
R1 - takie oznaczenie ma najmocniejsza w historii seryjnie produkowana Corvetta. Pod jej maskę włożono 600-konne V8 mające pojemność 6,2 l. To mniej niż w jednostce napędzającej dotychczas oferowaną wersję Z06, ale dzięki wykorzystaniu turbosprężarki udało się zwiększyć ilość koni mechanicznych (z 512).
Sprawne rozpędzanie samochodu zapewnia wysoki moment obrotowy o maksymalnej wartości 793 Nm. Już przy 1000 obr./min do dyspozycji są 434 Nm, dzięki czemu palenie gumy udaje się nawet na wyższych biegach. Z silnikiem współpracuje 6-stopniowa, ręczna przekładnia.
Osiągów ZR1 na razie nie ujawniono, ale wyskalowany do 230 mil/h licznik (370 km/h) zapowiada, że będą one nieprzeciętne.

Zatrzymanie rozpędzonej Corvetty ułatwić mają ceramiczno-węglowe tarcze hamulcowe - wydajniejsze i lżejsze od stalowych. Twardość zawieszenia można zmieniać dzięki elektronicznie sterowanym amortyzatorom. To rozwiązanie przydatne dla fanów szybkiej jazdy - twardsze zawieszenie oznacza mniejsze przechyły nadwozia przy wyższych prędkościach i większą stabilność.
Sprzedaż Corvetty ZR1 rozpocznie się w marcu. Samochód kosztować ma ok. 100 tys. dolarów (ok. 250 tys. zł).
