Wśród pikietujących na Placu Puszkina znaleźli się m.in. Dmitri Muratow, redaktor naczelny tygodnika "Nowaja Gazieta", w którym publikowała teksty Politkowska oraz Michaił Kasianow, były premier Rosji.
Uczestnicy marszu skrytykowali rosyjskie władze za nieudolność w trakcie śledztwa prowadzonego w sprawie śmierci dziennikarki i domagali się odnalezienia i ukarania zabójców.
W sierpniu b.r. rosyjska policja aresztowała dziesięć osób, wśród nich kilku byłych i obecnych oficerów służb bezpieczeństwa, podejrzanych o udział w zabójstwie. Niedługo potem zwolniła część z nich z powodu braku wystarczających dowodów.