Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Wolne obroty w piasku

10:26 28.09.2007

Na piaszczystych plażach nad Wisłą w Modlinie pokazano samochody terenowe. Wojciech Sierpowski, który od lat organizuje takie pokazy, wybrał piękne miejsce. Narew wpada tu do Wisły i są tu miejsca, gdzie można jeździć po rzece.

W Polsce oferowanych jest ok. 30 modeli samochodów terenowych. Najlepiej sprzedaje się Toyota RAV4, Honda CR-V i Suzuki Grand Vitrara. Najtańszy jest Fiat Panda (60 tys.), który z napędem na 4 koła ma też walory terenowe. Najdroższe pojazdy to 10-cylindrowy VW Touareg oraz Range Rover w wersji Autobiography 4,2 l/400 KM za pół miliona złotych.

Pokazano też Defendery (120 tys.), najnowsze modele legendarnych Land Roverów, które jako jedyne samochody na świecie jeżdżą w Afryce od przeszło 50. lat i ciągle są na chodzie. Ciekawostką okazał się Fiat Sedici, pierwszy samochód terenowy Fiata skonstruowany razem z Suzuki. Jest to także pierwszy Fiat silniejszy od słupka drogowego. Wpadliśmy, słupka nie ma, a na Sedici żadnych śladów.

Powstała cała klasa samochodów, które udają terenowe, tak wyglądają jak np. Honda CR-V, czy Chevrolet Captiva, a są to raczej samochody "terenowopodobne" do jazdy w mieście. Prawdziwych terenówek z blokadą mostu i reduktorem jest o wiele mniej. Takie walory spełnia m.in. Toyota Land Cruiser, Mercedes G 320 CDI, Mitsubishi Pajero a także, o dziwo, mały wyglądający jak maskotka Suzuki Jimny.

Po włączeniu reduktora zwalnia się obrót kół i samochód może wyjechać z każdego błota. Wjechaliśmy Defenderem w wielkie piaski na plaży i też wyjechał. Nie należy naciskać sprzęgła ani dodawać gazu. Sam wyjeżdża na wolnych obrotach.

Parę lat temu jeździliśmy Jeepem Grand Cherokee po specjalnych trasach w Parku Krugera w Republice Południowej Afryki. Trzeba było przejechać po skałach przez rzekę, a potem po tak stromej ścianie pod górę, że nie widać było drogi tylko maskę samochodu. Lwy z ciekawością obserwowały co z tego wyniknie. Takie samochody jeżdżą tak jak alpiniści, dopóki nie odpadną od ściany.

W Polsce sprzedaje się ok. 10 tys. samochodów terenowych i jest to tzw. rynek rosnący. Najwięcej takich aut, aby było ciekawiej, kupują nie myśliwi czy leśnicy, ale kobiety, które jak siedzą wyżej, to czują się bezpieczniej i ładniej.

Jerzy Iwaszkiewicz
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy