Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Nawierzchnia nie gra już roli

15:32 31.10.2007



Bawarski koncern, który niemal od zawsze produkował samochody wyposażone w doskonale dopracowane układy napędowe zamierza ustanowić nowe standardy w tej dziedzinie. Prawdopodobnie już za rok przekonamy się jak działa "dynamiczny" dyferencjał, kryjący się pod enigmatyczną nazwą DPC. Dynamic Performance Control, w wolnym tłumaczeniu oznacza "dynamiczną kontrolę wydajności". Jest to system stworzony w całości przez konstruktorów z Bawarii współpracujących ściśle z innym niemieckim potentatem w zakresie dostarczania nowoczesnych rozwiązań dla motoryzacji, firmą ZF.

Trochę teorii...

Pod tą niezbyt zrozumiałą dla zwykłego zjadacza chleba nomenklaturą ukrywa się rozbudowany mechanizm różnicowy tylnej osi. Ktoś mógłby powiedzieć, że to żadna nowość. Nadchodząca generacja Lancera Evo ma przynieść podobne rozwiązanie, a niemal identycznie działający system znajdziemy w jeżdżącej po naszych drogach Hondzie Legend. Zatem w czym tkwi jego niepowtarzalność? Przekonamy się o tym już niebawem.

Zanim poznamy niuanse związane z działaniem nowatorskiego systemu, przyjrzyjmy się w wielkim skrócie jego pracy. Jest to system umożliwiający rozdzielenie siły napędowej nie tylko pomiędzy przednią, a tylną osią, lecz zarówno między prawym i lewym kołem na tylnej osi. Pomysł niemieckich inżynierów sprawdzi się najlepiej w autach z napędem 4x4. Tak więc można liczyć, że na dzień dobry zostanie on zamontowany we wszelkich modelach BMW, w nazwie których przewija się literka X. Urządzenie można zaimplementować w autach z napędem tylko na tylną oś, ale wyraźne wyniki widać w modelach z napędem 4x4.

Trochę techniki...

Dynamic Performance Control ma działać nie tylko w wypadku jazdy po czarnej nawierzchni, ale również podczas poślizgów oraz w momencie gdy będziemy mieć wciśnięte sprzęgło. Gdy poruszamy się po nawierzchni charakteryzującej się wysoką przyczepnością, DPC będzie działał identycznie jak w przypadku tradycyjnego mechanizmu różnicowego. Moc będzie równo rozdzielana pomiędzy prawym, a lewym kołem. Jednak gdy będziemy zmuszeni pokonywać ostro trudniejszy zakręt albo sytuacja zmusi nas do awaryjnego hamowania i wymijania przeszkody na drodze, wbudowany silnik elektryczny jednego z mechanizmów hamulców wielopłytkowych załączy do działania przekładnię planetarną, która znajduje się przed wyjściami na półosie kół napędowych. Efektem tego, będzie zmiana przełożenia mechanizmu różnicowego wraz z przekładnią główną osobno dla każdego z kół.

Może się to wydawać trochę zawiłe, ale efektem tego będzie zwiększenie siły napędowej do któregoś z tylnych kół. Jak podaje producent, różnica momentów obrotowych na kołach może sięgać 1.800 Nm! Komputer sterujący urządzeniem będzie miał tylko 0,1 sekundy na to, żeby wysłać wystarczającą ilość sygnału do załączenia dodatkowego napędu. Czasami jednak wystarczy zwiększyć delikatnie obroty jednego z kół i przenieść moment obrotowy tak, aby samochód wrócił ponownie na wybrany wcześniej tor jazdy. System DPC będzie korzystać m.in. z dobrodziejstwa czujników monitorujących prędkość, kąt skrętu kierownicy oraz kąta znoszenia bocznego.

Trochę praktyki...

Zgodnie z zapowiedziami nowy system ma pozwolić na to, żeby auto było bardziej posłuszne intencjom kierowcy bez konieczności energicznego kręcenia kołem kierownicy. Zatem charakterystyka jazdy ma zakładać mniejszą tendencję do podsterowności. Na mokrych czy pokrytych śniegiem nawierzchniach kąt skręcania kierownicy ma się wydatnie zmniejszyć, co w przypadku mniej doświadczonych kierowców zaowocuje zmniejszeniem ryzyka "zaplątania" się rąk podczas gwałtownego wykonywania manewru ratującego. Gdy na drodze pojawi się niespodziewana przeszkoda działanie systemu zostanie w pełni docenione i można już dzisiaj założyć się, że uratuje wiele istnień ludzkich.

W samochodzie, który dopadła podsterowność system będzie przekazywał więcej mocy na tylną oś, a jeśli to okaże się niewystarczające, to obliczy moment obrotowy jaki trzeba przekazać na jedno z kół znajdujących się po zewnętrznej stronie zakrętu, aby odzyskać balans. Przy nadsterowności sytuacja ma się odwrotnie. Wtedy DPC optymalizuje trakcję przez przekazanie momentu na koło po wewnętrznej stronie zakrętu.

BMW nie chce póki co ujawniać daty premiery systemy DPC w nowych modelach. Według niepotwierdzonych informacji zadebiutuje on na początek w nadchodzącym modelu X6. Dopiero potem będą się mogli nimi cieszyć użytkownicy modeli X3 oraz X6. Na koniec otrzymają go kierowcy pozostałych modeli w których dostępny będzie napęd na cztery koła. Zatem pozostaje tylko czekać na napędową rewolucję.

Sebastian Kościółek
Źródło: mojeauto.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy