Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Zanim weźmiesz kredyt samochodowy

10:09 10.12.2007

W przyznawaniu tego rodzaju kredytów specjalizują się banki samochodowe współpracujące z określonym koncernem, importerem aut i siecią dealerską. Koszt kredytu w takim banku jest niższy niż w zwykłym, choć nie jest to regułą. Podawane tak chętnie w reklamach niskie oprocentowanie nie zawsze sprawdza się w praktyce. Dlatego zdecydowanie lepszym wskaźnikiem jest tutaj tzw. RRSO, czyli roczna rzeczywista stopa oprocentowania kredytu. Mówiąc prościej, ile kredyt będzie nas kosztował.

Stopa procentowa może być niska, w granicach 4-5 proc., ale gdy doliczymy do tego prowizję, wymagane przez bank ubezpieczenie samochodu (AC) i czasami też ubezpieczenie kredytu, wartość ta będzie nawet kilkakrotnie wyższa. Banki samochodowe reklamują ostatnio tzw. kredyt 50/50, w którym połowa wartości pojazdu spłacana jest - bez odsetek - po roku. Gdyby okazało się, że nie jest to możliwe, bank udzieli nam pożyczki długoterminowej, ale już oprocentowanej.

Kredyt można wziąć oczywiście w innym banku jako tzw. konsumpcyjny i przeznaczyć na zakup samochodu. Nie wszystkie reprezentowane w Polsce marki mają swoje banki, kupując auto innego producenta trudno będzie liczyć na tańszy kredyt i lepiej skorzystać wówczas z oferty banku niezwiązanego z koncernem motoryzacyjnym. Koszt kredytu będzie wyższy (w granicach kilkunastu proc. rocznie), ale ma on pewne zalety. Kupując używane auto w komisie czy na giełdzie, możemy na tyle zbić jego cenę, aby wyrównała koszt droższego kredytu konsumpcyjnego. Taki kredyt może się w efekcie bardziej opłacić niż tańszy kredyt samochodowy. A dodatkowo, gdy auto nam się znudzi, w każdej chwili możemy je sprzedać, bo nie jest ono zastawem dla banku.

Zawsze należy liczyć się z tym, że bank udzielający kredytu na samochód zażąda wpisu do dowodu rejestracyjnego. Do czasu spłacenia kredytu będzie więc jego właścicielem i auta nie można sprzedać. Takie zabezpieczenie, powszechnie u nas stosowane, wymaga więcej formalności, ale kredyt ma z reguły niższe oprocentowanie. I odwrotnie, kredyt niezabezpieczony jest automatycznie droższy, ale auto w każdej chwili można sprzedać.

Również sama procedura przyznania takiego kredytu jest łatwiejsza i szybsza.

Choć w reklamie słyszymy, że samochód dostaniemy bez żadnego wkładu własnego, banki czynią to raczej niechętnie i propozycja ta skierowana jest do klientów nabywających samochody nowe lub góra dwuletnie. W przypadku starszych możemy spodziewać się, iż bank zrezygnuje z uproszczonej procedury kredytowej, chyba że podwyższymy wkład własny o 10-20 proc.

Od nieprzewidzianych sytuacji losowych, które uniemożliwią regularną spłatę kredytu, można się ubezpieczyć - np. od ryzyka utraty pracy przez kredytobiorcę lub na wypadek choroby, niezdolności do pracy lub innych zdarzeń losowych. Płacąc miesięczną ratę powiększoną o dodatkową składkę ubezpieczeniową, zabezpieczamy spłatę kredytu i zapewniamy sobie pewnego rodzaju bezpieczeństwo finansowe. Przewidując problemy ze spłatą kredytu, niektóre banki już w umowie z klientem mają zapis, iż przez okres kilku dowolnie wybranych miesięcy klient będzie mógł zawiesić kredyt, spłacając tylko odsetki, bez raty kapitałowej.

Zdolność kredytowa

Z punktu widzenia banku podstawowym kryterium oceny klienta jest jego zdolność kredytowa, czyli możliwość spłaty zaciągniętej pożyczki wraz z odsetkami. Niektóre banki od zarobku netto odejmują np. tzw. minimum socjalne, czyli kwotę, jaka musi pozostać kredytobiorcy na życie po spłaceniu raty kredytu i stałych zobowiązań.

Gdy spłacamy wcześniej

Choć banki tego nie lubią, bo mniej na nas wtedy zarabiają, to jednak zazwyczaj nie robią problemów w przy­padku wcześ­niejszej spłaty kredytów. Często odbywa się to bez dodat­kowych kosztów z naszej strony. Bywa jednak, że kredytobiorca musi zapłacić np. 0,5 proc. sumy wpłacanej jako przedwczesna spłata.

Gdy przestaniemy spłacać

Z przyczyn losowych może zdarzyć się, że nie będziemy w stanie spłacać zaciągniętego kredytu. W przypadku braku płynności finansowej dobrze jest poinformować kredytodawcę jeszcze przed upłynięciem terminu zapłaty raty kredytu. Nieodzowne jest w takim przypadku spotkanie z pracownikami działu windykacji wierzyciela, którzy podejmą decyzję co do dalszego postępowania. Mogą zgodzić się na zawieszenie na pewien czas spłaty kre­dytu czy też samych odsetek, przejściowe obniżenie wysokości rat lub wydłużenie okresu spłaty.

Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w zależności od kwoty kredytu

Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy