Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Poślizg dla zabawy

11:44 09.10.2007



Z toru samochodowego ze sztucznymi przeszkodami można już korzystać we Wrocławiu. Centrum motoryzacyjne przy ulicy Rakietowej jako pierwsze kupiło matę poślizgową z kurtynami wodnymi. Auto, które na nią wjeżdża, traci przyczepność. Gdy samochód sunie bezwładnie, z ziemi wytryskują ściany wody. Kierowca musi tak manewrować, by nie wpaść w żadną z nich. Tym sposobem amatorzy szybkiej jazdy po ulicach miasta uczą się przede wszystkim tego, że niewiele potrafią.

- Tor zaczęliśmy budować trzy lata temu - mówi Andrzej Słowiński, właściciel obiektu i szef instruktorów. - Ale mata z kurtynami to nowość. Za tysiąc złotych można testować swoje umiejętności przez cztery godziny - dodaje.

Obiekt ma też inne atrakcje: wyboistą i błotnistą drogę dla aut terenowych i kręty tor asfaltowy, na którym organizatorzy organizują gry i zabawy doskonalące technikę jazdy. Na chętnych czeka dwunastu instruktorów.

- Trzeba przyjechać własnym autem - wyjaśnia Słowiński. - To najlepsze rozwiązanie, bo wtedy człowiek uczy się nie tylko bezpiecznej jazdy, ale i współpracy z samochodem, którego używa na co dzień. Wyrabia sobie nawyki i uodparnia psychicznie na niespodzianki. Uświadamia, jakie niebezpieczeństwa czyhają na niego na drodze - zaznacza.

Ci, którzy już mieli okazję skorzystać z toru, uważają, że to niesamowite przeżycie, fantastyczna zabawa i ważne doświadczenie.

Wrocławianka Alicja Konieczna prawo jazdy ma od niedawna, ale już po paru miesiącach jazdy po mieście czuła się pewnie jako kierowca. Do momentu, kiedy pojawiła się na torze:

- Po szkoleniu w centrum wiem, że to przekonanie o własnych umiejętnościach było złudne. Dużo pracy przede mną - powiedziała nam.

Maciej Czujko
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy