Biuletyn

Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu

Wiadomości wg miesiąca

Echo tygodnia

Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.

więcej >>

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Franchising Info

06:00 26.12.2007
Źródło: Franchising Info

Handel na wyspach



Niejeden przyszły biznesmen zastanawia się nad lokalizacją dla swojej firmy. Dla tych, którzy zdecydowali się działać w branży handlowej czy usługowej, wynajęcie lokalu to spory wydatek. Wzrost cen na rynku nieruchomości spowodował bowiem znaczącą podwyżkę cen czynszów. Jeśli jednak przyszła działalność nie będzie wymagać dużej powierzchni, to może warto pomyśleć o uruchomieniu punktu w centrum handlowym lub hipermarkecie. Stoisko w pasażu handlowym może się okazać znakomitą lokalizacją dla biznesu i dać szansę na pozyskanie dużej liczby klientów, a tym samym potencjalnie spore zyski.

Gdzie szukać i co oferować?

Stoisko handlowe, czyli tzw. wyspa, to zazwyczaj niewielkich rozmiarów (3-5 m2) miejsce usytuowane w pasażu centrum handlowego - zazwyczaj w głównym korytarzu, tuż przy wejściu głównym lub przy kasach. Wyspy handlowe znajdują się w większości galerii i hipermarketów na terenie Polski. Dlatego myśląc o lokalizacji, trzeba szukać już istniejących lub nowo powstających wielkopowierzchniowych obiektów handlowych. Duże centra budowane są najczęściej w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców.

W mniejszych miastach można również spotkać sklepy z pasażami, w których można zagospodarować miejsce na jedną lub dwie wyspy. Eksperci radzą, by wyspy były usytuowane w jak najbardziej dostępnych dla klientów miejscach. Dlatego powinien być to środek pasażu handlowego i najlepiej w głównym ciągu komunikacyjnym, przy wejściu lub wzdłuż linii kas.

- Taką lokalizację charakteryzuje duży przepływ klientów - mówi Agnieszka Lawenda-Szychowska z firmy Eurokotra, właściciela sieci stoisk z perfumami Nicole. Dodatkowym atutem wyspy handlowej jest to, że klienci mają do niej dostęp z minimum dwóch, a zwykle z czterech stron. Dzięki temu łatwiej jest "złowić" potencjalnego klienta, bo punkt jest łatwo zauważalny dla każdego odwiedzającego centrum handlowe. Wolnostojące stoisko pozwoli także skuteczniej eksponować towar.

Kolejnym atutem wyspy jest czas pracy stoiska. Centra handlowe działają zazwyczaj od godz. 9 do 21 - w tym czasie stoisko też musi być otwarte. Dzięki tak dużej rozpiętości czasu pracy, przedsiębiorca zyskuje możliwość pozyskania klientów odwiedzających centrum o różnych porach dnia. Decydując się na uruchomienie stoiska-wyspy, warto się zastanowić, jaką ofertę chcemy zaproponować klientom.

Obecnie działające stoiska oferują szeroki zakres zarówno towarów, jak i usług. Można bowiem w nich kupić zarówno perfumy, bieliznę, odżywki dla sportowców, nabiał, firanki, jak również naprawić telefon komórkowy, wydrukować ulotki czy dokumenty, zjeść hamburgera albo wypić sok ze świeżych owoców. Oferta jest więc bardzo bogata, a rynek wydaje się być nasycony. Nie warto się jednak zrażać. Wystarczy wybrać miejsce i zrobić rozeznanie rynku. Dzięki temu można ustalić braki w ofercie istniejących już punktów. - Opłacalna jest sprzedaż każdych towarów i usług, na które jest w danym miejscu zapotrzebowanie - uważa Katarzyna Owczarz z firmy Sellys, właściciela punktów detalicznych S-Printer, sprzedających materiały eksploatacyjne do drukarek i oferujących szeroki zakres usług poligraficznych.

- Należy jednak pamiętać o dopasowaniu oferty do potrzeb lokalnego rynku i przed rozpoczęciem inwestycji zweryfikować miejscową konkurencję. Wynajmując miejsce w pasażu, musimy bowiem liczyć się z tym, że możemy nie uzyskać zgody na sprzedaż produktów oferowanych już przez konkurencję - ostrzega.

Moje drogie stoisko

Otwarcie punktu handlowego w centrum, choć znacznie tańsze od uruchomienia stacjonarnego sklepu czy punktu usługowego, również nie należy do najtańszych inwestycji. Średni koszt wynajmu powierzchni waha się od 2,5 do 4 tys. zł, choć w dużych i prestiżowych centrach może sięgać nawet 10 tys. zł plus VAT. Do tego dochodzą rygorystyczne zapisy umowy, np. dotyczące kar za wcześniejsze rozwiązanie umowy dzierżawy terenu. Osoby odpowiedzialne za komercjalizację (dobór najemców) centrów handlowych precyzyjnie określają rodzaj działalności, jaka może być prowadzona na terenie sklepu.

Na dodatek, przy zawieraniu umowy dzierżawy miejsca często wymaga się od najemców wpłacenia równowartości jednego lub dwukrotnego czynszu, jako zabezpieczenia na wypadek zalegania z płatnościami za dzierżawę. - Przeprowadzamy badania dotyczące potrzeb klientów - wyjaśnia Przemysław Skory, rzecznik prasowy Tesco. - Na tej podstawie podpisujemy umowy tylko z firmami oferującymi towary bądź usługi, jakich oczekują osoby odwiedzające nasze obiekty.

Rzecznik Tesco dodaje, że każdą umowę negocjuje się z potencjalnym partnerem indywidualnie. Podczas rozmów ustalane są szczegóły, m.in. lokalizacja stoiska, wysokość czynszu, czas trwania umowy, a nawet oferowany asortyment. Zarówno stawki za czynsz, jak i warunki umowy są zwykle objęte tajemnicą handlową.

Franczyza dobiła do wyspy

Aby pokonać bariery stawiane przez zarządców galerii handlowych, warto nawiązać współpracę np. z franczyzową siecią punktów detalicznych, która wykorzystuje koncepcję wysp jako miejsca dystrybucji. Wówczas to dawca licencji może zaproponować miejsce do prowadzenia biznesu. Można także liczyć na pomoc prawną w trakcie podpisywania umowy oraz na trochę niższe koszty dzierżawy, gdyż licencjodawca zazwyczaj współpracuje z daną siecią handlową na terenie całego kraju.

Przykładowo w sieci S-Printer, która posiada stoiska w pasażach Tesco, otwarcie punktu o powierzchni 3 m2 kosztuje ok. 10 tys. zł. W kwocie tej mieści się: opłata licencyjna, depozyt za meble, zatowarowanie, zakup kasy fiskalnej i sprzętu niezbędnego do pracy. Do tego dochodzi comiesięczny czynsz negocjowany indywidualnie z przedstawicielami sieci Tesco. Z kolei współpraca z Eurokotrą, właścicielem marki Nicole, wymaga nakładu ok. 30 tys. zł.

Wówczas stajemy się sprzedawcami perfum i wód toaletowych Nicole i dostajemy wyposażone stoisko, komplet dozowników oraz pakiet startowy wód i perfum. Sami będziemy musieli opłacać comiesięczny czynsz. Warto także pamiętać o umowie dzierżawy miejsca w centrum. Można ją podpisywać np. na okres miesiąca. Wówczas co 30 dni płacimy czynsz, ale nie ponosimy opłat związanych z depozytem. Można też podpisać umowę na dłuższy okres, np. rok.

Jednak wtedy trzeba zapłacić depozyt. Każdą z umów można też rozwiązać przed terminem. W przypadku opcji jednomiesięcznej wystarczy na dwa tygodnie przed okresem zakończenia współpracy powiadomić o tym centrum. Gdy zawarliśmy umowę na rok lub dłużej, o fakcie wypowiedzenia umowy trzeba zawiadomić minimum na trzy miesiące przed zakładaną datą zakończenia współpracy.

Jak zarobić?

Dla osób z niewielkim kapitałem otwarcie wolnostojącego stoiska w centrum handlowym może stanowić znakomitą okazję do rozpoczęcia pracy na własny rachunek i ze sporym zyskiem. Według obliczeń firmy Eurokotra, sprzedawca perfum Nicole w ciągu 4-6 miesięcy jest w stanie uzyskać zwrot kosztów inwestycji. Po tym okresie i przy założeniu, że punkt mieści się na terenie dużego centrum handlowego w mieście powyżej 20 tys. mieszkańców, a sprzedawca jest pracowity i zabiega o klientów, można zarobić od 3 do 6 tys. zł miesięcznie. Podobne zyski można osiągnąć, prowadząc punkt S-Printer.

Michał Bogurat (miesięcznik Własny Biznes)

Wiadomość archiwalna