Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Nowe samochody będą mniej truły, ale zdrożeją

09:52 19.12.2007



Dzisiaj unijni urzędnicy przedstawią szczegółowy projekt nowego prawa, które ma ograniczyć emisję CO2 do atmosfery. Na razie wiadomo, że od limitu nie będzie ucieczki. Za każdy gram powyżej ustalonej przez Brukselę poprzeczki koncerny będą musiały zapłacić karę. Ma ona wynosić po kilkadziesiąt euro na każdy wyprodukowany samochód niespełniający surowych norm. W tej chwili średnia emisja nowych aut wynosi 164 g/km.

Jeśli więc branża motoryzacyjna nie polepszy tego wyniku po 2012 r., będzie musiała zapłacić miliardy euro kar. Producenci aut są w kropce. Albo zapłacą za złamanie limitów, albo będą musieli wydać astronomiczne kwoty na przystosowanie silników i samochodów do wyśrubowanych norm. Tak czy owak rachunek zostanie wystawiony klientom w salonach. Producenci aut szacują, że koszt przystosowania do regulacji unijnych podniesie cenę nowego samochodu od 1 do nawet 4 tys. euro.

Sporną kwestią pozostaje sposób wyliczenia limitu dla poszczególnych producentów oraz termin wprowadzenia w życie sankcji za jego nieprzestrzeganie. Bruksela chce, aby kary płacono już w 2012, zaś koncerny motoryzacyjne wnioskują o przesunięcie tego terminu do 2015 r.

Producenci aut argumentują, że to nie oni są głównymi trucicielami środowiska. Potwierdzają to badania nad globalnym ociepleniem, z których wynika, że transport samochodowy produkuje 18-20 proc. emitowanego do atmosfery CO2. Aż 44 proc. emisji powoduje energetyka, 16 proc. przemysł, a 14 proc. gospodarstwa domowe. Lotnictwo cywilne wytwarza ok. 2-3 proc. globalnej emisji CO2, ale pojedynczy samolot wytwarza podczas jednego dłogodystansowego lotu tyle dwutlenku węgla, co średniej wielkości samochód w ciągu trzech lat.

UE przedstawi dziś projekt cięcia emisji CO2. Według branży auta będą droższe nawet o 4 tys. euro.

Powód? Emisja CO2 dla danego pojazdu to wynik przede wszystkim ilości zużycia paliwa. A ponieważ samolot zużywa go dużo więcej niż samochód, to emituje też o wiele więcej gazów cieplarnianych.

Stąd też normy unijne dotyczące ich emisji zmuszają koncerny przede wszystkim do ograniczenia zużycia paliwa przez samochody. Norma emisji 130 g CO2 na kilometr w przypadku silników Diesla odpowiada spalaniu ok. 5 litrów/100 km, zaś dla silników benzynowych ok. 5,6 litrów/100 km. Co ciekawe, taki poziom emisji jest możliwy do osiągnięcia również dla aut bez katalizatora. W przeciwieństwie bowiem do dwutlenku węgla inne szkodliwe substancje, jak tlenek azotu czy tlenek węgla, mogą być zredukowane praktycznie do zera poprzez odpowiednie filtry.

Koncerny samochodowe, nie czekając na rozstrzygnięcie ze strony Brukseli, same podejmują wzmożone wysiłki, aby zmniejszyć szkodliwy wpływ aut na środowisko.

Na przykład Toyota i Honda w celu dalszej redukcji emisji CO2 promują technologię hybrydową, czyli połączenie silnika spalinowego i elektrycznego. Ten drugi jest ładowany w momencie hamowania, co sprawdza się w mieście. Jednak na trasie, kiedy auto nie hamuje tyle co w mieście, ilość wytwarzanego CO2 praktycznie się nie zmienia.

Europejscy producenci stawiają na lepsze wykorzystanie już istniejących jednostek napędowych. Mercedes ma w swojej gamie modele wykorzystujące silniki na biopaliwa i sprężony gaz ziemny. BMW testuje obecnie tysiąc specjalnie zaprojektowanych egzemplarzy aut zasilanych wodorem. Na razie w Niemczech są tylko dwie stacje, gdzie można zatankować takie auto.

Napędzane wodorem BMW ma wejść do seryjnej produkcji, bo bawarski koncern za cel postawił sobie ograniczenie emisji CO2 do zera w ciągu najbliższych kilkunastu lat.

Aby cieszyć się technologią przyszłości, nie trzeba jednak aż tyle czekać. Mercedes na początku przyszłego roku wprowadzi do polskich salonów model E320 z silnikiem Diesla, technologią BlueTec spełniającą normę Euro 5, która wejdzie w 2011 r.

Tomasz Dominiak
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy