Oprócz nowych gier, standardem stała się możliwość rozegrania partyjki z realnym przeciwnikiem. Dzięki rozwojowi sieci firmowych można sprawdzić swoje umiejętności stratega w starciu z kolegą z biura, z innego działu, a nawet innego oddziału firmy.
Chwila relaksu
Najnowszy system operacyjny Windows Vista proponuje znacznie szerszą niż poprzednik, paletę rozrywek umysłowych. Oprócz, znanych nam już z wcześniejszych wersji, pasjansów, sapera i kierek, mamy możliwość pozbierać kostki "chińskiego domina" - mahjonga, mamy zabawne gry dla małoletnich, mamy wreszcie "królewską grę" - szachy. To jednak nieco spóźniona odpowiedź koncernu z Redmond na jednoczesną potrzebę odpoczynku i kontaktu z inną osobą. A te są niezmiennie "top one" w rankingach popularności kategorii tematycznych wyszukiwanych w Internecie, niezależnie od wieku czy płci Internautów. Popularne portale już dawno zainwestowały w działy gier on-line, przeważnie darmowych takich jak:
multigry,
kurnik czy
gryonline.
Nic za darmo, nic za grosze
Darmowe z punktu widzenia gracza gry nie stanowią jednak działalności w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu czy troski o dobre samopoczucie. Zalogowani gracze zostawiają w bazach dość danych, by towarzyszące grom reklamy były bardzo precyzyjnie dobrane, a zatem - dość drogie dla reklamodawców. Ale i efektywność ich jest dość wysoka.
Wietrzenie umysłu
Scrabble, warcaby, tysiąc, brydż, szachy, czy nawet wirtualne kości są dostępne dla każdego, kto dysponuje dostępem do sieci i kilkoma minutami wolnego czasu. Jak grzyby po deszczu powstają również serwisy oferujące gry w formacie flash - platformówki, przygodówki, wyścigi (
gierkionline,
gry.jeja,
gryonline.boja) czy prymitywne strzelanki - nie sposób wszystkiego wyliczyć.
Gra w pracy nie jest samym złem
Większość pracowników zasłania plecami monitor, aby szefowie nie widzieli, czym się zajmują. Tymczasem kilka minut gry może podnosić efektywność pracownika, który w ten sposób odświeża własny umysł, "restartuje" połączenia funkcjonujące w mózgu. Zatem dopóki zachowane są proporcje pomiędzy czasem pracy i czasem gry - jedno drugiemu nie szkodzi. Problem zaczyna się, kiedy gry zdominują nasz porządek dnia.
RPG - rozwój przez grę
Z tego punktu wodzenia najniebezpieczniejsze - zarówno dla pracodawców, jak i pracowników - są gry RPG. Tworzą one równoległy świat, który ma tendencje do panoszenia się w całkiem realnym czasie i zajmowania czasu przeznaczanego wcześniej na pracę, sen i inne czynności. Jednak świat, w którym księgowa może stać się gwiezdnym kupcem, dyrektor administracyjny - hodowcą smoków, a szef ochrony - wodzem osady starożytnych Galów (
margonem.pl,
reddragon.pl,
travian.interia.pl) może się okazać bardzo przydatnym wirtualnym poligonem. To na nim możemy stawiać pracownikom wyzwania odległe od ich dotychczasowych doświadczeń. Możemy wyzwalać ich kreatywność i odkrywać ich potencjał, który wykorzystany następnie w pracy przyniesie korzyści znacznie większe od tych, które przynosi ich codzienna rutynowa praca.
Gry RPG to wreszcie możliwość wirtualnego testowania rozmaitych rozwiązań i pomysłów na działanie równolegle do prowadzonej realnie działalności. Pod warunkiem wszakże, że pozostaniemy twardo na ziemi i będziemy wyraźnie odróżniać rzeczywistość wirtualną od realnej.
Zatem - grajmy, a raczej - grywajmy, ale z głową.
Anna Pawłowska-Pojawa