
Po pierwsze ze względu na kwestię wydzielanego przez silnik ciepła, co mocno rzutuje na bezpieczeństwo. Zatem może to być karkołomne zadanie. Jednak znalazła się grupa śmiałków, która zamierza stawić czoło wyzwaniu.
Grupa studentów z Uniwersytetu w Północnej Kalifornii oznajmiła, że zamierza stworzyć nietypowy samochód. Jednak, jak twierdzą, nie zamierzają sprzedawać tej technologii, ani nie próbują ratować świata swoim "ekologicznym" samochodem. Projekt powstał po to, żeby sprawdzić ich umiejętności oraz zakres kreatywności jaki posiadają.
Słysząc hasło "samochód z drewna" można pomyśleć o nim jak o samochodzie wyciosanym z grubego pnia. Nic bardziej mylnego. Projekt posiada dynamiczne nadwozie pełne detali. Niewiadomo natomiast jak wygląda sprawa niektórych komponentów, których z pewnością nie da się zastąpić kawałkiem drewna.
Na pewno pod jego maską będzie montowana jednostka wykonana ze solidnego stopu żeliwa. Prawdopodobnie będzie to ośmiocylindrowy, turbodoładowany Northstar o mocy 600 koni mechanicznych. Według zapowiedzi auto będzie w stanie rozpędzić się do prędkości rzędu 250 km/h. Dokładniejsza data premiery nie jest jeszcze znana.
źródło: worldcarfans.com