Do usuwania śniegu i lodu z dróg krajowych przeznaczone zostaną solarki (750), piaskarki (200) i pługi (ponad 2000). W planach jest zużycie ok. 300 tys. ton soli i 130 tys. ton materiałów uszorstniających.
Mimo tych środków kierowcy nie mają co liczyć na najwyższą z możliwych jakość utrzymania dróg. Ze względu na ograniczenia finansowe, GDDKiA nie będzie stosować tzw. pierwszego standardu.
- Średni koszt utrzymania 1 km drogi w tym standardzie jest 3-krotnie wyższy od kosztu utrzymania dróg w drugim standardzie - wyjaśnia Andrzej Maciejewski z GDDKiA.
Oznacza to, że np. śnieg i błoto pośniegowe zalegające pobocza i utrudniające poruszanie się nie muszą być usuwane odpowiednio w ciągu dwóch i czterech godzin, a czterech i sześciu.