W których pieluszkach twoje dziecko będzie czuło się najbardziej komfortowo i bezpiecznie? W których jego pupa pozostanie sucha? Czy pieluszki zawierają szkodliwe dla zdrowia metale ciężkie, a może są zanieczyszczone bakteriami? Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania, szczegółowym badaniom w laboratorium poddano dziewięć rodzajów pieluch. Na które warto więc wydawać pieniądze?
Dobra jednorazowa pieluszka higieniczna powinna zapewniać maluchowi
Drogi interes
Specjaliści obliczyli, że na wszystkie pieluszki jednorazowego użytku w życiu małego dziecka trzeba wydać średnio od 3500 do 7500 zł, w zależności od tego, jak często je zmieniamy i czy kupujemy te droższe czy raczej tańsze. Jak wydawać na pieluszki jak najmniej?
Przede wszystkim szukajmy w sklepach promocji i wybierajmy duże opakowania, bo w przeliczeniu na koszt jednej pieluszki wypadają taniej od małych paczek.
Poza tym należy kupować mniejszy rozmiar pieluszek tak długo, jak tylko nasze dziecko czuje się w nich dobrze. Zbyt wczesna zmiana rozmiaru na większy może spowodować przeciekanie pieluszki. Nie bez znaczenia jest też argument finansowy: na większe pieluchy wydamy więcej pieniędzy.
|
komfort suchości, nawet mimo zmoczenia. Przebadane w naszym teście pieluszki różniły się budową i zdolnościami pochłaniania cieczy - jak się okazuje, nie każda pozostanie sucha przez wiele godzin. A wtedy pupie naszej pociechy grozi odparzenie, nie mówiąc już o tym, że to żadna przyjemność chodzić w mokrej pieluszce
Pupa pod kontrolą
Skóra niemowląt i małych dzieci jest delikatniejsza od skóry dorosłych. Wymaga więc szczególnie starannego pielęgnowania. Dla zachowania jej prawidłowego funkcjonowania konieczna jest jej właściwa ochrona i
pielęgnacja. Skóra dzieci w miejscu przylegania pieluszki narażona jest na długi kontakt z czynnikami drażniącymi, takimi jak mocz, odchody oraz specyficzny wytworzony mikroklimat, który może mieć wpływ na zachwianie równowagi mikrobiologicznej. To z kolei może skutkować wystąpieniem podrażnień czy infekcji.
Co zbadano?
W ramach testu pieluszek laboratorium wykonało następujące badania:
I. Sprawdzenie zgodności wymagań bezpieczeństwa dla zdrowia noworodków i dzieci stawianych wyrobom higienicznym.
1. Badania czystości mikrobiologicznej włókniny przylegającej do ciała i superabsorbenta.
2. Oznaczanie zawartości metali szkodliwych dla zdrowia w pieluszkach higienicznych (arsenu, ołowiu, chromu, niklu i kadmu).
II. Sprawdzenie i porównanie cech użytkowych badanych pieluszek.
1. Oznaczanie podstawowych wymiarów i ich masy.
2. Oznaczanie absorpcji, retencji, rewetu i wet backu.
3. Ocena opakowania i jego znakowania oraz innych parametrów pieluszek higienicznych istotnych z użytkowego punktu widzenia.
Od bawełny do superabsorbentów
Jednorazowe czy z materiału?
Pieluszki wielokrotnego użytku z bawełny mają ten plus, że delikatna dziecięca skóra lepiej znosi kontakt z nimi niż z jednorazowymi pieluszkami higienicznymi. Dlatego jeśli te drugie podrażniają pupę malucha, wypróbujmy pieluszki z tkaniny.
Argumentem za stosowaniem pieluszek wielokrotnego użytku są w ostatnich latach także kwestie ekologiczne. Ale czy używając takich pieluch rzeczywiście przyczyniamy się do ochrony środowiska? Tak naprawdę do dziś na to pytanie nie udało się jeszcze znaleźć odpowiedzi. Z jednej strony mamy odpady celulozowe oraz nakłady potrzebne do wyprodukowania pieluszki jednorazowej, a z drugiej - zużycie wody, energii i środków piorących, jeśli postawiliśmy na pieluszki tkaninowe.
|
Jeszcze bardzo niedawno pieluszka była kawałkiem tkaniny z bawełny lub wełny. Aby zapobiec jej przemakaniu, stosowano dodatkowe impregnaty w
postaci skrawków tkanin nasączanych woskami. Bardzo często tkaniny te miały kształt trójkątny i istniała potrzeba zwijania ich i oplatania wokół pupy dziecka.
W połowie zeszłego stulecia zaczęto spinać pieluszki z bawełny agrafkami. Ale wciąż wprowadzano dalsze udoskonalenia. Wymyślono pieluszki z wymienną wierzchnią warstwą, którą, po zabrudzeniu kupką, usuwało się ze specjalnie zaprojektowanej kieszeni. Kolejnym udogodnieniem było opracowanie wymiennej warstwy, którą po zabrudzeniu można było spuścić w ubikacji.
Zmieniał się również kształt pieluszek. Początkowe trójkątne zostały zastąpione prostokątnymi, a w tych w latach 70. i 80. pojawiły się funkcjonalne wycięcia na nogi.
Jednakże najważniejszym udogodnieniem było zastosowanie w pieluszkach polimerów, tzw. superabsorbentów, które zmieszane z miękką pulpą celulozową stanowiły rdzeń pieluszki. Kolejne udogodnienia polegały na opracowaniu dodatkowych barierek ochronnych w okolicach nóg, aby zapobiec przemakaniu.
Opracowano również nowe technologie zapinania i mocowania pieluszek. Początkowo mocowano je specjalnymi, jednorazowymi, samoprzylepnymi taśmami, aż w końcu powstały takie, które można wielokrotnie zapinać i odpinać, nawet gdy w trakcie pielęgnacji dziecka ubrudzimy sobie ręce tłustymi preparatami pielęgnacyjnymi.
Ostatnie pieluszkowe innowacje dotyczyły głównie polimerów i zwiększenia ich wydajności (również zapobieganiu tzw. rewetowi, czyli ilości cieczy oddanej przez wkład po wielokrotnym moczeniu). Producenci prześcigają się w stosowaniu coraz bardziej nowoczesnych i bezpiecznych tworzyw oraz wytwarzaniu coraz cieńszych i bardziej anatomicznych pieluszek. Aby dodatkowo pielęgnować skórę, warstwy wierzchnie pokrywają balsamami.
Jak prawidłowo pielęgnować i przewijać dziecko?
1. Mycie: Po zdjęciu brudnej pieluszki wytrzyjmy pupkę dziecka miękką, wilgotną myjką, ale bez mydła. Mydło pozbawia naskórek wierzchniej warstwy tłuszczu i wysusza skórę. W drodze najlepiej sprawdzą się wilgotne chusteczki jednorazowego użytku.
2. Suszenie: Teraz trzeba dokładnie wytrzeć pupę do sucha przy użyciu miękkiego ręcznika. Nie zapomnijmy o fałdkach skóry, gdzie może gromadzić się wilgoć. Sucha pupa oznacza mniej podrażnień.
3. Suszarka: Zwykła suszarka do włosów może być pomocna, szczególnie gdy skóra jest podrażniona. Pamiętajmy jednak, by bardzo ostrożnie włączyć suszarkę i ustawić na małą moc i nie za gorące powietrze. Należy ją trzymać w odległości około 30 cm od skóry. Nie wolno dopuścić do tego, by maluch obsiusiał suszarkę, bo grozi to śmiertelnym porażeniem prądu.
4. Krem: Najlepiej nie smarować pupki dziecka kremem albo nałożyć tylko cieniutką jego warstwę. Nie stosujmy łącznie kremu i pudru, bo się zbryli i podrażni skórę.
5. Maść cynkowa: Wypryski, zaczerwienienia i wszelkie łojotokowe zmiany posmarujmy maścią z tlenkiem cynku, którą kupimy w aptece. Jednak większe wypryski powinien obejrzeć lekarz.
6. Wietrzenie: Dziecięce pupki potrzebują świeżego powietrza. Szczególnie, gdy są podrażnione. Dlatego kiedy to tylko możliwe, pozwólmy naszym pociechom pomachać nóżkami bez krępowania ich pieluchą. Zwróćmy tylko wtedy uwagę na to, by nie było zbyt zimno, ani przeciągu.
7. Przewijanie: Zabrudzone pieluszki wymieniajmy jak najczęściej, a już na pewno gdy skóra dziecka jest podrażniona. Nowoczesne pieluszki jednorazowego użytku zazwyczaj dłużej pozostają suche od tradycyjnych bawełnianych.
8. Bezpieczeństwo: Nigdy nie zostawiajmy dziecka samego na stole do przewijania. Wcześniej przygotujmy sobie potrzebne nam przedmioty: czystą pieluchę, ubranko, myjkę lub chusteczki, miseczkę z wodą, ręcznik, oliwkę oraz wiadro na śmieci. Jeżeli coś nam przerwie czynność przewijania, koniecznie połóżmy dziecko do łóżeczka albo jeśli trzeba - na podłodze.
9. Temperatura: Najlepiej przewijać maleństwo w temperaturze 21?C. Dobrym pomysłem jest zamontowanie lampy z czerwonym światłem nad miejscem do przewijania - daje ona ciepło, dzięki czemu nasza pociecha może spokojnie poleżeć nago parę chwil, aż skończymy przewijanie. Uważajmy tylko, aby lampa nie oślepiała dziecka i by nie mogło ono jej dotknąć.
10. Wybielacze: W procesie produkcji pieluszki są wybielane, aby lepiej wyglądały. Dziś stosuje się w tym celu stosunkowo bezpieczne utleniacze lub wybielacze z dwutlenkiem chloru.
|
Dzięki temu rodzice mogą ograniczyć ciągłe stosowanie maści ochronnych. Nowoczesne pieluszki mają ponadto w warstwie wierzchniej małe otworki, a pod nimi - specjalną powłokę, dzięki czemu udaje się zatrzymać na niej kupkę bez kontaktu ze skórą dziecka.
Innej pieluszki potrzebuje noworodek, a innej dwulatek. Inna przyda się na noc, a inna - podczas zabawy ruchliwego malucha. Dlatego w sklepach mamy pełen wybór pieluch, które różnią się przeznaczeniem, grupami docelowymi, dostosowaniem do specjalnych potrzeb dzieci, z uwzględnieniem ich potrzeb fizjologicznych, na kolejnych etapach rozwoju.
Bakterie i metale
Pieluszka w żadnym wypadku nie może być siedliskiem bakterii. Czyste mikrobiologicznie powinny być nie tylko powierzchnie przylegające do skóry dziecka, ale również absorbent. A ta właśnie warstwa, pochłaniając mocz dziecka, może stać się przecież idealnym podłożem do rozwoju bakterii. Dlatego badania pieluszek higienicznych rozpoczęto od sprawdzenia ich czystości mikrobiologicznej.
Laboranci zbadali zarówno czystość powierzchni pieluszki (włókniny) w miejscu przylegania do skóry dziecka, jak i absorbentu. Co się okazało? Szczegółowe wyniki w tabeli (do pobrania w pdf-ie).
Wyniki kolejnego badania - na zawartość w pieluszkach szkodliwych dla zdrowia metali - były dość zróżnicowane. O jakie metale chodzi? Metale szkodliwe dla zdrowia to tzw. metale ciężkie, silnie toksyczne, których szkodliwe działanie związane jest z kumulowaniem ich w organizmie. Gdy w naszym ciele zbierze się ich duża ilość, może dojść do zatrucia całego organizmu. Ponadto metale szkodliwe w dużych dawkach mogą działać rakotwórczo i teratogennie (zniekształcająco na formowanie się płodu). Metale takie jak nikiel, kadm, chrom znane są również ze swoich własności alergizujących.
W prawie brak jest jednak wymagań dotyczących maksymalnej dopuszczalnej
Co zbadano w pieluszkach?
Oto jak przebiegało badanie kilku parametrów pieluszek w ramach naszego testu.
Retencja - całkowita ilość cieczy zaabsorbowana przez wkład chłonny i superabsorbent po całkowitym zamoczeniu i odwirowaniu pieluszki podczas testu kontrolnego.
Rewet - ilość cieczy oddawanej przez wkład chłonny pod obciążeniem w teście kontrolnym symulującym wielokrotne zmoczenie.
Wet back - ilość cieczy oddawanej na powierzchnię pieluszki pod obciążeniem po nawilżeniu w trakcie testu kontrolnego symulującego jednokrotne zmoczenie.
|
zawartości chromu i niklu. A właśnie wyniki badania na zawartość niklu najbardziej zaniepokoiły naukowców: w testowanych pieluchach wykryli stosunkowo wysokie ilości tego pierwiastka, mieszczące się w przedziale od 6,5 do 53,4 mg/kg. Tymczasem nikiel jest coraz częściej obserwowaną przyczyną zmian alergicznych u dzieci.
Mokra pupa?
Mimo że badane pieluchy przeznaczone są dla dzieci w podobnym wieku i o podobnej wadze, różnią się między sobą masą, wymiarami oraz jakością zastosowanych wkładów chłonnych. Widać to wyraźnie po wynikach absorpcji, retencji, rewetu i wet backu - badań, które dały odpowiedź na pytania, które zadaje sobie zapewne każdy rodzic, stojący przed wyborem najlepszej pieluszki dla swojego dziecka: Ile cieczy zdoła zaabsorbować pieluszka? Jak wilgotna będzie jej powierzchnia dotykająca skóry dziecka?
Jedno jest pewne: pieluszka pieluszce nierówna. Badane produkty bardzo różniły się pod względem zdolności absorpcji (w przedziale od 423 g do 735 g).
Istotne znaczenie z użytkowego punktu widzenia (a szczególnie z punktu widzenia dziecka) ma parametr określany jako rewet (patrz "Słowniczek"). Im mniej cieczy oddaje wkład chłonny pieluszki, tym wyższa jest jej ocena. Innymi słowy: tym mniej wilgoci na pupie odczuwa mały konsument po wielokrotnym zrobieniu siusiu. Która pieluszka wypadła najkorzystniej w tym badaniu?
Wyścig udoskonaleń
Producenci wiąż udoskonalają oferowane naszym pociechom pieluszki. Wprowadzają coraz to nowsze rozwiązania, dzięki którym noszenie pieluszek jest coraz przyjemniejsze, a ich zakładanie sprawia coraz mniej kłopotów. Na koniec naszego testu ocenie poddano właśnie te wszystkie dodatkowe udogodnienia. Eksperci sprawdzili między innymi, czy pieluszki mają dodatkowy ściągacz, czy wyposażono je w warstwę pokrytą balsamem, czy materiał, z których są wykonane, oddycha i w końcu oceniono ich wygląd. Szczegółowe wyniki znajdują się w części "własności użytkowe" tabeli (do pobrania na www.swiatkonsumenta.pl).
Wyniki testu na: www.swiatkonsumenta.pl