Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Innowacyjny znaczy lepszy

06:01 12.02.2008

Dla przedsiębiorców wciąż twardym orzechem do zgryzienia pozostaje kwestia finansowania innowacyjnych projektów? A może to jest tak, że wina leży po stronie rządu i instytucji państwowych, których działania na rzecz rozwoju innowacyjności zarysowują się marginalnie? Sprawa jest bez wątpienia dyskusyjna. Pewne jest to, że chcąc zaistnieć na unijnym rynku, firmy muszą starać się być bardziej innowacyjne. Bez tego bowiem nigdy nie poradzimy sobie z otaczającą nas konkurencją i na zawsze będziemy zepchnięci na margines europejskiego rynku produktów i usług.

Z teorii w praktykę

Twórcami polskich firm technologicznych, które w przyszłości będą miały za zadanie wytwarzać i implementować innowacyjne dobra oraz technologie, są przeważnie ludzie pochodzący z dwóch grup społecznych. Pierwszą z nich stanowią naukowcy o bardzo bogatym dorobku badawczym, którzy pracują na wyższych uczelniach (przeważnie o profilu technicznym) lub w innych placówkach naukowych.

To niejako na ich barkach spoczywa obowiązek zapewnienia firmie szczegółowej wiedzy teoretycznej z zakresu innowacji technologicznych oraz nadzór nad przebiegiem i prawidłowością przeprowadzanych badań oraz analiz. Decydującym czynnikiem, który popycha tych ludzi w kierunku własnej działalności gospodarczej jest niezahamowana chęć uzyskania pewnej niezależności w sferze pozafinansowej. Oczywiście każdy myśli o uzyskaniu pewnych dochodów w zamian za swoją pracę, lecz jak się okazuje nie jest to czynnik najistotniejszy.

Druga grupa ludzi, bez których niemożliwe jest stworzenie dobrej i konkurencyjnej firmy o profilu technologicznym, to tzw. "praktycy". Są nimi byli pracownicy wielkich korporacji i międzynarodowych przedsiębiorstw, którzy przez lata czynnie uczestniczyli w procesach tworzenia oraz wdrażania nowoczesnych rozwiązań technologicznych, a dziś posiadają odpowiednią wiedzę na ten temat. Zdobyte w ten sposób doświadczenie pozwala im na dokonanie zamiany z pracownika najemnego na pracownika własnej firmy. Tylko ścisła współpraca pomiędzy tymi dwoma grupami, która dodatkowo będzie wsparta szerokim zakresem wiedzy teoretycznej, pozwoli na osiągnięcie w Polsce wyższego poziomu technologicznej innowacyjności.

Najniższa innowacyjność w Europie

Pomimo, że Polska posiada bogatą kadrę naukowców, młodych i dobrze wykształconych menedżerów oraz duży odsetek studentów uczelni wyższych, nadal pozostaje krajem o jednym z najniższych wskaźników innowacyjności w Europie. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Ministerstwo Gospodarki, w Polsce notujemy znikomy odsetek przedsiębiorstw zaliczanych do grupy innowacyjnych. Stanowią go przeważnie duże firmy, które decydują się jedynie na drobne innowacje w swoich produktach, a nie w procesach technologicznych. Sektor MSP - w przeciwieństwie do sektora DWP (Dużych i Wielkich Przedsiębiorstw) - praktycznie nie wykazuje działań zmierzających do jakiejkolwiek poprawy stopnia swojej innowacyjności.

Co więcej - Polska jest krajem, który w stosunku do UE wydaje najmniej środków na badania i rozwój oraz zgłasza o połowę mniej wniosków patentowych do Europejskiego Urzędu Patentowego, aniżeli wynosi średnia unijna. Istnieje co najmniej kilka powodów, dla których taka sytuacja ma miejsce. Po pierwsze - istotnym czynnikiem hamującym polską innowacyjność jest brak swoistego rodzaju sieci współzależności pomiędzy kadrą naukowców a przedsiębiorstwami starającymi się wprowadzać nowe technologie do powszechnego użytku. Wprawdzie powstaje więcej parków naukowo-technologicznych, których głównym celem ma być wspieranie owych firm w realizacji innowacyjnych projektów, lecz ich oferta jest nadal słaba i niedostosowana do oczekiwań przedsiębiorców, dlatego de facto niewielu z niej skorzystało.

Po drugie - część tego problemu można przypisać samym przedsiębiorcom, a właściwie ich podejściu do tej sprawy. Niewielu z nich bowiem wierzy w to, że innowacyjność może stać się istotnym bodźcem do dynamicznego rozwoju ich firmy i szybkiego zaistnienia na rynku. Aż 99 proc. przedsiębiorców w Polsce podziela taką opinię. Po trzecie - dochodzi sprawa finansowania projektów. Dobry pomysł czy gotowy prototyp to jeszcze nie wszystko. Faza badań, testów i samego wprowadzenia gotowego produktu czy technologii na rynek pochłania bowiem na tyle wysokie środki, że bez zewnętrznego wsparcia, realizacja pomysłu staje się niemożliwa. Co gorsza - pozyskanie pieniędzy na tego typu działanie wcale nie jest łatwe.

Wydawać by się mogło, że w czasach kiedy banki oraz instytucje finansowe dysponują szeroką ofertą kredytową, uzyskanie odpowiednich środków na rozwój nowej technologii nie powinno stanowić większego problemu. Jednak rzeczywistość okazuje się zupełnie inna. Wszystkie działania związane z wdrożeniem innowacyjnych rozwiązań technologicznych, obarczone są bardzo wysokim poziomem ryzyka, kształtującym się na poziomie przekraczającym 50 proc. Kest to poziom, który nie pozwala na uruchomienie przez bank postępowania kredytowego - wskutek czego cała procedura jest wstrzymana, a projekt idzie w zapomnienie.

Dla firm z sektora MSP jest to problem prawie nie do przejścia. Jedyną szansą okazuje się prywatny sponsor, który zainwestuje swój kapitał w coś, co tak naprawdę może zakończyć się niepowodzeniem, jak również wielkim sukcesem. Niestety na dzień dzisiejszy inwestorzy wolą ulokować swoje oszczędności w czymś bardziej pewnym, jak choćby rynku nieruchomości, który jeszcze przez kilka lat będzie znacznie bezpieczniejszym miejscem lokaty kapitału.

Innowacyjność się opłaca

O tym, że warto dokładać wszelkich starań w rozwój sektora MSP oraz innowacyjnych projektów, przekonali się nasi sąsiedzi zza oceanu. W USA, gdzie już w latach siedemdziesiątych podjęto badania nad innowacyjnością w branży mikroelektronicznej, szczególną uwagę naukowców przykuły małe firmy technologiczne, działające w oparciu o najnowsze osiągnięcia techniki. Lata osiemdziesiąte to z kolei czas rozwoju małych firm o profilu technologicznym w Europie Zachodniej. Wszystkie podmioty, o których wcześniej była mowa, dziś są uznawane za prekursorów w dziedzinie nowych technologii. Niektóre regiony naszego globu - szczególnie obszar USA - stały się rozpoznawalną na całym świecie wizytówką rozwoju gospodarczego i postępu technologicznego.

Jednym z nich jest północna część Doliny Sant Clara, znana jako Krzemowa Dolina. To właśnie tam swoje pierwsze kroki stawiały firmy, takie jak: Apple, Dell Computer, Compaq czy Microsoft, które w tamtym czasie można było śmiało zakwalifikować do sektora MSP. O ich sukcesie na rynku międzynarodowym zadecydowało wiele czynników. Jednym z nich - chyba najważniejszym - było elastyczne podejście do wszelkich nowości i nowinek technologicznych, jakie pojawiały się na poszczególnych etapach w trakcie realizowanych projektów. Dzięki temu, wszystkie ww. firmy to dzisiejsi potentaci na światowym rynku zaawansowanych technologii.

Venture Capital

Aby Polska mogła przynajmniej zbliżyć się do potentatów w dziedzinie wysokich technologii, musi spełnić kilka fundamentalnych warunków. Pierwszym z nich jest konieczność uzyskania źródła finansowania dla firm z sektora MSP. Większość przedsiębiorców pytanych o to, co stanowi dla nich największą barierę w drodze do osiągnięcia wysokiego poziomu innowacyjności, wskazuje właśnie na brak możliwości pozyskania kapitału początkowego na swoją działalność (ang. seed money).

Światełkiem w tunelu mogą być fundusze typu venture capital, które finansują projekty obarczone bardzo dużym ryzykiem, oczekując w zamian uczestnictwa w przyszłych dochodach. Jeśli firma odnosi sukcesy i pomnaża swój kapitał, wówczas majątek funduszu również rośnie, a uzyskane pieniądze posłużą do dalszych inwestycji. Takie formy działań są dobrze zaadoptowane w USA oraz w krajach Europy Zachodniej już od kilkunastu lat i przynoszą oczekiwane korzyści. Wyżej wspomniane rozwiązanie, związane z finansowaniem innowacyjnych projektów, spotyka się również z poparciem Komisji Europejskiej oraz jest bardzo mocno promowane w ramach Strategii Lizbońskiej.

Przyśpieszyć polską gospodarkę

Niewątpliwie dużym krokiem w kierunku poprawy innowacyjności firm z sektora MSP w Polsce jest program rządowy, przygotowany przez Międzyresortowy Zespół ds. Rozwoju Sektorów Wysokozaawansowanych Technologii o nazwie "wędka technologiczna". Program ten zakłada polepszenie współpracy między środowiskiem biznesu a instytucjami o charakterze naukowo-badawczym oraz implementację i komercjalizację polskich wynalazków.

"Wędka technologiczna" to długofalowa inicjatywa, na którą państwo przeznaczy od 1,2 mld zł w 2008 r. do 1,5 mld zł w 2009 r. Inicjatywa ma również służyć zmniejszeniu odpływu młodych i dobrze wykształconych pracowników do krajów Europy Zachodniej (":"), gdzie mają lepsze możliwościami rozwoju zawodowego. Środki finansowe przeznaczone na ten cel nie powstrzymają tego zjawiska, ale zapewne są dobrym prognostykiem na przyszłość.

Bartosz Niedzielski, Przemysław Niedzielski
Źródło: Gazeta MSP
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy