Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Pieniądze na rozwój firmy nie tylko "spod materaca"

16:00 11.09.2007

Zasady Komisji Europejskiej, co do finansowania inwestycji w firmach są proste i niezmienne - przedsiębiorca nie dostanie ani jednego euro, dopóki nie zakończy prac nad projektem i go nie rozliczy. W praktyce oznacza to, że firma musi sama znaleźć pieniądze na sfinansowanie kosztów inwestycji. Oczywiście dzisiaj, kiedy dostęp do zewnętrznego kapitału jest tak powszechny, finansowanie całości przedsięwzięcia ze środków własnych rzadko znajduje ekonomiczne uzasadnienie. Warto jednak dobrze się zastanowić, zanim zdecydujemy, skąd weźmiemy pieniądze. Odpowiedni montaż finansowy inwestycji dotowanej z Unii ma ogromne znaczenie - zarówno w czasie samego ubiegania się o wsparcie, jak i później, w trakcie realizacji projektu.

Dużym łatwiej

- Z punktu widzenia instytucji przyznającej dotację, kwestia zabezpieczenia finansowego projektu jest jednym z kluczowych warunków przyznania dotacji. Jeśli przedsiębiorca przekona komisję oceniającą, że zadbał on o pełne pokrycie finansowe kosztów realizacji projektu, to forma pozyskania kapitału, z której firma skorzystała, nie ma dla urzędników żadnego znaczenia - tłumaczy Michał Gwizda, menedżer w Accreo Taxand.

A jest z czego wybierać. Rynek finansowy oferuje obecnie bardzo wiele możliwości finansowania projektów inwestycyjnych. Mamy więc do dyspozycji m.in. kredyt inwestycyjny, leasing czy emisję akcji lub obligacji. Sprawa nie jest prosta, wszystkie te rozwiązania mają swoje wady i zalety, jedne będą w naszym przypadku opłacały się bardziej, inne wcale. Ponadto dostępność każdego z tych źródeł jest uzależniona zarówno od specyfiki przedsiębiorstwa (jego wielkości, sytuacji ekonomiczno-finansowej), jak i planowanej inwestycji - wartości, przedmiotu oraz długości realizacji planowanego przedsięwzięcia.

Duże podmioty gospodarcze o ugruntowanej pozycji na rynku, mają pełen dostęp do niemal wszystkich zewnętrznych źródeł finansowania inwestycji. Posiadają zazwyczaj długą historię biznesową oraz dysponują odpowiednimi aktywami na zabezpieczenie ewentualnych zobowiązań. Odmienną sytuację mają małe i średnie przedsiębiorstwa oraz nowo powstałe spółki, które bardzo często napotykają na trudności w dostępie do kapitału zewnętrznego, w tym w szczególności do kredytów bankowych. Niemniej jednak duże zainteresowanie dofinansowaniem inwestycji z funduszy unijnych skłoniło banki do opracowania specjalnej oferty dla przedsiębiorstw ubiegających się o dotacje unijne w postaci kredytów pomostowych i współfinansujących.

Leasing czy pożyczka?

Preferencyjne warunki to jednak nie jedyna korzyść z wyboru kredytu jako źródła finansowania inwestycji. - Co prawda wytyczne udzielania wparcia pozostawiają przedsiębiorcy dowolność wyboru źródeł finansowania, niemniej jednak kredyt bankowy jest formą preferowaną. Wynika to z faktu, że załączenie do wniosku o dofinansowanie promesy udzielenia kredytu w kwocie pokrywającej minimum 25 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, w praktyce zapewnia pozytywną ocenę ekonomiczną projektu. Urzędnicy uznają po prostu, że bank przeanalizował już projekt pod tym względem - mówi Michał Gwizda.

Kredyt ma więc swoje niewątpliwe plusy i jest najczęściej wykorzystywanym źródłem zewnętrznym. Często jednak zdarza się, że bardziej korzystne z punktu widzenia działalności firmy - z uwagi na większą elastyczność i kwestie podatkowe - jest skorzystanie z leasingu. Przedsiębiorca musi jednak zdawać sobie sprawę, że ta forma finansowania będzie wymagała większego zaangażowania w czasie rozliczania projektu. - Leasing sprawdza się przy inwestycjach o wysokiej wartości, ale jednocześnie nieskomplikowanych, tzn. takich, które nie składają się z wielu oddzielnych elementów lub etapów. Rozliczanie projektu finansowanego przy pomocy tej formy jest bowiem z natury pracochłonne - przekonuje Ewa Fedor, doradca prezydenta Konfederacji Pracodawców Polskich ds. funduszy unijnych.

- Należy także pamiętać, że w przypadku leasingu kosztem kwalifikowanym do refundacji są raty leasingowe ponoszone tylko w trakcie realizacji inwestycji. Istnieje więc ryzyko, że nie uzyskamy wsparcia dla wszystkich rat kapitałowych, jeśli nie spłacimy wszystkich zobowiązań leasingowych w okresie trwania projektu inwestycyjnego. To z kolei może skłaniać do sztucznego wydłużania okresu realizacji inwestycji - dodaje Michał Gwizda. Niezależnie od tego, czy przedsiębiorca wybierze leasing czy kredyt, musi on zdawać sobie sprawę z tego, że walka z dokumentami i przepisami nie będzie łatwa. - Skorzystanie z tych narzędzi finansowych pozytywnie wpływa na realizację inwestycji, ale jednocześnie wydłuża etap przygotowania wniosku i dodatkowej dokumentacji niezbędnej przy aplikowaniu o fundusze strukturalne. Instytucje finansowe bowiem zarządzają od przedsiębiorcy dokumentacji, jaką będzie on składał w celu otrzymania dotacji, zanim wydadzą mu promesę na sfinansowanie jego inwestycji - przestrzega Ewa Fedor.

Nieufnym okiem

Innym, coraz bardziej w Polsce popularnym źródłem finansowania dotowanych z Unii inwestycji jest sprzedaż udziałów w firmie. - Pozyskanie pieniędzy z rynków kapitałowych w wielu przypadkach jest warte rozważenia. Może to być najdroższa z form zdobycia środków, czyli emisja akcji, lub też mniej kosztowna emisja obligacji lub innych papierów dłużnych. Ta forma sięgania po zewnętrzny kapitał ma jednak sens tylko wówczas, gdy zamierzamy pozyskać dużą kwotę, nie mniejszą niż milion złotych - uważa Paweł Majtkowski, analityk produktów finansowych z firmy Expander.

Problemem może być także fakt, że instytucje przyznające wsparcie podchodzą do sprzedaży udziałów jako formy finansowania dotowanej inwestycji nieufnie. - Emisja akcji czy obligacji może zostać podważona ze względu na ryzyko małego lub nawet braku zainteresowania papierami wartościowymi spółki na rynku publicznym - ostrzega Michał Gwizda. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, przedsiębiorca może także próbować przekonać komisję konkursową, że chociaż nie ma on w tej chwili pieniędzy, to z pewnością będzie je wkrótce miał. Szanse na powodzenie są jednak niewielkie. - Istnieje możliwość wykazania zdolności do sfinansowania projektu z przyszłych dodatnich przepływów pieniężnych opartych na prognozie sprzedaży produktów bądź usług w kolejnych latach. Jest to jednak rozwiązanie ryzykowne z punktu widzenia oceny finansowej zdolności do wdrożenia projektu, ze względu na zawodność prognoz oraz możliwość niekorzystnych przyszłych zmian rynkowych w branży wnioskodawcy - tłumaczy Michał Gwizda.

Jacek Kowalczyk
Źródło: Fundusze Europejskie
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy