy, a tym samym i siły działające na 26 kości, około 30 stawów i ponad 100 wiązadeł, z których składa się stopa. - W normalnym przypadku stąpamy najpierw piętą nieco na zewnątrz, a następnie stopa przekręca się lekko tak, że kostkę zginamy trochę do środka. Ten efekt zwany pronacją to naturalny amortyzator stopy. Jednak zbyt duża pronacja jest szkodliwa. Jeśli nasza kostka silniej wygina się do środka, potrzebujemy butów mocniej trzymających stopę. na zbyt małą pronację? Jeśli jednak podczas biegu stawiamy stopę bardziej na jej zewnętrznej krawędzi (supinacja), naturalna amortyzacja stopy to za mało. Wtedy potrzebujemy butów zapewniających większą amortyzację. Wybór butów o podeszwach z większą amortyzacja jest wskazany również bardzo ciężkim biegaczom lub biegającym często po twardym podłożu, na przykład po asfalcie. |
|
Historia butów do biegania
Historia butów do biegania była pełna pomyłek i ślepych uliczek. Ale w końcu udało się stworzyć buty zaawansowane technicznie - takie, wśród których możemy wybierać dziś. Początek historii butów do biegania mógłby się zacząć w 1920 r. Wtedy to niejaki Adi Dassler przedstawił w Niemczech pierwszy but treningowy do biegania wykonany ze wzmocnionego płótna. Pierwszy but do biegania po ulicy został wynaleziony w latach 30. XX w. przez amerykańską firmę z Bostonu - New Balance. W międzyczasie Adi Dassler założył wspólnie ze swoim bratem Rudolfem firmę Dassler. W 1948 r. kłótnia rozdziela braci. Powstają dwie konkurujące ze sobą firmy: Adidas i Puma - obie z siedzibami blisko siebie, w niemieckim Herzogenaurach. Wyścig w dążeniu do wynalezienia najlepszego materiału rozgrywa się głównie podczas igrzysk olimpijskich. Wielki sukces przyniosły igrzyska w Tokio w 1964 r. założycielowi firmy Asics, Kihachiro Onitsuki. Udało mu się wtedy przekonać Abebe Bikila, etiopskiego zawodnika biegającego boso, aby ten założył jego buty. Bikila wygrał w nich maraton, czym przyniósł światową sławę japońskiej firmie Asics z Kobe. Buty z tamtych lat były tylko lekką ochroną stóp. Do czasu, do lat 70. Wtedy nastąpił prawdziwy przełom. Producenci butów zaczęli zmieniać ich konstrukcje. Prym w tych innowacjach wiódł Nike, firma założona przez Phila Knighta, byłego dystrybutora Asics w USA. To Nike stworzył całkowicie nową konstrukcję buta. Bodźcem do zmian była coraz większa liczba urazów biegaczy, która wiązała się z coraz większą modą na jogging. Naukowcy sądzili, że przyczyną urazów była siła, z jaką biegacz uderzał o podłoże - siła równa dwuipółkrotnej wadze ciała. Co rozwiązałby ten problem? Odpowiedź brzmiała: amortyzacja. Walkę producentów o wynalezienie najlepszej amortyzacji rozpoczął Nike i jego system komór powietrza umieszczanych w podeszwach. W tylnych częściach podeszew producenci zamykali powietrze, żel, poliuretan i specjalne pianki, a buty stawały się coraz wyższe. Negatywnym skutkiem tych zabiegów okazało się zwiększenie ruchu pronacji stopy. Dlatego producenci zaczęli skupiać się nie tylko na amortyzowaniu butów, ale i podtrzymywaniu oraz prowadzeniu stopy. Ale na tym jeszcze nie koniec ulepszania butów dla biegaczy. Dziś jedno jest pewne: jogging po twardych, płaskich nawierzchniach (a właśnie po takich najczęściej przychodzi nam biegać) wymaga ochrony w postaci butów stworzonych specjalnie do biegania. Dlatego amortyzacja nadal pozostanie istotną cechą butów. A jaki jest obecnie trend w innowacjach butów? Stawia się na naturalny ruch stopy, który but ma wspomagać. |
|
Jak biegać?
Biegaj w dobrych butach i z głową - stopy to lubią. Jaki typ butów? Ruchy wykonywane przez stopę podczas biegu są bardzo złożone. Równie skomplikowane jest dobranie odpowiedniego dla niej typu buta. Najlepiej zrobić to po analizie biegu na bieżni lub u ortopedy. Możemy też zaprosić do wspólnego joggingu doświadczonego biegacza, który będzie biegł za nami i obserwował, czy nasze stopy nie odchylają się zbyt mocno do wewnątrz. W takim wypadku będziemy potrzebowali butów dobrze trzymających stopę. Także cięższe osoby będą potrzebowały butów mocniej trzymających stopę. Dużo czasu na zakupy: Najważniejsza podczas wyboru butów do biegania nie jest marka, lecz idealne dopasowanie butów. A więc przymierzajmy w sklepie dużo różnych modeli. W każdym przebiegnijmy się na próbę - najlepiej przed sklepem. Uwaga na rozmiary - traktujmy je tylko jako przybliżoną wielkość, bo mogą się bardzo różnić w zależności od modelu butów. Jak dobrać rozmiar? But powinien ściśle przylegać do pięty, ale nie uciskać. Z kolei z przodu powinno zostać trochę wolnego miejsca, ponieważ ta część stopy puchnie podczas wysiłku. W odległość między dużym palcem a czubkiem butów powinien zmieścić się kciuk. Zwróćmy uwagę, żeby but dał się dobrze zasznurować w swojej środkowej części, ale bez zbytniego nacisku na podbicie stopy. Oczy otwarte: Jeśli już wybierzemy idealną, upragnioną parę butów, spójrzmy na nią jeszcze raz krytycznie. Wyjmijmy wkładkę, sprawdźmy wszystkie szwy i miejsca sklejane. Jeśli pojawi się cień wątpliwości, poprośmy o przyniesienie innej pary z magazynu. Nie przesadzać: W nowych butach nie biegnijmy od razu maratonu. Lepiej powoli zwiększać dystansy i przebiegać raczej częściej w ciągu tygodnia krótsze odcinki, niż raz odcinek ekstremalny. Rozgrzewka jest ważna: Przed biegiem koniecznie trzeba się rozgrzać, rozciągnąć mięśnie nóg i zrobić skręty ciała. Bieg należy kończyć powoli zwalniając i potem przechodząc do marszu. W przeciwnym razie gwałtownie wzrośnie ciśnienie krwi, a to jest ryzykowne. Dwie pary są lepsze niż jedna: Jeśli przebiegamy ponad 20 km tygodniowo, najlepiej używać na zmianę dwóch różnych modeli butów. Dzięki temu stopy będą obciążane w różny sposób, zamiast nieustannie tak samo. |
|
Wybrane, zbadane, ocenione
Niemiecka Fundacja Warentest przetestowała 13 par męskich modeli butów do biegania. Według informacji od producentów były to buty tzw. neutralne. Testowane produkty zakupiono w grudniu 2006 r. i styczniu 2007 r. O wyniku w teście decydowała: w 35% ocena biomechaniki, w 20% - ocena ortopedyczna, w 25% - bieganie w praktyce, w 15% - ocena wytrzymałości i w 5% - ocena zawartości szkodliwych substancji. Obniżenie oceny W przypadku uzyskania oceny miernej za ścieranie materiału przy pięcie, nota za wytrzymałość mogła być maksymalnie o stopień wyższa. Przy miernej wytrzymałości podeszwy na zginanie wytrzymałość mogła być najwyżej o pół stopnia lepsza. Jeżeli z kolei wytrzymałość oceniono miernie, ogólna ocena mogła być maksymalnie o pół stopnia wyższa. BIOMECHANIKA 35% Badania nastąpiły po przebiegnięciu w butach 180 km. Zastosowano bieżnię pomiarową, miernik przyspieszenia, elektroniczny miernik kąta nachylenia (goniometr) oraz czujniki nacisku. 20 doświadczonych biegaczy-ochotników bez wad ortopedycznych (o stopach neutralnych) wykonało po pięć biegów testowych w każdych butach na bieżni podłączonej do komputera, który przeanalizował statystycznie wszystkie dane. Amortyzacja: tu decydujące dla oceny końcowej były trzy parametry: maksymalne przyspieszenie mierzone na wewnętrznej krawędzi kości piszczelowej, wzrosty sił i spektrum częstotliwości sygnałów sił oddziałujących pionowo. Funkcja podtrzymywania (kontrola pronacji): Ustalenie wielkości i prędkości pronacji za pomocą elektrogoniometru (kąt nachylenia ścięgna Achillesa). Rozkład sił nacisku: Za pomocą siedmiu czujników nacisku umieszczonych pod stopą zmierzono i oceniono maksymalne naciski na przednią i tylną część stopy, a także maksymalne wzrosty nacisków. OCENA ORTOPEDYCZNA 20% Ortopeda oraz ortopeda-technik zajmujący się butami ocenili buty już noszone oraz nieużywane według następujących kryteriów: prowadzenie pięty, elastyczność podeszwy, kontrola pronacji, zachowanie buta podczas ruchu na podłożu, sznurowanie, ilość miejsca na duży palec i wykończenia buta. BIEGANIE W PRAKTYCE 25% 20 ochotników przebiegło w każdej parze butów trasę 9 km, prowadzącą częściowo po wzniesieniach i spadkach, po asfalcie i podłożu leśnym. Po każdym biegu oceniali: ogólne wrażenie podczas biegu, zakładanie i zdejmowanie oraz komfort stopy (dopasowanie, miejsca ucisku, ogólne odczucia wygody stopy). WYTRZYMAŁOŚĆ 15% Aby sprawdzić wytrzymałość materiału przy pięcie, wykonano badanie w ramach automatycznego testu na wytrzymałość, w którym każdy but musiał przejść 240 tys. zmian obciążenia. Na początku i na końcu tego badania rozrysowano przebieg sił podczas obciążania buta. Oceniono zmiany parametrów pochłaniania energii i utraty energii, jak i sztywność i wysokość materiału przy pięcie. Dodatkowo zbadano mechaniczne właściwości materiału podeszwy. W tym celu z wysokości 50 mm zrzucano na tył buta balast o wadze 8,5 kg. Badanie przeprowadzono zgodnie z ASTM (F 1614). Ścieranie wewnętrznego materiału i wkładki zmierzono według normy DIN EN ISO 12947 pocierając go 25600 razy. Wytrzymałość podeszwy na zginanie zmierzono według normy DIN EN ISO 20344. Naciągnięto ją w ten sposób, że punkt maksymalnego zgięcia odpowiadał punktowi największego zgięcia występującego podczas biegu. Okolice maksymalnych zgięć nakłuwano igłą; nakłuwano zarówno spód podeszwy, jak i jej boki. Na koniec podeszwę zgięto 30 tys. razy. SUBSTANCJE SZKODLIWE 5% Analiza tekstyliów, z których wykonano wierzchnią część buta, mająca na celu wykrycie zawartości azo-barwników, barwników alergizujących lub rakotwórczych, rozpuszczalnych metali ciężkich, związków organicznych cyny, chlorowanych fenoli i formaldehydu. Buty o intensywnym zapachu poddano badaniu na zawartość lotnych komponentów organicznych. |
Brak komentarzy...