Po wakacyjnej przerwie jesień jest tradycyjnym okresem ożywienia na rynku samochodów. W tym roku jednak zmasowanych akcji promocyjnych nie ma. Nowe wersje sprzedają się świetnie i dealerzy nie mają powodów do narzekania.
Co w salonach?
Specjalne akcje ogłasza np. Hyundai, który w Polsce nie jest jeszcze bardzo popularny, a ma właśnie zupełnie nowego hatchbacka, i30. Oprócz pięcioletniej gwarancji, w salonach tej marki otrzymać można za darmo lakier metalik, opony zimowe Dunlop, do tego ubezpieczenie OC/AC/NW gratis. Dealerzy umożliwiają też wybór rabatu w kwocie 2000 zł i ubezpieczenia w stałej cenie 1750 zł.
W związku z nieco już zapomnianym wyścigiem Tour de Pologne, na promocję pozwolił sobie Fiat. Model Bravo w limitowanej wersji Tour de Pologne wyprodukowano tylko w 40 egzemplarzach. Powstała na bazie wersji 1.4 T-Jet 16V 150 KM Sport w kolorze czerwonym - Maranello.
We wnętrzu samochodu znajduje się emblemat z nazwą serii limitowanej, kolejnym numerem samochodu z serii oraz autografem Czesława Langa. Auto jest sprzedawane w cenie 79 590 zł. Ma nawigację i bardzo bogate wyposażenie.
Audi do modelu A6 dodaje w niższej cenie pakiet Navigate czyli, system nawigacji satelitarnej, reflektory ksenonowe z funkcją adaptive light, ogrzewane siedzenia, wspomaganie otwierania klapy bagażnika, Audi parking system plus (przód i tył), przygotowanie do montażu telefonu GSM z funkcją Bluetooth, zestawem głośnomówiącym i podłokietnikiem. Niższa cena pakietu to ponad 8000 zł, ciągle niemało, ale to gadżety dla zamożnych.
Land Rover na swoje samochody proponuje pakiet ubezpieczeń w bardzo atrakcyjnej cenie 2,8 proc. wartości auta.
Bez promocji też się da
Nie zawsze jednak jakiekolwiek akcje promocyjne są potrzebne. Przykładem niech będzie nowy Ford Mondeo. Oficjalna premiera tego samochodu miała miejsce latem, jednak dealerzy wymusili na oficjalnym przedstawicielu Forda w Polsce, możliwość "cichej prezentacji" samochodu w salonach jeszcze przed wakacjami. Auto stało pod przykryciem, a chętni mogli mu się przyglądać z bliska w aurze wtajemniczenia. Sprzedawcy nie znali jednak oficjalnych cen, ani innych szczegółów na temat auta. Mimo to efekt był doskonały - cały tegoroczny kontyngent nowego Mondeo został sprzedany latem.
Zupełnie inny charakter mają promocje pod koniec roku, lub też na początku roku. W takim okresie dealerzy i importerzy próbują za wszelką cenę pozbyć się stojących na placach samochodów, które z każdym dniem dramatycznie tracą na wartości. To świetny czas dla poszukiwaczy okazji - ceny mogą być wtedy naprawdę atrakcyjne. Nie wiadomo jednak, czy w tym roku będzie z czego wybierać, bo w 2007 roku auta sprzedają się lepiej niż zakładali to dealerzy. A niektórych wersji wręcz brakuje.
Autor: Adam Hern