Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Podczas świąt kierowcy zatankują taniej

09:29 05.12.2007

Obniżki cen najszybciej odczują właściciele aut z silnikami diesla. Z najnowszej analizy firmy e-petrol.pl wynika, że za kilka dni ceny oleju napędowego na stacjach benzynowych spadną nawet o kilkanaście groszy. To efekt niedawnych obniżek cen hurtowych dwóch największych graczy na naszym rynku - PKN Orlen i Grupy Lotos.

Obniżki cen paliw w Polsce spowodowane są przez trwające od tygodnia spadki cen ropy na światowych giełdach. Wczoraj rano w Nowym Jorku za baryłkę ropy płacono 89,9 dol., czyli o 6 dol. mniej niż w ubiegłym tygodniu.

Ceny ropy spadają z powodu mniejszej, niż się spodziewano, konsumpcji paliwa w Stanach Zjednoczonych. Świadczą o tym chociażby stale rosnące rezerwy państwowe. USA, będące największym konsumentem paliw płynnych na świecie, obecnie posiadają 313 mln baryłek rezerw. To o ponad 10 mln baryłek więcej niż w ubiegłych latach. Na dodatek według analityków zużycie paliw w Stanach Zjednoczonych nie będzie rosło, bo największa w świecie gospodarka boryka się z kłopotami na rynku kredytów hipotecznych, co negatywnie wpływa na nastroje konsumenckie i inwestycje firm.

To, czy cena ropy naftowej będzie dalej spadać, rozstrzygnie się dzisiaj w Abu Dhabi. W stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich zbierają się ministrowie państw OPEC, którzy zadecydują, czy zwiększyć wydobycie, czy też utrzymać je na dotychczasowym poziomie. Należące do paliwowego kartelu 13 państw kontroluje 40 proc. światowych zasobów ropy i praktycznie każda ich decyzja ma ogromny wpływ na cenę tego surowca.

- Branża paliwowa spodziewa się zwiększenia wydobycia, pozostaje tylko pytanie, o ile - uważa Szymon Araszkiewicz, analityk rynku paliw z e-petrol.pl. Im więcej ropy znajdzie się na rynku, tym bardziej jej ceny spadną. A wraz z nimi spadnie koszt paliwa na stacjach benzynowych.

Członkowie OPEC mają jednak podzielone zdania co do skali wzrostu wydobycia. Saudyjski minister ds. ropy Ali Naimi twierdzi, że rynek jest dobrze zaopatrzony i wydobycie należy zwiększyć tylko nieznacznie. Wtóruje mu Hugo Chávez z Wenezueli. Dla niego utrzymująca się wysoka cena ropy oznacza krociowe zyski dla wenezuelskiego budżetu. Ropa z tego państwa płynie drogą morską m.in. do rafinerii Orlenu w Możejkach na Litwie. Tankowce z Wenezueli dostarczają tam ok. 3-4 proc. ropy przerabianej przez płocki koncern.

Ale nawet jeśli Wenezuela nie zwiększy wydobycia, wystarczy, że zrobią to pozostałe kraje OPEC. Wtedy spadną ceny ropy na całym świecie, w tym także w Wenezueli. Orlen już od dawna czeka na to, by zwiększyć import z Caracas.

Takie zróżnicowanie dostaw pozwala płockiemu koncernowi na częściowe uniezależnienie się od dostaw ropy rosyjskiej. Jest ona co prawda tańsza o kilkanaście dolarów od wenezuelskiej, ale ze względu na dużą zawartość siarki koszty jej przerobu na paliwa są o kilkanaście procent wyższe.

Posiadający co czwartą stację benzynową w Polsce Orlen szykuje w związku z tym kolejne obniżki cen paliw. Warunek: baryłka musi kosztować 80-85 dol. To całkiem realny scenariusz, jeśli tylko dzisiaj ministrowie OPEC zdecydują o zwiększeniu wydobycia o co najmniej 0,5 mln baryłek dziennie.

Tomasz Dominiak, Łukasz Pałka
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy