W USA, gdzie nie tylko panuje moda na ekologię, ale kierowcy hybryd dostają ulgę podatkową (ok. 3 tys. dol.), w tym roku sprzedano ponad 360 tys. aut z silnikami elektryczno-spalinowymi. To o jedną trzecią więcej niż w 2006 r. W Europie sprzedaż ekologicznych aut przekroczyła 50 tys. sztuk. To zaskoczenie, bo według prognoz koncernów samochodowych taki wynik Unia miała osiągnąć dopiero w 2012 r. W tym roku na całym świecie nabywców ma znaleźć co najmniej pół miliona ekologicznych aut. Za trzy, cztery lata z salonów będzie wyjeżdżać ok. miliona pojazdów z napędem hybrydowym rocznie.
W Polsce hybrydy pojawiły się 2004 r. Pierwsza była Toyota Prius. Do dziś sprzedano zaledwie 250 sztuk tego modelu. Jeszcze gorzej jest z Hondą Civic Hybrid , na którą w ubiegłym roku znalazło się zaledwie 6 chętnych. W ciągu trzech ostatnich lat sprzedano tylko 17 sztuk tego modelu.
Jak na ironię, średnią sprzedaż aut ekologicznych w Polsce - odwrotnie niż na świecie - zawyżają luksusowe lexusy, które kosztują grubo ponad 200 tys. zł. Sprzedano ich w sumie 260 sztuk.
Po polskich drogach jeździ więc nieco ponad 500 aut z silnikiem hybrydowym, co stawia nas w ogonie Europy. Polska to jedyny kraj w Europie, w którym hybrydę traktuje się tak jak zwykłe auto. - W naszym kraju opłaty za rejestrację i użytkowanie auta nie mają nic wspólnego z poziomem emisji spalin - mówi Wojciech Drzewiecki, ekspert motoryzacyjny z Instytutu Samar. - Rozwiązaniem byłoby wprowadzenie niższych stawek podatku VAT czy akcyzy dla aut ekologicznych - uważa Drzewiecki.
Nasze prawo podatkowe już teraz przewiduje kilka proekologicznych ulg i zwolnień, np. zwolnienie od naliczania akcyzy dla energii elektrycznej produkowanej ze źródeł odnawialnych czy też zwolnienie z podatku od nieruchomości leżących w granicach stref ochrony przyrody. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, aby wprowadzić ulgę na samochody hybrydowe, np. w postaci pełnego odpisu VAT-u, zwolnienia z akcyzy czy dodatkowej rocznej ulgi podatkowej dla dbającego o środowisko właściciela. Przy tak śladowym poziomie sprzedaży hybryd w Polsce budżet państwa w ogóle by tego nie odczuł.
Ulgi funkcjonują w wielu krajach Unii. Na przykład w Norwegii kierowcy zwolnieni są z podatku rejestracyjnego, a w Londynie właściciel Toyoty Prius jest zwolniony z opłaty za parkowanie w centrum miasta. Dzięki temu może zaoszczędzić rocznie równowartość 10 tys. zł. Tak samo jest w Tallinie w Estonii, a np. do ścisłego centrum Mediolanu nie można wjechać innym samochodem niż ekologiczny.
W naszym kraju tylko raz - za rządów premiera Buzka - hybrydy uzyskały zwolnienie z cła, które wtedy wynosiło 35 proc. na samochody spoza Europy. Hybrydy są droższe niż auta ze zwykłym silnikiem. Toyota Prius to w polskim salonie wydatek rzędu 100 tys. zł, czyli o jakieś 20 tys. więcej niż np. konkurencyjny Avensis czy Ford Mondeo. W przypadku Hondy różnica w cenie jest mniejsza. Model Civic z silnikiem hybrydowym kosztuje 86 tys. zł, czyli o 4 tys. zł więcej niż "zwykła" wersja japońskiego auta.
Cała nadzieja w Unii. Jeśli Bruksela wymusi na nas wprowadzenie ulg dla właścicieli, to ich kupno będzie się opłacać.
Jakie są ulgi dla właścicieli hybryd
- Wielka Brytania
Niższa stawka akcyzy i ulga podatkowa
Zysk: 4,2 tys. zł rocznie
- Francja
Ulga podatkowa oraz zniżka w opłatach rejestracyjnych za wymianę starego auta na hybrydę
Zysk: 7 tys. zł rocznie
- Szwecja
Ulga podatkowa
Zysk: 4,3 tys. zł rocznie przez 5 lat
- Irlandia
Zniżka przy opłacie rejestracyjnej
Zysk: 13,6 tys. zł
- Włochy
Firmy publiczne oraz osoby fizyczne dostają jednorazowe dopłaty z funduszy UE
Zysk: do 27 tys. zł
- Malta
Bezpośrednie dopłaty z budżetu państwa
Zysk: 10,8 tys. zł rocznie
Tomasz Dominiak
fot. Toyota, model Prius