Od conajmniej dwóch lat, do większości polskich firm, dochodzą z wielu stron, informacje nt. nowego, cudownego środka na wszelkie problemy i bolączki. Tym panaceum mają być systemy informatyczne tzw. klasy CRM (Customer Relationship Management, czyli zarządzanie relacjami z klientami). Z pewnością również do drzwi Państwa firmy, nieraz już zapukał przedstawiciel producenta takiegoż oprogramowania, oferując rozwiązanie dziesiątek problemów, obiecując zwiększenie wydajności pracy i większą kontrolę kosztów działalności marketingowej (i z pewnością rozwiązanie całej masy innych problemów). Z drugiej zaś strony, przedstawiciel ten zaskoczył Państwa wysokim kosztem wdrożenia takiego rozwiązania oraz faktem, iż trudno jest dokładnie określić zwrot z takiej inwestycji. Być może spotkaliście się Państwo również z informacją, że wdrożenie systemu klasy CRM jest bardzo trudne (niektóre źródła podają, że nawet 70 % wdrożeń nie udaje się), wymaga przeorganizowania większości procesów wewnątrz firmy, zmiany podejścia do klienta, a nieraz również modyfikacji strategii firmy. Rodzą się więc dylematy: czy w ogóle kupić taki system, czy firma i organizacja są przygotowane do wdrożenia, jaki system wybrać oraz jakie kryteria powinny decydować o wyborze dostawcy, czy powierzyć dostawcy systemu reorganizację procesów naszej firmy, jakie jest ryzyko, że nam się nie uda itd., itp. Większość publikacji poświęconych CRMom, mimo podkreślania trudności związanych z ich wdrożeniem, stawia je w bardzo korzystnym świetle. Spójrzmy jednak na CRMy z nieco innej strony.
1. Czy na pewno warto budować relacje?
CRM to odpowiedź na zmiany zachodzące od wczesnych lat osiemdziesiątych na rynku oraz na rewizję klasycznej już koncepcji marketingowej. Do głównych zmian rynkowych jakie zaszły w tym okresie na rynku możemy zaliczyć:
Wymienione powyżej zmiany rynkowe oraz rozwój badań nad nową koncepcją marketingową powodują z jednej strony przeniesienie nacisku z masowych działań promocyjnych do kontaktów indywidualnych (one-to-one marketing). Takie podejście ma na celu zindywidualizowanie kontaktów, lepsze poznanie potrzeb klienta oraz samego klienta, stworzenie silnej, emocjonalnej więzi z klientem a wszystko po to by do minimum ograniczyć rotację klientów i zwiększyć sprzedaż. Z drugiej strony przedsiębiorstwa starają się polepszyć jakość samych kontaktów: tak by problem klienta został natychmiast rozwiązany po jego zgłoszeniu (w przeciwieństwie do niekończącego się przełączania telefonu od biurka do biurka). Sam kontakt z klientem może również odbywać się na wiele sposobów: począwszy od kontaktu bezpośredniego, poprzez telefon, fax, e-mail, stronę WWW, komunikaty SMS czy bardzo ostatnio rosnący na popularności protokół WAP. Współczesny biznes zaczyna przypominać rzemieślnika czy kupca sprzed 100 lat, który doskonale znał każdego swojego klienta, jego zainteresowania, preferencje i potrzeby, i który w dodatku potrafił je doskonalić zaspokoić. Możemy więc powiedzieć, że sposób obsługi klientów poszedł w kierunku sprawdzonych wzorców przeszłości lub też, że stare metody i techniki "powróciły do przyszłości"[1]. Teoretycznie każdy podmiot gospodarczy sprzedający swe dobra i usługi do klientów, powinien z nimi budować relacje. Są jednak sytuacje, kiedy otoczenie rynkowe i pozycja przedsiębiorstwa nie wymagają orientacji marketingowej, a tym samym wdrażania filozofii CRM. Sytuacje takie zachodzą kiedy:
Jeżeli firma działa w otoczeniu spełniającym którykolwiek z powyższych warunków, na razie nie musi myśleć o CRMach. Pamiętać jednak należy, że warunki rynkowe się zmieniają i nic nie jest dane na wieczność.
2. Czy klient lojalny jest bardziej opłacalny?
Wszystkie publikacje poświęcone CRMom podkreślają kwestię wysokiego kosztu pozyskania nowych klientów. To oczywista prawda, lecz czy utrzymanie lojalnego klienta jest naprawdę tańsze od jego pozyskania. Spójrzmy:
Jeżeli więc bez opamiętania firma rozpocznie wydatki na budowę programów lojalnościowych i budowę relacji z klientami, może okazać się, że wkrótce stanie się organizacją non-profit, która zamiast przynosić zyski będzie jedynie służyć klientom, (ciekawe co na to powiedzą akcjonariusze...)Jeszcze inna kwestia leży w tym, czy klient lojalny naprawdę będzie więcej kupował. Poniżej zaprezentowano wyniki programu lojalnościowego wprowadzonego przez jednego z amerykańskich producentów branży motoryzacyjnej. W wyniku wprowadzenia programu lojalnościowego:
Lecz:
Inny przykład pochodzi z polskiego podwórka. Jedna z polskich firm dystrybucyjnych (roczny obrót ok. 500 mln. PLN, zyskowność netto ok. 0,5 %) postanowiła wdrożyć profesjonalne rozwiązanie CRM wraz ze zintegrowanym systemem typu e-commerce. System ten miał zastąpić dotychczasową aplikację do handlu internetowego (wykonaną na indywidualne zamówienie klienta za ok. 200 tys. PLN). Wycena wykonana przez jednego ze światowych dostawców systemów CRM na licencje dla 100 jednoczesnych użytkowników modułu e-commerce opiewała na kwotę 500 tys. USD plus koszty wdrożenia. Bardzo prosty rachunek wykazał, że całkiem dużej firmy, jak na polskie warunki, nie opłaca się takie podejście. Wystarczyło policzyć, że przy obecnych przychodach z handlu internetowego (stanowiącego 10 % całości przychodów) trzeba by poświęcić cały zysk pochodzący z handlu internetowego z okresu 8 lat (nie licząc kosztów wdrożenia systemu). Postanowiono więc rozwiązać problem znacznie taniej. Starą aplikację typu e-commerce podpięto pod tę samą bazę danych, z której będzie korzystał system CRM. Oczywiście wymagać to będzie pewnych prac programistycznych, również efekt końcowy nie będzie taki sam jak w przypadku w pełni zintegrowanego systemu, jednak koszt wraz z wdrożeniem będzie minimum 10 razy mniejszy.
3. Kłopoty z wdrożeniem
Kolejne pułapki związane z CRM czyhają na firmę na etapie wdrożenia. Najważniejsza kwestia to to, że CRM to nie system informatyczny lecz pewien sposób działania przedsiębiorstwa, filozofia jego pracy i zarządzania nim. System informatyczny CRM to jedynie narzędzie wspomagające. Podobnie jak kalkulator nie zastąpi umiejętności liczenia tak system informatyczny CRM nie zmieni przedsiębiorstwa w firmę zorientowaną marketingowo. Tak więc z wdrożeniem CRMu związane są tak różne elementy jak choćby:
Do tak zróżnicowanej grupy problemów możemy dołożyć te bardzo przyziemne związane już z samy wdrożeniem systemu informatycznego. Ciekawe badania związane z tą tematyką zostały przeprowadzone w okresie marzec - kwiecień 2001 w Polsce przez firmę konsultingową Process4E. Ich celem było określenie aktualnego stanu świadomości i stosowania praktyk CRM wśród kadry zarządzającej przedsiębiorstw działających na terenie Polski oraz planów wdrożenia tego typu praktyk w najbliższym czasie. Badaniem objęte zostały przedsiębiorstwa o własności prywatnej, zagranicznej jak i mieszanej. Przyjęto, że badania zostaną przeprowadzone wyłącznie wśród przedsiębiorstw, których obroty w roku 1999 (projekt badania został przygotowany w listopadzie 2000, kiedy nie były znane wyniki przedsiębiorstw za rok 2000), przekroczyły kwotę 100 milionów PLN. Pytani respondenci zagrożenia związane z wdrożeniem systemu CRM najczęściej wymieniali:
Wnioski
Choć konkluzje te nie należą do optymistycznych, należy z całą odpowiedzialnością podkreślić, że dla wielu firm wdrożenie CRMu okazało się wielkim sukcesem znacznie zwiększającym ich obroty i zyski. Cóż ma więc począć zarząd polskiej firmy stojącej przed wyborem: kupić, nie kupić, a może zlecić na indywidualne zamówienie? Radzimy polskim firmom aby myślenie o CRMie zaczęły znacznie wcześniej niż na etapie rozmów z potencjalnymi dostawcami oprogramowania. Firma musi przeprowadzić rzetelną analizę przed-wdrożeniową. Analiza taka powinna obejmować:
Na podstawie analizy stanu faktycznego oraz koniecznych do przeprowadzenia zmian organizacyjnych będzie można zdefiniować potrzeby użytkowników systemu. Dopiero po tym kroku można myśleć o rozpoczęciu poszukiwania odpowiedniego rozwiązania.
Autorzy poradnika:
Agata Stachowicz-Stanusch i Maciej Stanusch
Brak komentarzy...