Za szybki kurs zabiorą prawko
14:41
02.08.2007
Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów, zajęcia praktyczne w przypadku kategorii B nie mogą trwać dłużej, niż 2 godziny dziennie, a po 8 godzinach szkolenia nie dłużej niż 3 godziny dziennie. Biorąc pod uwagę, że liczba godzin dla zajęć praktycznych wynosi co najmniej 30, oznacza to, że kurs powinien trwać minimalnie 12 dni.
Tym samym wszystkie oferty szkół jazdy zachęcających do superprzyspieszonych kursów zajmujących np. tylko jeden weekend, są niezgodne z prawem. Jakie ma to znaczenie dla kursantów?
- Niezaliczenie odpowiedniej ilości godzin zajęć praktycznych przez kursanta równoznaczne jest ze złamaniem przepisów. Najczęściej odbywa się to przez fałszowanie dokumentów rozliczających "wyjeżdżony" na placu manewrowym lub w mieście czas. Starosta wykonujący nadzór nad szkoleniami kandydatów na kierowców w przypadku kontroli i stwierdzenia nieprawidłowości ma możliwość odebrania prawa jazdy, bo zostało ono uzyskane niezgodnie z prawem - wyjaśnia Tomasz Piętka z Ministerstwa Transportu.
Jego zdaniem kursant nie może się tłumaczyć niewiedzą.
- Obowiązkiem uczestnika szkolenia i instruktora jest potwierdzanie podpisem zaliczonych godzin zajęć praktycznych. Pomijając fałszowanie podpisów, trudno sobie wyobrazić, aby kursant nie wiedział, że pominął jakieś godziny - twierdzi Tomasz Piętka.
Utrata prawa jazdy może nastąpić nawet kilka lat po jego wydaniu. Kontrola w szkole nauki jazdy może się odbyć w praktycznie dowolnym czasie, a wówczas, na podstawie wpisów do książki osób szkolonych przetrzymywanej przez 10 lat, daje się ustalić dane kursanta.
Maciej Pobocha
Źródło:
