I o ile naprawa takiego 10-letniego samochodu jest możliwa w niemal każdym warsztacie, to współczesne auta wymagają już bardziej specjalistycznego podejścia.
Bez komputera ani rusz
- Od kilku lat jeżdżę jednym typem auta, Peugeotem Partnerem z silnikiem diesla - opowiada Tomasz Krupa. - Model poprzedniej generacji, sprzed 2003 r serwisowałem w małym warsztacie na sąsiedniej ulicy, ale z następcą już musiałem pojechać do ASO. We współczesnym samochodzie ogromną rolę odgrywa elektronika - począwszy od sterowania poszczególnymi podzespołami a skończywszy na diagnostyce.- Chodziło o nieprawidłowo załączający się wentylator chłodnicy. Rzemieślnik grzał silnik i kontrolował co się dzieje wraz ze wzrostem temperatury ale tym sposobem nie wykrył uszkodzenia. W ASO po podłączeniu do komputera diagnostycznego nie mieli z tym problemów, tylko, że naprawa kosztowała mnie ok. 500 zł, a chodziło o wymianę elementu za... 20 zł.
I to właśnie cena jest największym problemem przy korzystaniu z ASO. Faktem jest, że autoryzowane serwisy obniżyły w ciągu ostatnich 2-3 lat ceny na swoje usługi. Duża konkurencja innych, nieautoryzowanych warsztatów, a także słaba sprzedaż nowych samochodów spowodowała, że dilerzy muszą szukać zarobku. Ceny w ASO odstraszały klientów. Doszło nawet do tego, że Opel zapraszał do autoryzowanych warsztatów (oferując rabaty) właścicieli aut tej marki przywiezionych z zagranicy na przeglądy.
W autoryzowanych warsztatach montowane części przeważnie mają logo producenta. Takie serwisy są wyposażone w specjalistyczne urządzenia diagnostyczne i oferują dość wysoki standard obsługi klienta, ale to wszystko kosztuje. Mając auto na gwarancji jesteśmy w zasadzie skazani na ASO. Poza siecią można wymieniać jednak części eksploatacyjne typu klocki hamulcowe, filtry. To efekt wytycznych Komisji Europejskiej, która uznała, że płatne naprawy i przeglądy wraz z wymianą części eksploatacyjnych mogą być wykonywane poza autoryzowana siecią warsztatów, ale z użyciem elementów odpowiadających normom producentów samochodów. W praktyce niektóre firmy utrudniają takie postępowanie. Dobrze pozostawić fakturę z wyszczególnionymi częściami które zostały wymienione, aby w razie jakiegoś konfliktu z dilerem móc udowodnić, że zastosowane elementy jakościowo odpowiadają producentowi samochodu. Jeśli jednak taka wymiana spowoduje uszkodzenie innego elementu to na ten podzespół klient straci gwarancję.
Komisja czuwa
Jeśli chodzi o naprawy pogwarancyjne, to mamy już swobodę wyboru warsztatu. Rzemieślnicy sukcesywnie unowocześniają swoje serwisy i stacje obsługi najczęściej wyposażone są w komputery diagnostyczne. Jednak koszty napraw w takim warsztacie są wyższe niż tam, gdzie podstawowym narzędziem jest klucz i śrubokręt.
Niedawno Komisja Europejska zmusiła cztery koncerny (DaimlerChrysler, General Motors, Toyotę i Fiata) do ujawniania informacji technicznych o swoich samochodach potrzebnych do dokonywania w nich napraw. Niezależne warsztaty mogą więc korzystać z nich odpłatnie (zwykle odbywa się to poprzez płatny dostęp do serwera serwisowego) ale cena nie może być wyższa niż dla warsztatów autoryzowanych. Dla swoich przedstawicieli koncerny mogą natomiast zachować informacje dotyczące systemów alarmowych. Ugoda kilku firm nie oznacza, że obowiązuje ona wszystkie koncerny ale pozycja pozostałych dużych producentów jest także zagrożona i wkrótce one także zostaną zmuszone do ustępstw. Od początku listopada obowiązuje u nas nowa regulacja ustawy o własności przemysłowej, która pozwala na produkcję widocznych części pojazdów (zderzaków, lusterek, reflektorów itp.) przez niezależne firmy, bez konieczności ich autoryzacji u producentów samochodów.
W sieci warsztatów
W Polsce mamy także kilka sieci warsztatów szybkich napraw, czyli w zasadzie wymiany części eksploatacyjnych. Te stacje obsługi przywędrowały do nas z zachodu, gdzie są bardzo popularne. Można w nich wymienić klocki hamulcowe, olej, amortyzatory, tłumik, płyn chłodniczy itp. w zasadzie na poczekaniu, dlatego z reguły są one w pobliżu centrów handlowych - czas spędzony na zakupach wystarczy na wykonanie usługi.
Własne sieci tworzą także najwięksi dystrybutorzy części samochodowych. Przyjmują one do swoich sieci prywatne warsztaty, w których poza szybką obsługą, można także wykonać bardziej skomplikowane naprawy.
Do tego dochodzi jeszcze potężna liczba małych, najtańszych warsztatów rzemieślniczych. Tu jednak trzeba liczyć się z tym, że nie wszystko da się w nich naprawić.
Alfred Franke, Stowarzyszenie Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych :
Koncerny samochodowe same produkują tylko ok. 20 proc. części, resztę zamawiają u innych producentów i później nadają im swoje logo np. na pudełku. Jednocześnie narzucają wysoką marżę i dlatego naprawa samochodu w autoryzowanym warsztacie jest taka droga. Po decyzjach Komisji Europejskiej i ustawy o własności przemysłowej, ceny usług będą spadały, ale raczej nie będzie to szybka zmiana.
Tomasz Kunert