- Po poprzednim udanym starcie na Monzie nie mogę się doczekać powrotu na ten tor, który wymaga najmniejszej siły docisku bolidów w całym sezonie. Bardzo liczę, że w niedzielę po raz drugi w karierze stanę na podium - powiedział Kubica.
- Dobrze znam ten tor, bo długo mieszkałem we Włoszech i miałem tu wiele sesji testowych. Mimo to przed ubiegłym sezonem w wyścigach na nim nie wiodło mi się zbyt dobrze. Przez wiele lat miałem okazję pracować z Włochami, kiedy jeździłem w kartingu, Formule Renault czy Formule 3, zawsze we włoskich zespołach. Mam miłe wspomnienia z tych lat - dodaje kierowca zespołu BMW Sauber.
- Lubię większość odcinków tego toru, który bardzo różni się od innych obiektów. Jest tam kilka szybkich zakrętów i szykana, na której bolid podskakuje na krawężnikach, gdy jedzie się na pełnym gazie. Ustawienia jakie przyjmujemy na ten wyścig muszą stanowić kompromis, bo Monza jest bardzo trudnym torem. Bolid powinien dobrze spisywać się zarówno na najszybszych odcinkach, jak i na tych najwolniejszych, więc trzeba znaleźć równowagę pomiędzy maksymalną prędkością i odpowiednią przyczepnością opon.