Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Koniec z oszustami

07:00 19.01.2008



Odpowiedzią na nadużycie zaufania i celowe wprowadzanie konsumentów w błąd jest nowa ustawa o nieuczciwych praktykach rynkowych, która obowiązuje od 21 grudnia i ułatwia nam dochodzenie roszczeń.

Weźmy sprawy w swoje ręce

Aż 44% z nas nie odróżnia, które informacje zawarte w reklamach są prawdziwe, a które nie mają potwierdzenia w rzeczywistości - wynika z badań przeprowadzanych przez TNS OBOP na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przedsiębiorcy często wykorzystują nieświadomość konsumentów i walcząc o kolejnego klienta zapominają o rzetelności. - Do Federacji Konsumentów zgłaszają się osoby, które dopiero w trakcie porady uzyskują informacje, że na przykład zostali "szczęśliwymi" posiadaczami karty kredytowej, umowy ubezpieczenia przy okazji uzyskania karty klienta w supermarkecie, a towar przez nich zakupiony nie zawiera wskazywanych przez przedsiębiorcę walorów, właściwości leczniczych i w dodatku jest kilkakrotnie droższy od towarów o podobnych cechach na rynku - wylicza Aleksandra Frączek z Federacji Konsumentów.

Wejście w życie nowych przepisów pozwoli każdemu konsumentowi wziąć sprawy w swoje ręce. Przede wszystkim zyskujemy prawo do wniesienia powództwa do sądu w przypadku zagrożenia lub naruszenia naszych interesów ekonomicznych, a ciężar dowodu zostaje przeniesiony na przedsiębiorcę, któremu zarzucamy działanie wprowadzające w błąd. W praktyce oznacza to, że to właśnie on będzie musiał przekonać sąd, że nie dopuścił się działania godzącego w nasze interesy. Do tej pory wielu konsumentów rezygnowało z egzekwowania swoich praw ze względu na dużą trudność udowodnienia, że produkt czy usługa nie ma cech, o których informował przedsiębiorca.

Czarna lista

W nowej ustawie sformułowano tzw. czarną listę praktyk - to wyliczone zachowania przedsiębiorców, które mogą zniekształcać nasze decyzje konsumenckie. Na czarnej liście znalazły się agresywne działania marketingowe, na przykład groźby przymusu fizycznego lub psychicznego, które mogą ograniczyć swobodę wyboru konsumenta. Zabronione będzie także składanie wizyt w miejscu zamieszkania konsumenta i ignorowanie jego próśb o opuszczenie domu lub zaprzestanie takich wizyt (wyjątkiem będą tylko przypadki egzekwowania zobowiązań umownych, w zakresie dozwolonym przez obowiązujące przepisy). - Często kupujemy nowy towar, pod wpływem nieprawdziwej informacji, przekazywanej przez sprzedawcę, że posiadane przez nas urządzenie jest niesprawne i zagraża naszemu życiu. Do Federacji Konsumentów trafiły setki sygnałów, o prowadzeniu sprzedaży w taki sposób (bezpośrednio w domach konsumentów) piecyków gazowych, kuchenek oraz innych urządzeń AGD - mówi Aleksandra Frączek. Niedozwolone również będzie wywoływanie wrażenia, że konsument nie może opuścić pomieszczeń przedsiębiorcy bez zawarcia umowy.

Przesyłki z informacją o rekordowej wygranej, której nigdy nie otrzymamy, zachwalanie działania preparatów, które - wbrew zapewnieniom - nie są skuteczne, podawanie wprowadzających w błąd informacji związanych z oprocentowaniem rachunków bankowych - to tylko kilka przykładów nadużyć ze strony przedsiębiorców, które kwestionował UOKiK, a których jeszcze efektywniejsze zwalczanie - już na drodze indywidualnej - ułatwia nowe prawo.

(Nie)najtańsze usługi

Tuż przed rozpoczęciem obowiązywania ustawy o nieuczciwych praktykach rynkowych prezes UOKiK-u wydał decyzję w sprawie stosowania przez Przedsiębiorstwo Usługowe Radio Taxi Serwis w Poznaniu reklamy wprowadzającej w błąd. Działanie przedsiębiorcy polegało na umieszczaniu na wizytówkach niezgodnej z prawdą informacji o tym, że korporacja świadczy najtańsze usługi w mieście. Postępowanie wykazało, że właściciel nie był w stanie potwierdzić prawdziwości twierdzeń zawartych w reklamie. Teraz zgodnie z nowymi przepisami, w analogicznej sytuacji każdy konsument będzie mógł zażądać od przedsiębiorcy: zaniechania takiej praktyki, usunięcia jej skutków oraz naprawienia wyrządzonej szkody - w szczególności żądania unieważnienia umowy.

Na jakie nieuczciwe praktyki handlowe byliśmy w ostatnim czasie narażeni?
1) Przesyłki informujące konsumenta o rzekomej wygranej, z podaniem numeru telefonu o podwyższonej płatności, w którym konsument potwierdza chęć odbioru nagrody.
2) Fikcyjne obniżki i sprzedaż premiowana.
3) Zachwalanie preparatów odchudzających, podczas gdy preparaty te nie są skuteczne.
4) Nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd informacje o usługach telekomunikacyjnych: np. sieć komórkowa oferowała "nieograniczony zasięg", z kolei operator stacjonarny rozsyłał ulotki oferujące "darmowe weekendy". Pierwsza reklama zawierała ewidentnie nieprawdziwą informację, w drugiej zaś zapomniano zaznaczyć, że darmowe minuty nie dotyczą połączeń z innymi operatorami. Inny przykład: w planie Telekomunikacji Polskiej "TP 60 minut za darmo" minuta rozmowy lokalnej kosztuje w godzinach szczytu 12 gr., ale do tego trzeba doliczyć 20 gr. za rozpoczęcie połączenia.
5) Wprowadzające w błąd informacje na temat oprocentowania rachunków bankowych: np. z reklamy rachunku oszczędnościowego wynika, że oprocentowanie konta wynosi 4%. Dopiero gdy poznamy szczegóły oferty, okaże się, że bank daje obiecane 4%, ale tylko przez pierwszy miesiąc. Później oprocentowanie spada nawet o połowę.
6) W ulotce reklamującej szkoły policealne czytaliśmy: "czesne 0 zł", "semestr gratis". Studenci, którzy chcieli podjąć naukę, dowiadywali się w sekretariatach szkoły, że treść ulotki dotyczy tylko jednego semestru i jednego kierunku studiów. Ponadto, aby skorzystać z "semestru gratis", wymagany był dodatkowy warunek - przyprowadzenie pięciu osób, które podpiszą umowę oraz wpłacą pierwszą ratę.
7) Deweloper w reklamie podawał dużą czcionką informacje dotyczące ceny metra kwadratowego mieszkań w różnych dzielnicach Warszawy. Inne informacje były wydrukowane mniejszą czcionką. Osoba, która chciała skorzystać z reklamowanej oferty, dowiadywała się w biurze spółki, że rzeczywista cena metra kwadratowego jest wyższa. Deweloper stwierdził bowiem, że cena podana na ulotce jest ceną netto i nie uwzględnia podatku VAT.
8) W reklamach jednego z przewoźników lotniczych podana była cena biletów. Ale obok widniała informacja, że cena nie obejmuje opłat lotniskowych, podatków i innych opłat.
9) TP SA prowadziła kampanię reklamową, której spoty miały konwencję serwisu informacyjnego z udziałem Krystyny Czubówny, znanej dawniej jako prezenterka telewizyjna programu informacyjnego. Reklamy miały wywołać u konsumentów wrażenie, że przekaz jest informacją neutralną, a przez to zmierzały do ukrycia promocyjnego charakteru kampanii reklamowej. Stosowanie tej formy reklamy ogranicza wolność wyboru konsumentów, którzy pozbawieni są możliwości krytycznej oceny treści reklamowych.



































Więcej na: www.swiatkonsumenta.pl
Źródło: Świat Konsumenta
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy