Wątpliwości co do ewentualnego zakazu pracy stacji paliw pojawiły się w związku z interpretacją znowelizowanego Kodeksu pracy, jaką wysunęło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
Uznało ono, że stacje są placówkami handlowymi, gdzie nie wykonuje się prac koniecznych ze względu na ich użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludności. Oznaczało to, że obejmuje je zakaz działalności w 12 dni świątecznych w roku, m.in. 1 listopada, w Boże Narodzenie czy Nowy Rok.
Stanowiska tego nie poparła Główna Inspekcja Pracy.
"Kierując się interesem społecznym, jak również brakiem możliwości jednoznacznej interpretacji przepisów zawartych w Kodeksie pracy, Państwowa Inspekcja Pracy uznaje, że stacje paliw należy zaliczyć do placówek usługowych, wykonujących prace konieczne ze względu na ich użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludności. Użyteczność społeczną należy przy tym rozumieć jako tę część działalności, której niewykonanie może przynieść szkodę dla społeczeństwa lub jego części. Trudno sobie wyobrazić, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się święta 1 listopada, że obywatele, jak również służby publiczne, nie będą mogły zaopatrzyć się w paliwo" - czytamy w oficjalnym stanowisku Państwowej Inspekcji Pracy.
Maciej Pobocha