Autobusy nie mogły normalnie podjechać na przystanek, a kierowcy nie byli w stanie skręcić w prawo, bo właścicielka Audi zaparkowała swój wóz na środku pasa ruchu jednej z łódzkich ulic.
- Myśleliśmy, że auto jest kradzione, bo drzwi nie były zamknięte - mówią strażnicy miejscy. - Mieliśmy już powiadomić policję, gdy pojawiła się właścicielka. Była zdziwiona, bo myślała, że... można tak stawać.
tj