Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Wraki zajmują miejsca parkingowe?

12:18 07.08.2007

Na ulicach Łodzi stoi ponad tysiąc wraków, ale niewiele z nich można ruszyć. Straż miejska i policja podchodzą do nich ostrożnie, żeby tylko nie narazić się na pozew cywilny w sprawie... nielegalnego wywiezienia czyjegoś mienia.

- Mieszkańcy Kozin proszą nas od miesięcy o uprzątnięcie Chryslera vana z ul. Ossowskiego - przyznaje st. insp. Andrzej Mikołajczyk z Referatu Dzielnicowego SM. - Jego właściciel wyjechał za granicę. Pojazd jest prawidłowo zaparkowany. Gdyby wyciekał z niego olej, to byłoby przestępstwo, szkodzenie środowisku naturalnemu. Ale nie wycieka. Powietrze zeszło z kół, ale nie doszło do uszkodzenia drogi pod nimi. To są zresztą bardzo wytrzymałe betonowe trylinki... Drzwi, klapa bagażnika - pozamykane. Nie ma podstaw, żeby wywieźć to auto na szrot.

Strażnicy miejscy otrzymują miesięcznie nawet po 15 wezwań do wraków, blokujących cenne miejsca postojowe. Podobno w stu procentach przypadków docierają do właścicieli i namawiają ich do złomowania pojazdów. Jednak przed wyrejestrowaniem w wydziale komunikacji, wszystkie rzęchy muszą najpierw trafić do jednej z dwóch Stacji Demontażu Pojazdów przy ul. św. Teresy 111 lub Szpinakowej 5. Tylko one mają zezwolenie wojewody i wyposażenie do utylizacji wraków. W województwie mamy do wyboru 40 takich punktów.

W szrocie przy ul. Szpinakowej dowiadujemy się, że za wrak możemy dostać 20 groszy... za kilogram, pod warunkiem, że jest autem kompletnym. Za byle jakiego już Daewoo Lanosa albo Volkswagena Polo należy się więc ponad 200 zł . To ledwie rekompensuje koszty przewiezienia lub przeholowania złomu. Choć niektóre wehikuły odbywają ostatnią drogę o własnych siłach. W PRL było nie do pomyślenia, żeby złomować "całkiem sprawny wóz".

- Auto jest rozbierane na części, a te selekcjonowane do ponownego zamontowania, surowce wtórne, a także na odpady - tłumaczy obrazowo Piotr Maks, kier. Oddziału Ochrony Środowiska ŁUW. - Stal, metale kolorowe i części zamienne można sprzedać bez trudu i w godziwej cenie. Przepracowany olej w lepszym stanie właściciele stacji sprzedają np. Rafinerii Jedlicze do ponownego przetworzenia. Sporo zabiegów wymaga jednak sprzedaż opon i uszczelek.

Każde dziecko wie, że w oponach jest więcej węgla niż w... węglu kamiennym. Trzeba jednak znaleźć cementownię, która ochoczo kupi ogumienie do przetworzenia na półprodukt do produkcji cementu. - Mocno zanieczyszczony olej silnikowy i tapicerkę można zaproponować jako paliwo alternatywne; również cementowni - podpowiada Anna Budzyńska z Oddziału Ochrony Środowiska i Planowania ŁUW. - Jednak odbiorca jest zainteresowany ilościami hurtowymi, bo to obniża koszty transportu. Pokryć foteli nie da się wykorzystać w inny sposób i dlatego wywozi się je na wysypiska odpadów komunalnych.

Na rozbiórce samochodów na większą skalę można zarobić, ale na ogół właściciele Stacji Demontażu Pojazdów dorabiają, skupując pojazdy używane (dawcy elementów) lub prowadząc warsztat samochodowy, instalując części z odzysku w naprawianych autach.

Włodzimierz Kupisz
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy