Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Dwa najszczęśliwsze dni w życiu kierowcy

10:24 06.08.2007

Czy zawsze zdajemy sobie sprawę, ile kosztuje nas przyjemność (obowiązek, konieczność) posiadania samochodu? Częściej zastanawiamy się: ile muszę wydać na nowe auto niż nad tym, ile kosztuje jego utrzymanie. Pierwszy wydatek jest duży i jednorazowy, ten drugi, też duży, ale często rozłożony w czasie, dlatego mniej zauważalny i uciążliwy dla naszego portfela. Posiadanie samochodu kosztuje, to oczywiste, ale czy każdy z nas potrafi powiedzieć ile miesięcznie wydaje na utrzymanie auta?

Spróbujmy policzyć na trzech przykładach. Panowie Kowalski, Malinowski i Wiśniewski kupili w połowie 2004 roku w autoryzowanych salonach odpowiednio: Skodę Fabię 1.4, Toyotę Corollę 1.4 i Peugeota 407 2.0. Wszystkie auta były w wersji sedan z silnikami benzynowymi i standardowym wyposażeniem.

Samochody zostały ubezpieczone w PZU (z usług tej firmy korzysta prawie 60 proc. kierowców). Zakładamy również, że wszyscy przejeżdżali rocznie (także zimą) 15 tys. kilometrów, z których zdecydowana większość przypadała na jazdę po mieście. Auta serwisowano w Autoryzowanych Stacji Obsługi, parkowano "pod chmurką", a czasem na płatnych parkingach. Jeździli zgodnie z przepisami i przez trzy lata nie mieli kontaktu z policją drogową.

W 2004 roku Skoda Fabia 1.4 kosztowała 40 tys. zł, Toyota Corolla 1.4 - 58 tys. zł, a Peugeot 407 2.0 - 78 tys. zł. Po trzech latach, czyli w połowie 2007 roku, PZU wyceniła wartość tych samochodów na: 22 000. (Skoda), 37 100 zł (Toyota) oraz 45 900 zł (Peugeot). Zatem wartość samochodów spadła odpowiednio o: 45 proc., ponad 35 proc. oraz ponad 40 proc.

Oprócz amortyzacji, najpoważniejszą pozycję w samochodowym budżecie zajmują ubezpieczenia. W naszych szacunkach nie uwzględniamy zniżek za jazdę bez wypadku, dodatkowe zabezpieczenia itp. Założyliśmy, że z chwilą zakupu auta, kierowca płaci pełną składkę, w kolejnych otrzymuje zniżkę za kontynuację ubezpieczenia i jazdę bez wypadku (10 proc.). Stawki pobierane przez PZU przyprawiają o zawrót głowy, ale paradoksalnie właśnie tę pozycję samochodowego budżetu możemy znacznie zredukować.

Do 2006 roku w PZU obowiązywało ubezpieczenie pakietowe. Najmniejszą składkę w latach 2004-2006 płacił właściciel Skody (5,5% - 5,9% - 6,2%), właściciel Peugeota miał niewiele wyższe stawki (5,7% - 6,3% - 6,4%), a najdroższe było ubezpieczenie Toyoty (6,2% - 6,5% - 6,5%). Zakładamy, że największy spadek wartości nastąpił w pierwszym roku użytkowania samochodu, następne spadki są już zdecydowanie mniejsze. Stawki dotyczą zaś miasta powyżej pół miliona mieszkańców (np. Poznań).

Zgodnie z naszym założeniem cała trójka przejeżdża rocznie 15 000 km. W ciągu ostatnich trzech lat cena litra benzyny 95-oktanowej kształtowała się od 3,50 zł do 4,50 zł. Dla uproszczenia przyjmijmy dla całego okresu jedną cenę: 4,00 zł. Założyliśmy, że Skoda spala (średnio) 6 l, Toyota - 7 l, a Peugeot - 9 l.

Cała trójka - zgodnie z zaleceniem producenta - korzystała z przeglądów w ASO. Zarówno właściciel Skody, jak i Toyoty zrobili trzy przeglądy, po przejechaniu 15 tys., 30 tys. (tzw. duży przegląd) i po 45 tys. Mniejszy przegląd jest tańszy w Toyocie, większy jest nieznacznie droższy. Najmniejsze koszty serwisu poniósł właściciel Peugeota, który w ciągu trzech lat pojawił się w warsztacie tylko raz (po 30 tys. km) i zapłacił prawie 460 zł. Kolejny przegląd czeka go po przejechaniu 60 tys. km.

Założyliśmy, że cała trójka garażuje swoje auto "po chmurką", nie ponosi więc wydatków związanych z wynajmem garażu lub opłatą parkingową. W zależności od miasta lub dzielnicy koszty te wynoszą od 100 zł do 300 zł. Nasi bohaterowie czasami korzystali jednak z płatnych parkingów lub parkometrów, a od czasu do czasu także z myjni samochodowej. Przyjmijmy więc, że średnio dodatkowe koszty wynoszą 50 zł miesięcznie.

Z naszych rachunków wynika, że za każdy przejechany kilometr właściciel Skody Fabii zapłacił 82 gr. Przyjemność podróżowania Toyotą Corollą oznaczała wydatek 99 gr., zaś każdy kilometr Peugeotem 407 kosztował 1,39 zł.

Chęć posiadania samochodu jest trudna do wyceny. Podobnie jak wygoda, którą gwarantują cztery kółka. Nie wszędzie przecież możemy jechać taksówką. Do tego można jeszcze dodać niezależność i większą mobilność. Wszystko to ma jednak swoją cenę, a zakup samochodu pociąga za sobą dodatkowe koszty. Warto je uwzględnić, zanim wybierzemy konkretny model.

Autor: Krzysztof Gołata
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy